''Raport o stanie Miasta Olsztyna'' wzbudził kontrowersje wśród radnych

''Raport o stanie Miasta Olsztyna'' wzbudził kontrowersje wśród radnych
Dokument "Raport o stanie Miasta Olsztyna" podzielił olsztyńskich radnych
Fot. UM Olsztyn

Dokument jeszcze nie istnieje, mimo tego na ostatniej sesji trwała gorąca dyskusja na temat jego zawartości. Radni Prawa i Sprawiedliwości apelowali, aby przesunąć uchwalenie tego raportu na grudniową sesję, prezydent wraz z większością radnych zawyrokowali, aby poruszyć tę sprawę jeszcze w listopadzie.

Czym ma być „Raport o stanie Miasta Olsztyna”? Jest to czteroczęściowy dokument, który przedstawia analizę działalności prezydenta miasta, realizację strategii rozwoju Olsztyna, stan realizacji projektów Olsztyńskiego Budżetu Obywatelskiego czy uchwał podjętych przez radę miasta.

Projekt raportu jednak wzbudził duże kontrowersje wśród radnych. Część z nich, z Prawa i Sprawiedliwości, chciało przełożyć uchwałę na grudniową sesję.

– Zawnioskowałem o przeniesienie tego punktu na grudzień, żebyśmy my jako radni mogli się merytorycznie wypowiedzieć na ten temat, żeby raport był kompletny i komplementarny. Zgłaszamy poprawki do tego projektu. W tym kształcie uchwała jest tylko elementem fasadowym. Klub radnych PiS zgłasza poprawki do projektu uchwały rady miasta – powiedział Radosław Nojman.

Jarosław Babalski dodał, że apelował do radnych, aby wspólnie ułożyć ramy projektu.

– Nie dalej jak na przełomie tego roku zgłaszałem inicjatywę i prosiłem państwa żebyśmy siedli razem i stworzyli ramy dokumentu. Na placu boju było wielu bohaterów. Padały głosy, że faktycznie trzeba zgłosić wnioski, żeby powstał plan ramowy, a nie samochwałki. Bohaterowie pierzchli, została tylko opozycja.

Odmiennego zdania był Tomasz Głażewski, który odniósł się do słów Jarosława Babalskiego dotyczących bohaterów na polu walki.

– Od chwili kiedy powstał raport i było dużo uwag, niektórzy rzeczywiście pierzchnęli i przez kilka miesięcy nie uczynili nic, a teraz narzekają. Przez kilka miesięcy można było spisać swoje uwagi – zaznaczył.

Rację przedmówcy przyznał Mirosław Gornowicz.

– Po pierwsze był cały rok. Można było zgłaszać do pana prezydenta uwagi, żeby je zawarł. Po drugie dokument ma 1 stronę tekstu. Czy naprawdę 1-stronnicowy tekst trzeba analizować tak długo? – zapytał radny.

Jarosław Babalski zauważył, że raport powinien być czytelny dla mieszkańców i zawierać analizę danych rozciągniętych w czasie na 5 lat wstecz.

– Tak rekomenduje Związek Miast Polskich – zauważył radny.

Nieco inaczej do tematu podszedł Mirosław Arczak. Zauważył, że dokument powinien być głównie z myślą o olsztynianach. I głosował na wszystkich komisjach przeciw temu projektowi lub wstrzymał się od głosu, bo ma wrażenie, że projektując uchwałę, urzędnicy zapomnieli o udziale mieszkańców.

– Państwo zapominacie, jakie jest znaczenie tego dokumentu. Nad raportem przewidziana jest debata, w której głos mogą zabierać mieszkańcy. W ogóle nie myśli się o ich udziale. Ten raport mógłby być corocznym świętem, kiedy podsumowujemy rok. Ludzie interesują się ważnymi dla siebie sprawami i z pewnością by byli tym zainteresowani – tłumaczył Mirosław Arczak.

Prezydent Piotr Grzymowicz nie zgodził się z radnymi opozycji, że w raporcie miałyby zostać przedstawione wszystkie dokumenty.

– Te dokumenty można znaleźć na stronie internetowej. Panowie Babalski i Nojman mówią, żeby przedstawić wszystkie dokumenty w jednym miejscu. Przecież takie zestawienia ja rokrocznie przedstawiam w czerwcu w postaci slajdów – wyjaśnił.

Projekt uchwały został przyjęty. Za głosowało 14 radnych, przeciw było 6, natomiast jeden wstrzymał się od głosu.

Komentarze (5)

Dodaj swój komentarz

  • wujek Staszek 2019-12-02 13:08:09 37.47.*.*
    Stan miasta od dłuższego czasu jest ten sam - bieda. Ale mamy tramwaje...
    Odpowiedz Oceń: 5 1 Zgłoś treść
  • Brawo pan Arczak 2019-12-02 12:42:22 5.172.*.*
    Tylko Arczak i czasami Klonowski - myślą o mieszkańcach. Reszta o własnym interesie, swojej rodziny i partii.
    Odpowiedz Oceń: 7 0 Zgłoś treść
  • wyborca 2019-12-02 11:18:09 89.228.*.*
    Torowiska ,chyba są zrobione z plastiku,że trzeba ciągle reperować i wymieniać,nie podoba mi się to
    Odpowiedz Oceń: 9 1 Zgłoś treść
  • Nie inaczej 2019-12-02 09:29:42 95.160.*.*
    Niech CBA, NIK, prokuratura lepiej sprawdzi fuszerki inwestycyjne w tym mieście m.in. torowiska tramwajowe, rozpadający się park centralny. Miasto jako inwestor ma osoby odpowiedzialne za nadzór budowlany i teraz pytanie, gdzie Ci ludzie wtedy byli? Każdy inżynier należący do OII musi mieć wykupione ubezpieczenie OC, więc dlaczego nadzór nie ponosi żadnej odpowiedzialności? Miasto zasłania się zabezpieczeniem gwarancyjnym, tuszując nieudolność osób odpowiedzialnych za nadzór budowlany. Obecna afera z prezydentem mnie nie dziwi, może wystarczy pokrzyczeć "brak konstytucji"? Barczewo czeka. P.S uważajcie na komentarze, bo Pan Grzymowicz nie lubi krytyki i zaprasza internautów na komisariat Policji przy ul. Dąbrowszczaków.
    Odpowiedz Oceń: 21 1 Zgłoś treść