W poniedziałek (20 kwietnia) po godzinie 21 operator numeru alarmowego odebrał zgłoszenie o tym, że na jednej z ulic na olsztyńskim osiedlu Jaroty kierujący audi zawisł swoim autem między krawężnikiem a przydrożnym rowem.
Z relacji świadków wynikało, że mężczyzna siedzący za kierownicą nie chce wyjść na zewnątrz, mimo iż jego pojazd może stoczyć się po stromym obniżeniu terenu.
Na miejsce skierowani zostali policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego olsztyńskiej komendy miejskiej. Szybko zorientowali się, że kierowca nie do końca nie chciał wyjść z samochodu, co nie bardzo dawał radę to zrobić. Badanie stanu jego trzeźwości zakończyło się wynikiem równym 3,8 promila.
48-latek musiał oddać mundurowym swoje prawo jazdy. Po tym, kiedy dojdzie do siebie będzie musiał stawić się na przesłuchanie w charakterze podejrzanego o kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, co najmniej 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów i surowe kary finansowe.
Dodajmy, że gdy we krwi znajdują się 4 promile alkoholu, istnieje ryzyko zapadnięcia w śpiączkę, a przy 4–5 promilach dochodzi do zatrucia organizmu, które może skutkować śmiercią.











Komentarze (2)
Dodaj swój komentarz