Policja wyjaśniła okoliczności ''zaginięcia'' szczepionki w olsztyńskiej poliklinice

Policja wyjaśniła okoliczności ''zaginięcia'' szczepionki w olsztyńskiej poliklinice
SP ZOZ Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z Warmińsko–Mazurskim Centrum Onkologii w Olsztynie
Fot. Artur Szczepański / Olsztyn.com.pl

W czwartek policjanci w mediach społecznościowych podali informację, że sprawa związana z rzekomym zaginięciem szczepionki przeciw koronawirusowi w szpitalu MSWiA przy al. Wojska Polskiego została wyjaśniona.

– Nie możemy mówić o żadnym przestępstwie ani wykroczeniu. Możemy mówić o błędzie. Braki zostały przez dostawcę uzupełnione – powiedział w rozmowie z nami Rafał Prokopczyk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.

I dodał: – Okazało się, że doszło do pomyłki podczas przygotowania i liczenia surowca przed transportem.

Próbowaliśmy dodzwonić się do sekretariatu polikliniki, ale nikt nie odbierał telefonów.

Przypomnijmy, że 25 stycznia w szpitalu MSWiA utworzyły się duże kolejki pacjentów do szczepień. Portal „Debata” zrelacjonował, że jedna z pielęgniarek z zespołu szczepiennego wyszła do pacjentów i miała powiedzieć, że placówka otrzymała szczepionki z 3-godzinnym opóźnieniem oraz, że 30 dawek miało zostać ukradzione.

Do komendy wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w tej sprawie.

Sytuację opisaliśmy w artykule pt. „Czy w poliklinice skradziono szczepionki?”.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz