W dzisiejszym (11 lutego) komunikacie Warmińsko-Mazurskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii, czytamy, że wczoraj otrzymano sprawozdanie z badań wykonanych w Państwowym Instytucie Badawczym w Puławach.
Wynika z nich, że w próbkach pobranych od padłego dzikiego ptaka – łabędzia niemego, znalezionego na terenie Olsztyna, stwierdzono obecność materiału genetycznego wirusa grypy ptaków (AIV) H5N1. - Wdrożone zostały procedury związane z likwidacją choroby - dodano.
Eksperci przypominają, że zakażenia ludzi wirusem ptasiej grypy są bardzo rzadkie. Na świecie od 2003 roku potwierdzono mniej niż tysiąc takich przypadków i niemal wszystkie dotyczyły osób mających bezpośredni kontakt z chorym lub martwym ptactwem. W Unii Europejskiej, mimo licznych ognisk choroby wśród ptaków, nie odnotowano dotąd objawowych zakażeń u ludzi.
Zakażenie u człowieka może nastąpić przede wszystkim w wyniku bliskiego kontaktu z zakażonymi ptakami, ich wydzielinami lub skażonym środowiskiem. Ryzyko nie dotyczy spożywania odpowiednio przygotowanej żywności, ponieważ wirus ginie w temperaturze 70 stopni Celsjusza. Objawy ewentualnego zakażenia przypominają klasyczną grypę. Mogą pojawić się gorączka, osłabienie, bóle głowy i mięśni, kaszel, ból gardła, duszność, zapalenie spojówek, a w niektórych przypadkach także biegunka lub objawy neurologiczne.
Lekarze weterynarii i służby sanitarne apelują o rozsądek i podstawowe środki ostrożności. Mieszkańcy nie powinni dotykać chorych ani martwych ptaków. Każdy przypadek znalezienia padłego zwierzęcia należy zgłosić straży miejskiej. Szczególną uwagę warto zwrócić na bezpieczeństwo zwierząt domowych, zwłaszcza kotów. W przypadku nietypowych objawów u pupila najlepiej jak najszybciej skonsultować się z lekarzem weterynarii.











Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz