Miniona noc była pierwszą tak mroźną tej zimy. Temperatura spadła kilkanaście stopni poniżej zera, a silny wiatr i opady śniegu sprawiły, że ta odczuwalna była znacznie niższa. O poranku większość dróg w regionie i miejskich ulic była zasypana i śliska mimo iż piaskarki i solarki wyjechały na drogi już w nocy.
W Olsztynie od rana korki tworzyły się niemal w każdej części miasta od dróg dojazdowych do olsztyńskich sypialni, przez Śródmieście po centrum miasta. Dyżurny miasta otrzymuje wciąż zgłoszenia o oblodzonej ulicy Bałtyckiej, Sielskiej, Nowowiejskiego, Limanowskiego, Schumana, Mickiewicza, Piłsudskiego, czy Lubelskiej.
Nie lada problem z dotarciem do Olsztyna mają również mieszkańcy gmin ościennych: Jonkowa, Dywit, czy Stawigudy - drogi dojazdowe są bowiem oblodzone.
Trudne warunki drogowe dały się we znaki również pasażerom komunikacji miejskiej. Większość autobusów nie jest w stanie dotrzeć na przystanki zgodnie z rozkładem. Dodatkowo około godziny 8.00 zepsuł się autobus na ulicy Krasickiego, który zablokował prawy pas ruchu.
Ci, którzy o poranku mieli trudność z uruchomieniem samochodu nie mogli dotrzeć do pracy także taksówką. Okazuje się bowiem, że około godziny 8.00 czas oczekiwania na taxi dla trasy Jaroty-centrum wynosił półtorej godziny.
Zgodnie z zapowiedziami synoptyków, najzimniejsza noc jednak przed nami. W nocy z czwartku na piątek temperatura sięgnie nawet 17 kresek poniżej zera.







Komentarze (9)
Napisz komentarz-
krzroy
2017-01-07 10:05
Tradycyjnie, od wielu lat, problem z oblodzeniem i śliską nawierzchnią kończy się wraz z minięciem tablicy "Olsztyn". Piątek, 6.01, około godz 10 wyjechałem w kierunku Olsztynka. W Olsztynie ślizgawica, kończy się teren miasta - kończy się problem. Wszystko wskazuje na to, że to gospodarz Olsztyna nie panuje nad sytuacją. Ale co się dziwić skoro pieniądze w mieście wydawane są bez głowy
Odpowiedz
4 0
-
28
2017-01-06 15:44
Nie ma kasy odsniezanie i sypanie, tramwajki trzeba splacac
Odpowiedz
5 0
-
Marcino
2017-01-06 11:24
Pamiętajmy to firma która dostaje publiczne czyli nasze pieniądze odpowiada za stan dróg a wraz z nią osoby odpowiedzialne za wybór firmy.juz w grudniu widać było że będzie nie ciekawie.wyjeżdżając do pracy nie przypominam sobie od kilkunastu lat tak fatalnego stanu dróg.spóźnione interwencję i mało plugopiaskarek.ostatnio wiadomo było że będzie śnieg a zaraz potem mocny mróz. na logikę jeżeli padało maszyny powinny chodzić non stop by jak najmniej śniegu i błota zostało przed mrozem.tak jednak nie było. złapał mróz i musztarda po obiedzie.prawdopodobnie :
1.ktoś słabo zarządza utrzymaniem.
2.nie ma wystarczającego parku maszyn do dyspozycji.
3.oszczędza na piasku soli, paliwie pracownikach itd.
4.źle skalkulował cenę usługi i koszty go przerastają
5.jest tzw."zaprzyjaźnionym" przytuli kasę i podzieli się z kim trzeba.
Na które warianty stawiacie?
Odpowiedz
8 0
-
Milena26
2017-01-06 00:05
Mogliby posypać chodniki przecież nie da się chodzić. Oni są nienormalni!! Lód na chodnikach nawet w centrum i nikt nie sypie!!!!
Odpowiedz
3 0
-
Werka
2017-01-05 20:14
A czy piaskarki itp. nie powinny były wyjechać w nocy, przecież od tygodnia wiadomo było ... drogi oblodzone były i po 9 i po 14, dla mnie to skandal!
Odpowiedz
7 0
-
stas
2017-01-05 17:12
Martwiono się, ze zimy nie będzie
Odpowiedz
3 2
-
pasażer
2017-01-05 12:45
A tramwaje jeżdżą :p
Odpowiedz
18 4
Napisz komentarz