Niewygodny Kaliningrad

Niewygodny Kaliningrad
Kaliningrad
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Jeden z mieszkańców Kaliningradu, nota bene emerytowany prokurator, Igor Stiepanow, wystosował apel do Kaliningradzkiej Dumy Obwodowej o zmianę nazwy Kaliningradu na Königsberg. Sprawa stała się głośna, gdyż Stiepanow poprosił o upublicznienie jego wniosku na łamach najpopularniejszego w obwodzie portalu, newkaliningrad.ru.

Był to już drugi tego rodzaju wniosek złożony przez Stiepanowa. Na pierwsze pismo przekazane władzom lokalnym w kwietniu tego roku, odpowiedziała negatywnie przewodnicząca Dumy Obwodowej, Marina Orgejewa. Napisała ona, żeby składać takie wnioski trzeba je uzasadnić także pod kątem następstw finansowych takich decyzji.

W swoim ostatnim apelu Stiepanow napisał, że działania byłego przewodniczącego Prezydium Rady Najwyższej ZSRR Michaiła Kalinina, którego imieniem nazwano miasto w 1946 r., zostały uznane za przestępcze. W szczególności represje dokonywane na podstawie dekretów Kalinina zostały bezwarunkowo potępione i uznane za nielegalne oraz przestępcze w deklaracji Rady Najwyższej ZSRR z 11 listopada 1989 r.

- Tak więc w Federacji Rosyjskiej działania Kalinina są oficjalnie uznawane za przestępcze, stąd też miasto Kaliningrad nosi imię osoby, której czyny są przestępcze, co niewątpliwie wpływa negatywnie na wizerunek wszystkich obywateli Rosji - pisze Stiepanow w swoim wystąpieniu.

Powrót do miasta nazwy Königsberg Stiepanow uzasadnia jego dużą popularnością „dawniej i dziś” oraz braku w tej nazwie negatywnych konotacji.

- To Königsberg, a nie Kaliningrad, jest miejscem urodzin Kanta. To Königsberg, a nie Kaliningrad, zaatakowały wojska rosyjskie w 1758 i 1945 roku. To Königsberg, a nie Kaliningrad, legalnie stał się częścią Imperium Rosyjskiego i ZSRR - zauważa Stiepanow.

Według niego zmiana nazwy miasta będzie kosztować 12,6 mln rubli, które zostaną przeznaczone na wymianę pieczęci, formularzy i znaków. Źródłem finansowania będą fundusze obywateli i osób prawnych, które „pielęgnują pamięć o ojcach i dziadkach, którzy pokonali faszyzm i którzy nie chcą widzieć na mapie Rosji nazwisk osób, których działania są oficjalnie uznawane za przestępcze” - zapewnia Stiepanow.

Przypomnijmy, że początkowo władze sowieckie planowały zmienić nazwę Königsberg na Bałtijsk, ale potem podjęto decyzję polityczną, aby nazwać go imieniem akurat zmarłego, wysokiego rangą urzędnika radzieckiego. Nazwa Bałtijsk zaś „przypadła” nieodległemu od Kaliningradu portowi, dawnej niemieckiej Pilawie.

Stiepanow jest znany ze swoich inicjatyw przeciwko reżimowi stalinowskiemu. W szczególności starał się doprowadzić do wszczęcia postępowania karnego przeciwko samemu Józefowi Stalinowi. Zaproponował też wzniesienie pomnika ofiar stalinizmu. Zwrócił się również o zmianę nazwy ulicy Kalinina w Moskwie.

Czyżbyśmy więc mieli podróżować do Königsberga, a nie do Kaliningradu? Pożyjemy, zobaczymy…

Opr. za newkaliningrad.ru: Krzysztof Szczepanik

Komentarze (5)

Dodaj swój komentarz

  • Niemcy posmarowali?? 2020-09-20 22:39:22 82.139.*.*
    Dziwne, że ten wnioskujący o zmianę dziadek, nie zaproponował nazwy "Putinogród"....
    Odpowiedz Oceń: 2 1 Zgłoś treść
  • Königsberg do UE 2020-09-20 12:50:57 37.248.*.*
    Byłoby super . To jest Królewiec tak naprawdę ale bardziej Königsberg niż jakiś Kaliningrad . Z biegiem czasu może odłącza się od mateczki i aneksują jako bałtowie do Unii.... kto wie :) już teraz mieszkańcy obwodu nie czują się Rosjanami.
    Odpowiedz Oceń: 6 1 Zgłoś treść
  • HGWXIX 2020-09-20 12:36:34 95.49.*.*
    Niech już nazwą to lepiej Carew gorod. Do Królewca bliżej i nie daje Niemcom podstaw do roszczeń.
    Odpowiedz Oceń: 6 1 Zgłoś treść