Wykonana została tymczasowa stabilizacja jednego słupa podpory. Zainstalowane zostały również czujniki monitorujące pracę konstrukcji. Obecnie trwa analiza zachowania się konstrukcji na bazie przeprowadzonych pomiarów i badań. Celem jest ustalenie warunków pracy obiektu po przywróceniu ruchu na obu jezdniach.
- Po dokonanych obliczeniach, sprawdzeniu i zatwierdzeniu monitoringu przez projektanta, zaakceptujemy doraźny program naprawczy. W kolejnym kroku przystąpimy do montażu rozszerzonego monitoringu pracy konstrukcji oraz monitoringu geotechnicznego. Przewidujemy, że przywrócenie ruchu na obu jezdniach obiektu może nastąpić w pierwszej połowie grudnia br. Nie oznacza to końca prac – informuje Karol Głębocki, rzecznik prasowy GDDKiA w Olsztynie.
W kolejnych miesiącach nad przyczynami powstania usterki będzie pracował zespół ekspertów wskazanych przez wykonawcę i zaakceptowanych przez GDDKiA. Wykorzystując m.in. dane z monitoringu, zespół wskaże przyczyny powstania problemu i zbada pracę całej konstrukcji obiektu.
Opracowana ekspertyza zawierać będzie również docelowy program naprawczy, który pozwoli usunąć przyczyny usterki i przywrócić pełną sprawność całej konstrukcji. Koszty obecnych działań zabezpieczających oraz badań i analiz ponosi wykonawca obiektu.








Komentarze (19)
Napisz komentarz-
olo
2022-11-28 19:54
Aha, jeszcze jedno: wystarczy zerknąć na google maps. Są akurat zdjęcia "z lotu ptaka" z okresu trwania budowy tego wiaduktu. Nie znam się na budowlance ale to trochę dziwne, że wszystkie wylane betonowe podpory (chyba razem 10) w trakcie/tuż po wybudowaniu stoją dosłownie w wodnych basenach, te północne wyglądają jak barki wodne na rzece. Chyba żadnego odprowadzania/wypompowywania wody tam wówczas nie było.
Odpowiedz
0 0
-
olo
2022-11-28 19:39
Nie ma to jak wybudować i po oddaniu zacząć przeprowadzać badania, monitorować i opracowywać ekspertyzy. Budowanie na zasadzie "po taniości, a nuż postoi te kilka lat i po okresie gwarancji niech się odpie....ą i naprawiają/remontują za swoje". Budimex już pokazał "klasę" na zapadającym się (pod ciekiem wodnym) odcinku od obwodnicy do Klewek. Wybitnie nie leżą im tereny podmokłe i chyba traktują je identycznie do gruntów stabilnych w myśl zasady wymienionej na wstępie. Do trzech razy sztuka: teraz czas na most na Łynie. Ale tam się chyba przyłożyli bo mocno opóźnili oddanie obwodnicy przez palowanie w tamtym regionie.
Odpowiedz
0 0
-
Kapitan Planeta
2022-11-26 22:32
zjazd z Towarowej i Lubelskiej to jakaś masakra, był bardzo niebezpieczny a teraz to już dramat, tam 4 pasy zlewają się w jeden, a skrajnym lewym lecą ponad 100km na wprost przy stojących autach gdzie ci Lubelskiej starają się przebić ze skrajnego prawego na wylot na Barczewo, właśnie na ten skrajny lewy, kwestia czasu i będzie kraksa i to konkretna, zero regulacji ruchu, typowo po Olsztyńsku zamknąć i mieć gdzieś ludzi i bezpieczeństwo!
Odpowiedz
7 1
-
jak
2022-11-26 17:23
Czyli ze 2 lata w korkach? Nie macie odwagi wprost tego napisać?
Odpowiedz
10 0
-
Jack
2022-11-26 13:32
Tak to bywa jak się bierze wykonawców zza granicy i nie wykonuje kontroli podczas budowy. Takie są teraz efekty łapówkarstwa za czasów PO-PSL.
Odpowiedz
8 18
-
Tom
2022-11-26 12:56
Oldztyn jest dziurą j pozostanie nią na wieki
Odpowiedz
7 7
-
edrfgrg
2022-11-26 09:28
jest mapa, a i tak nie wiadomo gdzie to, słaby opis....
Odpowiedz
10 2
-
wiejski inżynier
2022-11-25 19:18
Teren bagienny, na którym zbudowano podpory jezdni w ciągu obwodnicy. Można domniemywać, że palowanie zostało niewłaściwie wykonane i osiada.
Odpowiedz
21 0
-
wyborca PIS
2022-11-25 15:31
Hahaha, bo trzeba jeździć przez obwodnicę Dywit. Proste!
Odpowiedz
16 7
-
Darek
2022-11-25 14:41
Jak nic to robota Słomy i jego wafla Sroźniaka
Odpowiedz
6 0
-
Franek w Kimono
2022-11-25 13:42
No co ? Jak panstwo z kartonu to drogi z papieru toaletowego (szarego) lub z gazet i do tego pisdebilia pospolita.
Odpowiedz
29 8
-
NO
2022-11-25 13:17
nauka,uczelnie, inżyniery, uwm, karol głębocki = droga wytrzymuje rok
Odpowiedz
24 3
Napisz komentarz