Raty kredytu rosną i rosną, skąd brać na to pieniądze?

Raty kredytu rosną i rosną, skąd brać na to pieniądze?
Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Pixabay

Posłowie PSL z Warmii i Mazur wzywają rząd do zastopowania galopującej inflacji inaczej, niż kosztem rosnących rat kredytów obciążających polskie gospodarstwa domowe.

Pani Agnieszka z Olsztyna kupiła parę lat temu wymarzoną nieruchomość. Oczywiście nie obyło się bez kredytu spłacanego teraz przez lata ratami.

Przedtem płaciłam tyle za wynajem mieszkania, więc finansowo wyszło podobnie, a do tego płacę te raty już nie komuś ale sobie – cieszyła się olsztynianka. Po paru latach sumiennego spłacania oddała już bankowi ponad 60 tysięcy zł z pożyczonych blisko dwustu. Jednak wszystko ma, jak mówi klasyk, „swoje plusy ujemne”. Bo wprawdzie warunki kredytu wyglądały na pierwszy rzut oka całkiem korzystnie – ot niezbyt wyśrubowane 4% - to jednak z tych spłaconych 60 tysięcy tylko 25 poszło na spłatę zaciągniętej pożyczki. Wygląda więc na to, że zdaniem banku, 35 tysięcy zł stanowi 4% z 60 tysięcy.

Że te odsetki takie będą wiedziałam oczywiście od początku – wyjaśnia pani Agnieszka – bo bank pokazał mi symulację przed podpisaniem umowy kredytowej. Tylko panie w biurze zarzekały się, że nie będzie tu żadnej lipy i ostatecznie zapłacę jedynie te 4%. Byłam już bardzo zmęczona, najpierw szukaniem nieruchomości, a potem pieniędzy na nią i zwyczajnie uwierzyłam im na słowo.

Dodatkowo jeszcze Rada Polityki Pieniężnej, walcząc z inflacją, podnosi stopy procentowe NBP, przez co raty kredytu także dodatkowo wzrastają.

Teraz każdego miesiąca oddaję bankowi prawie 1300 zł, z czego niecałe 300 to spłata kapitału, a reszta to te niewielkie, zaledwie 4-procentowe, odsetki – ironizuje olsztynianka.

Ironia ironią, a ogromne raty płacić trzeba. I co na to poradzić?

Polskie Stronnictwo Ludowe wezwało niedawno rząd ustami posłów: Urszuli Pasławskiej, Stefana Krajewskiego i Zbigniewa Ziejewskiego do energicznego zajęcia się problemem dramatycznego wzrostu zadłużenia kredytowego polskich rodzin.

Podwyżki stóp procentowych oraz szalejąca inflacja rujnują budżety Polaków. Raty kredytów wzrosły dwukrotnie komplikując życie wielu polskich rodzin.

- czytamy w oświadczeniu trójki parlamentarzystów.

Jak dodają posłowie PSL: „Raty kredytów wzrosły o połowę w zaledwie kilka miesięcy. Dlatego, że Rada Polityki Pieniężnej w ramach spóźnionej walki z inflacją wciąż podnosi stopy procentowe.

Podwyżka stóp niesie za sobą wzrost obciążeń finansowych zadłużonych w bankach Polaków. Rata przeciętnego kredytu mieszkaniowego, czyli 300 tys. złotych na 30 lat , we wrześniu wynosiła średnio 1100 złotych, teraz ponad 2 tysiące złotych. A to jeszcze nie koniec spodziewanych podwyżek.

Zdaniem trójki parlamentarzystów przysłowiowa „piłka w grze” jest teraz po stronie państwowych banków, które powinny zrezygnować - przynajmniej czasowo - z pobierania marży od kredytów. Takie działania szybko przyniosą korzyści.

Rodzina z kredytem 300 tys. złotych miesięcznie płacić będzie 500 złotych mniej – podsumowuje poseł Pasławska. - Liczymy, że rząd spróbuje przekonać do tego rozwiązania banki, w których państwo ma znaczące udziały.

Komentarze (27)

Dodaj swój komentarz

  • [Usunięty] 2022-04-21 10:19:05 130.180.*.*
    [Komentarz został usunięty przez administrację serwisu]
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • no no 2022-04-16 18:21:20 88.156.*.*
    Ale cenzura. Komuna lata 50-te.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • zatorzanin 2022-04-15 16:30:20 176.221.*.*
    Jak skąd brać- od tego palanta DZINKSA -GLAPCIA ; sam typ skasował samej nagrody 600 bagsów to jest majętny ; jak twierdzi nie ma żadnego potomka to i pewnie nie pożałuje kasy !
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • f ck NBP 2022-04-15 12:37:36 83.15.*.*
    PIS i NBP ma to w doopie! Banki się cieszą bo legalnie mogą okradać swoich klientów i maja to tez głęboko w czterech literach ! Większość ich wyborców i moherów nie ma kredytów mieszkaniowych ! Im starcza jeszcze ,żeby dla Rydzyka oddać 50 % renty,emerytury......
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 0
  • Inflacja 2022-04-15 11:52:09 88.156.*.*
    Prezes NBP dawał sobie podwyżkę wyższą niż inflacja przez ostatnie lata. W roku 2018 zarobił rocznie 709 611 zł w 2019 - 794 771 zł w 2020 - 946 871 zł w 2021 - 1 115 739 zł dodatkowo w roku ubiegłym dostał ponad 600 000 zł premii za plecenie bzdur że inflacja jest za niska i ryzyko podniesienia stóp procentowych wynosi 0 do końca jego kadencji. Podwyżki ma powyżej 11 % inflacji to co się będzie innymi przejmował.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 0
  • zus 2022-04-14 23:23:58 195.80.*.*
    4% od 200 tys to 8tys rocznie !!! - ludzie ogarnijcie się trochę zamiast brać kredyt a potem lamentować.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 1
  • .R.O. 2022-04-14 22:45:52 5.184.*.*
    Wystarczy znać Obajtka. I można gdzieś mieć takie niskie podwyżki wszystkiego. A z resztą niech się martwią Ci co się nie załapali do spółek skarbu państwa.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 2
  • Haha 2022-04-14 20:52:25 46.205.*.*
    Z doopy
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • aza 2022-04-14 18:49:03 79.191.*.*
    Tak się kończy głosowanie na złotoustnych, którzy tylko gadać potrafią a o rządzeniu nie mają pojęcia!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 6 1
  • docho 2022-04-14 18:25:21 83.23.*.*
    Raty kredytu rosną , ale tylko tym co wzięli kredyt.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 0
2147382000
2147382000