Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
07.08.2026 Doroty, Kajetana, Sykstusa Pogoda 14/22

Olsztyn. Sprawa tajemniczego zaginięcia sprzed ponad 20 lat rozwiązana w niespełna rok. Jak śledczy odkryli prawdę?

Dominika Wrotek ·
Olsztyn. Sprawa tajemniczego zaginięcia sprzed ponad 20 lat rozwiązana w niespełna rok. Jak śledczy odkryli prawdę?
Ostatnie zdjęcia zmarłego Stanisława Hornowicza, którymi dysponuje policjaFot. KWP Olsztyn

Sprawa z policyjnego Archiwum X po dwóch dekadach ma swój ciąg dalszy. Morderstwo sprzed 22 lat wyszło na jaw po tym, jak w ubiegłym roku, nad Łyną w Olsztynie odnaleziono szkielet mężczyzny. To naprowadziło śledczych na trop 61-letniej kobiety, z którą zmarły miał być "w bliskiej relacji". W piątek, 31 lipca postawiono jej zarzut zabójstwa. Jak to się stało, że sprawa zaginięcia mężczyzny z 2004 roku została rozwiązana po ponad dwudziestu latach, w niespełna rok?

reklama

Kryminalną sprawę sprzed dwudziestu lat obszernie opisał Twój Kurier Olsztyński. Jak wskazano, miała ona swój początek we wrześniu 2025 roku. Przy ul. Dywizji 15 w Olsztynie, na zalesionym terenie w pobliżu rzeki Łyny, dwie osoby natrafiły na fragmenty ludzkiego szkieletu. Wezwani na miejsce funkcjonariusze policji oraz prokurator stwierdzili, że było to miejsce celowego ukrycia zwłok. Ustalono, że specyficzny sposób ułożenia ciała sugeruje, że śmierć nie nastąpiła z przyczyn naturalnych. Czytaj więcej: Makabryczne odkrycie nad Łyną. Zbrodnia sprzed lat wychodzi na jaw? Policja apeluje o pomoc

Czyje to szczątki?

Przy szczątkach nie znaleziono żadnych dokumentów czy przedmiotów, które pomogłyby w ustaleniu tożsamości zmarłego. Jedyna wskazówka podchodziła od biegłego z zakresu medycyny sądowej, który określił, że szkielet należy do mężczyzny w średnim wieku (40-55 lat), a zwłoki mogły być ukryte w tym miejscu od kilku lub kilkudziesięciu lat.

Dopiero po przeprowadzeniu badań DNA i porównaniu ich wyników z policyjnymi bazami, ustalono, że zmarłym był urodzony w 1958 roku Stanisław Hornowicz. Za swojego życia nie był on krystaliczną osobą, dobrze znała go policja i wymiar sprawiedliwości. Wielokrotnie karany był m.in. za próby wyłudzenia pieniędzy na szkodę innych osób i posługiwanie się podrobionymi dokumentami. W związku z popełnionymi przestępstwami, wielokrotnie przebywał w zakładach karnych.

Był także poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Olsztynie do odbycia kolejnej z kar pozbawienia wolności. Mężczyzna okazywał się jednak nieuchwytny. Jak relacjonuje Twój Kurier Olsztyński, Hornowicz po rozwodzie nie miał stałego miejsca zamieszkania. Przemieszczał się między różnymi miejscami i nie prowadził ustabilizowanego życia.

Ślad po mężczyźnie urwał się na początku 2004 roku. Jak wynika z sądowych akt, po raz ostatni przed sądem stawił się on pod koniec 2003 roku, a w lutym 2004 roku miała widzieć go jeszcze sąsiadka.

Po ustaleniu tożsamości oraz zawężeniu okna czasowego, w którym mogło dojść do zbrodni, olsztyńscy śledczy przystąpili do analizy, kto mógł przyczynić się do śmierci czterdziestoparolatka.

Kto jest winien śmierci?

Trop doprowadził policjantów i prokuraturę do 61-letniej kobiety, z którą w 2004 roku mężczyzna miał - jak podano - "pozostawać w bliskiej relacji". Nie doprecyzowano jednak, czy była jego partnerką, konkubiną, znajomą czy łączyła ich jeszcze inna więź.

Po zatrzymaniu kobieta przyznała się do zamordowania Stanisław Hornowicza. Jak wyjaśniła, do zbrodni miało dojść w pobliżu jego miejsca zamieszkania. Do publicznej wiadomości nie podano jednak, gdzie wydarzenie dokładnie miało miejsce, co stało się bezpośrednio przed zbrodnią, ani w jaki sposób mężczyzny pozbawiono życia. Wiadomo jedynie, że 61-latka podjęła późniejsze działania w celu ukrycia zwłok - wsadziła je do dziecięcego wózka, przetransportowała nad Łynę i ukryła pod ziemią. To, jak dokładnie przebiegały zdarzenia z tamtego dnia w 2004 roku, odtworzono podczas wizji lokalnej. Na policyjnych nagraniach, do których dotarł portal Twój Kurier Olsztyński, widać jak kobieta z manekinem i wózkiem rekonstruuje to, co działo się nad Łyną 22 lata temu.

Jest zarzut zabójstwa

W rozmowie z redakcją Olsztyn.com.pl, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, Daniel Brodowski, potwierdził, że w piątek, 31 lipca kobiecie postawiono zarzut dokonania zabójstwa. Dodatkowo, tego samego dnia Sąd Rejonowy w Olsztynie zdecydował o aresztowaniu kobiety na trzy miesiące. Argumentując swoją decyzję, sąd zwrócił uwagę na to, że kobieta nie ma stałego miejsca pobytu na terytorium Polski. Stwarzało to zatem realną obawę ucieczki lub ukrywania się przed organami ścigania. 

Stosując środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu, nie bez znaczenia była także grożąca podejrzanej surowa kara. Zgodnie z Kodeksem karnym obowiązującym w 2004 roku, czyli wtedy kiedy doszło do przestępstwa (na jego podstawie ma być sądzona kobieta), za typ podstawowy zabójstwa grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, kara 25 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.

W tej chwili Prokuratura Okręgowa w Olsztynie kontynuuje śledztwo w sprawie. Gdy skompletowany zostanie pełny materiał dowodowy, do sądu trafi akt oskarżenia. Czytaj więcej: Olsztyn. Przełom w sprawie sprzed ponad dwóch dekad. Kobieta podejrzana o zabójstwo została aresztowana

Komentarze (0)


Proponowane artykuły