Między ulicami Rataja, Jagiellońską, Bydgoską i Chełmińską znajduje się serce tak zwanego Niedźwiedzia (historyczna nazwa osiedla pochodzi od Niedźwiedziego Bagna, które było tu dawniej). Po przeprowadzonej na początku roku wycince drzew, teren został ogrodzony przez inwestora i oznaczony stosowną tabliczką. Wkrótce na nieużytkach ma pojawić się zabudowa wielorodzinna, na co nie zgadzają się okoliczni mieszkańcy. W petycji złożonej w marcu na ręce prezydenta Olsztyna, Roberta Szewczyka apelują o wstrzymanie wszelkich prac. W piśmie domagają się m.in. konsultacji społecznych i przedstawienia szeregu analiz technicznych.

Mieszkańcy boją się przede wszystkim naruszenia stosunków wodnych, a co za tym idzie uszkodzenia 150-letnich dębów: Adama i Ewy, które znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie placu budowy. Jerzy Buczyński, nieformalny lider grupy, która domaga się wpisania drzew do rejestru pomników przyrody, w rozmowie z naszym portalem przekonuje, że inwestycja zagraża nie tylko pomnikowym dębom, ale i budynkowi przy ul. Chełmińskiej 10, który został zbudowany na sztucznej skarpie i innym nieruchomościom w okolicy.
- Planowana inwestycja w sposób istotny różni się skalą oddziaływania od istniejącej zabudowy jednorodzinnej doprowadzi do zwiększenia obciążenia infrastruktury drogowej oraz ingerencji w stosunki wodne gruntu. W aktualnym stanie, zmiana lokalnych stosunków wodnych zwiększy napór wód gruntowych na sąsiadujące z nią nieruchomości, prowadząc do lokalnej zmiany kierunków spływu wód opadowych oraz powstawania podtopień nieruchomości – czytamy w petycji do władz Olsztyna.

Obawy mieszkańców potwierdza dr Mieczysława Aldona Fenyk z Katedry Botaniki i Ochrony Przyrody UWM. - Zmiana w wysokości gruntu przy drzewie, wokół niego, już o parę centymetrów stanowi dla niego stres, a o pół metra, metr – to śmierć – przekonuje w rozmowie z TVP3 Olsztyn.
W ratuszu odpowiadają, że inwestycja posiada wszystkie wymagane prawem zgody, a zagospodarowania działki nie wpłynie niekorzystnie na stosunki wodne w gruncie w tym rejonie.
- Inwestor został zobowiązany do wykonania przyłącza kanalizacji deszczowej do sieci kanalizacji deszczowej w ul. Rataja. Rów przecinający działkę inwestora zostanie przeprowadzony odpowiednio dobranym przepustem – podkreślają w urzędzie miasta.
Przypomnijmy, że aktualnie w sądzie trwa spór dotyczący przyszłości dębów. Urzędnicy bowiem uzależnili wpisanie Adama i Ewy do rejestru pomników przyrody od wybudowania do nich drogi. Tej nie chcą mieszkańcy, który proponują dojście piesze.

Uchwała, w której radni postawili mieszkańcom ultimatum ws. drogi pochodzi z listopada 2021 roku. Zgodę na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego z garażem podziemnym dla działek obok dębów wydano z kolei w grudniu 2021 roku. Dlatego też niektórzy widzą w działaniach miasta drugie dno, o czym szerzej pisaliśmy w artykule Ratusz kontra mieszkańcy Niedźwiedzia. Troska o 150-letnie drzewa czy dewelopera?
Co ciekawe inna firma uzyskała zgodę budowlaną, a inne ogrodziła właśnie teren pod budowę. Jak usłyszeliśmy na Niedźwiedziu „to piąty deweloper od 2021 roku”, który próbuje zagospodarować działki między ul. Chełmińską a Bydgoską. Tym razem wszystko jednak wskazuje na to, że roboty ruszą na dobre.












Komentarze (7)
Dodaj swój komentarz