Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się

Piłka ręczna. Warmia Energa Olsztyn wygrała z akademikami z Białej Podlaskiej

Piłka ręczna. Warmia Energa Olsztyn wygrała z akademikami z Białej Podlaskiej
Radość olsztyńskich szczypiornistów po jednym ze spotkań / Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Emil Marecki / Olsztyn.com.pl

Konto punktowe olsztyńskiej drużyny w Lidze Centralnej ruszyło z miejsca.

reklama

Po przegranym 33:28 tydzień temu meczu w Sosnowcu, trener zespołu olsztyńskiego Igor Stankiewicz, wyraźnie rozczarowany postawą swych podopiecznych, stwierdził: - Zagraliśmy katastrofalnie. Na co zatem nas będzie stać w rywalizacji z trzecią ekipą tabeli Ligi Centralnej, AZS AWF Biała Podlaska?

Pewnie nikt nie mógł przed rozpoczęciem meczu trafić z prawidłową odpowiedzią na to pytanie. Przypomnijmy, że w pierwszym spotkaniu tych zespołów w Białej Podlaskiej, przez długi czas prowadzili, wprawdzie nie za wysoko, ale goście. Niestety znów o sobie dała znać ich słaba gra w końcówce, co spowodowało, że gospodarze okazali się lepsi od zespołu przyjezdnego o 3 brami (28:25). Przed tym meczem sympatycy zespołu Warmii Energa zastanawiali się, czy będzie ona w stanie pokonać faworyzowaną akademicką ekipę. Szansę na sukces upatrywali w tym, że AZS nie grał w rundzie rewanżowej tak skutecznie, jak w pierwszej. Rywale olsztyńskiej drużyny przegrali bowiem 32:33 z ostatnim w tabeli MKS Grudziądz, następnie 30:33 z GKS Żukowo, 25:26 ze Stalą Gorzów i 22:24 z Padwą Zamość. Jednak w poprzedniej kolejce rozgromili u siebie 35:24 Śląsk Wrocław, a więc przyjechali do Biskupca nie tylko w dobrych nastrojach, ale i z bardzo dobrej formie.

Warmia Energa była przed tym spotkaniem w trudnej sytuacji. Jej głównym celem jest nadal utrzymanie się w Lidze Centralnej, ale jak dotąd nie ma na to jeszcze gwarancji. Po porażce w Sosnowcu miejsce w pierwszej dziesiątce oddaliło się i to bardzo. W tej sytuacji olsztyńscy szczypiorniści muszą zdobywać ligowe punkty. Przymus zaszkodził już jednak nie jednej sportowej drużynie, aby tym razem ominął olsztyńską. Tak czy inaczej o prawie wszystkim miały zadecydować wydarzenia na boisku.

Zaczęło się  bardzo dobrze dla gospodarzy. Po bramce Kopycińskiego w 1 minucie i Malewskiego w 3., Warmiacy prowadzili 2:0. 3 minuty później było 3:1, a w 7. minucie na tablicy wyników był remis 3:3. Drugi remis (15:15) miał miejsce na minutę przed zakończeniem pierwszej połowy meczu. Pomiędzy tymi remisami bardziej skuteczni byli gospodarze (5:3, 7:3, 8:4, 10:6, 11:7, 12:8, 13:10, 14:11, 15:12). Ich rywale wyprowadzali nieco więcej akcji ofensywnych, ale doskonale spisywał się w olsztyńskiej bramce Makowski. Gdyby nie on to pewnie pierwsza połowa należałaby do gości.

Początek drugiej części spotkania również należał do Warmii Energa. W 37. minucie po bramce Chełmońskiego gospodarze prowadzili 21:18, a 2 minuty później, po trafieniu Konkela, o dwie bramki więcej. Kiedy do końca meczu pozostawało 90 sek podopieczni Igora Stankiewicza mieli 5 bramek więcej od rywali (34:29). Wydawało się więc, że dowiozą spokojnie zwycięstwo do końca. Wprawdzie nie spokojnie (stracili 3 bramki), ale... dowieźli, inkasując tak potrzebne im trzy punkty.    

 - Naszym głównym celem było zwycięstwo, ale również poprawienie samopoczucia po tym ostatnim, fatalnym w naszym wykonaniu, meczu w Sosnowcu – skomentował trener  Igor Stankiewicz. - Powiedziałem chłopakom przed meczem, że jeżeli go wygramy, to w nagrodę jeden trening w związku z długim weekendem, będzie im odpuszczony. Nie było wyboru - dodał z uśmiechem.

Cały olsztyński zespół zagrał w ten wieczór bardzo dobre spotkanie, ale najbardziej błyszczał jego bramkarz Daniel Makowski. - Udało mi się odbić parę ważnych piłek - powiedział. - Ale też dzisiaj nasza obrona broniła świetnie. No i wszystko się dobrze skończyło z czego bardzo się cieszymy. Te trzy punkty były nam super potrzebne.

Kolejny mecz Warmia Energa zagra na wyjeździe w sobotę (7 maja, godz. 18) z SRS Przemyśl.

W tabeli prowadzi Ostrovia Ostrów 62 pkt, przed Legionowem 49 i AZS AWF Biała Podlaska 44. Warmia Energa jest 12. (25 pkt) i wyprzedza Miedź Legnica (18)  i MKS Grudziądz (16).

Warmia Energa Olsztyn - AZS AWF Biała Podlaska 34:32  (17:15)

Warmia Energa Olsztyn: Makowski, Matusiak - Malewski 8, Gruszczyński 5, Konkel 5, Laskowski 3, Stępień 3, Chełmiński 2, Didik 2, Reichel 2, Sikorski 2, Klapka 1, Kopyciński, Kozłowski, Safiejko

Lech Janka

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz
Odpowiadasz na komentarz.
Zaloguj się i odblokuj lepsze komentarze. Historia, wyróżnienie i dodatkowe opcje w Twoim profilu. Zaloguj się

  • carlos 2022-05-01 10:47:29 79.191.*.*
    Warmia sobie rzepkę skrobię, ale jakoś nie płacze o miejską kasę...Wystarczy mieć po prostu godność i robić swoje
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 0

Proponowane artykuły