Nieudany debiut Daniela Castellaniego. Trefl Gdańsk pewnie wygrywa w Olsztynie [ZDJĘCIA]

Nieudany debiut Daniela Castellaniego. Trefl Gdańsk pewnie wygrywa w Olsztynie  [ZDJĘCIA]
Czasem nawet potrójny blok olsztyńskich siatkarzy nie zdołał powstrzymać ataków gości
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

To z całą pewnością nie był udany debiut Daniela Castellaniego w barwach Indykpolu AZS Olsztyn. Jego podopieczni w ramach 18. kolejki PlusLigi  przegrali we własnej hali z Treflem Gdańsk.

Wprawdzie goście zaliczyli ostatnio dwie porażki to jednak oni byli faworytem piątkowego spotkania. Olsztynianie natomiast nie potrafią wygrać meczu ligowego już od... początku grudnia. Tą niechlubną serię zatrzymać miał nowy szkoleniowiec akademików, Daniel Castellani, który wrócił do PlusLigi po siedmiu latach.

Olsztynianie do potyczki z Treflem przystąpili bez Remigiusza Kapicy i Jana Hadravy.

Już początek spotkania pokazał, iż nowy szkoleniowiec "Zielonej Armii" będzie mieć w Olsztynie sporo pracy. Goście dość szybko uzyskali trzypunktowe prowadzenie (6:9). Z upływem kolejnych minut ich przewaga powiększała się, a w pewnym momencie sięgała już sześciu punktów (9:15). Gospodarze osłabieni brakiem  nominalnych atakujących ulegli w pierwszej partii 19:25.

Druga odsłona spotkania nie zmieniła obrazu gry. Już po kilku minutach akademicy przegrywali 2:6. W kolejnych minutach najbardziej w kość olsztyńskiej ekipie dali Paweł Halaba i Bartosz Filipiak, którzy rozbijali ataki gospodarzy. Mimo walki, również i ta partia zakończyła się zwycięstwem ekipy znad morza 18:25.

Trzecia partia była najbardziej emocjonująca. Spora w tym zasługa Seyeda Mousaviego i Mateusza Miki, którzy na siebie wzięli odpowiedzialność za zdobywanie punktów. Do stanu 8:8 walka toczyła się punkt za punkt. Wtedy ekipa Michała Winiarskiego popisała się dwoma skutecznymi blokami i rozpoczęła proces budowania przewagi. Co prawda zespół ze stolicy Warmii i Mazur zerwał się do walki, lecz sił nie wystarczyło na długo. Na ostatniej prostej gdańszczanie zaznaczyli swoją wyższość i wygrali pewnie 3:0.

 - Mieliśmy taktykę, o której chyba nie ma co mówić - powiedział po spotkaniu najskuteczniejszy w piątkowym spotkaniu w olsztyńskiej ekipie Wojciech Żaliński. -  Nie wiem czy została, czy nie została zrealizowana. To nie był taki poziom, w którym taktyka odgrywa jakiekolwiek znaczenie. Były ogromne pokłady motywacji po naszej stronie i nie wiem, czy nie było tego za dużo. W Katowicach cieszyliśmy się grą. A dzisiaj mam wrażenie, że byliśmy spięci.

Następną potyczkę olsztynianie rozegrają na wyjeździe z  VERVA Warszawa ORLEN Paliwa. Mecz odbędzie się w niedzielę (9 lutego) o godzinie 20:30. Akademicy do hali Urania wrócą w piątek (14 lutego) podczas starcia z Ślepsk Malow Suwałki.

Indykpol AZS Olsztyn - Trefl Gdańsk 0:3 (19:25, 18:25, 20:25)

Indykpol AZS: Woicki, Poręba (2), Seyed (5), Mika (10), Andringa (9), Żaliński (15), Żurek (libero)

Trefl: Janusz (4), Crer (8), Grzyb (5), Schott (11), Halaba (14), Filipiak (13), Majcherski (libero) oraz Jakubiszak, Sasak, Olenderek (libero)

MVP: Marcin Janusz (Trefl)

Źródło: własne, Polsat Sport

Komentarze (4)

Dodaj swój komentarz

  • ceuygrek 2020-02-11 15:21:27 80.53.*.*
    Uparci i niezlomni siatkarze AZS- Olsztyn za ktoryms razem wroca do czolowki krajowej. A weterani sciagna mlode talenty do walk o cenne medale i puchary/
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • R. O. 2020-02-01 16:01:36 83.6.*.*
    Tytuł artykułu wprowadza w błąd i jest tanim szukaniem sensacji. Trener dopiero przyjechał, co miał w tak krótkim czasie zrobić? To jest trener, dobry trener, z sukcesami na koncie, a nie cudotwórca.
    Odpowiedz Oceń: 2 0 Zgłoś treść
  • Kudo 2020-02-01 10:23:20 188.147.*.*
    Pedzie znów w akcji co za ryje zawodników , co za ryje kibiców .Olsztyn zasługuje na coś lepszego
    Odpowiedz Oceń: 2 2 Zgłoś treść