Do zdarzenia doszło 12 kwietnia (niedziela). Ok. godz.16.30 nad górą Borisova w Wielkiej Fatrze zderzyły się dwa szybowce.
- Pilotem jednego z szybowców był Austriak, który wyszedł z wypadku bez obrażeń. Drugą maszyną leciał Polak, a drugim pilotem był Czech. Ten ostatni przeżył dzięki temu, że się katapultował. Doznał obrażeń głowy i kończyny dolnej, ale drugi członek załogi nie miał już tyle szczęścia. Niestety, 65-letni pilot narodowości polskiej zginął
- podała Horska Zachranna Służba (HZS) - miejscowe Górskie Pogotowie Ratunkowe na swoich mediach społecznościowych.
65-letni Polak, Andrzej Majewski był reprezentantem Aeroklubu Warmińsko-Mazurskiego i Olsztynianinem. Majewski miał doświadczenie w pilotowaniu szybowcowa. W zeszłym roku wybrano go jako przewodniczącego sekcji szybowcowej klubu.
- Szybowcowe niebo już nigdy nie będzie takie samo...
- napisał lokalny aeroklub w ramach platformy Facebook.
Pod postem pojawiły się liczne wpisy wyrażające kondolencje oraz smutek w związku ze śmiercią pilota, którego nazywano "Blue Sky". Wspomnienia o Olsztynianinie płyną z wielu krajów.
Po niedzielnym wypadku zawody przerwano. Ponowne wznowienie zaplanowano na wtorek. Okoliczności wypadku aktualnie bada policja i Komisja do Spraw Wypadków Lotniczych.











Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz