Kosztowne rozwiązanie problemu. „Skarb państwa powinien pokryć te koszty”
Sprawa trafiła do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Olsztynie. Pan Karol dowiedział się, że aby pozbyć się intruza, musi uzyskać specjalne zezwolenie na odłów zwierzęcia. Co więcej, cały proces – od wynajęcia firmy, która odłowi bobra, po jego przetransportowanie w bezpieczne miejsce – musiałby zostać sfinansowany przez właściciela posesji.
- Usługa odłowienia bobra kosztuje od pięciu tysięcy złotych wzwyż – mówi z oburzeniem pan Karol. – Mam ogrodzenie po to, żeby pies nie uciekł i żeby kury nie wyleciały. Teraz każą mi robić mocniejsze ogrodzenie. Ja nie jestem hodowcą bobrów, to nie są bezpańskie zwierzęta. Właścicielem ich jest skarb państwa i to on powinien za nie odpowiadać. Urzędnicy mówią, że mają związane ręce, bo bóbr jest pod ochroną. To ja mam mieć rozwiązane ręce i płacić za jego odłowienie? To skarb państwa powinien pokryć te koszty – dodaje.

Stanowisko RDOŚ
Do sprawy odniosła się rzeczniczka prasowa RDOŚ w Olsztynie, Justyna Januszewicz, tłumacząc, że w tego rodzaju przypadkach obowiązuje konkretna, określona prawem procedura. Trzeba bowiem wystąpić do RDOŚ o zgodę na odłów bobra. Za pokrycie kosztów usługo odpowiada wówczas właściciel terenu, przy czym musi odbyć się to na podstawie wydanego zezwolenia. Co się dzieje później?
– Zwykle zwierzęta przenosi się w miejsca niekonfliktowe, na przykład do rezerwatów przyrody. Po uzyskaniu zezwolenia i wynajęciu firmy, która dokona odłowienia i przeniesienia, właściciel musi jeszcze złożyć do nas sprawozdanie – wyjaśnia Justyna Januszewicz
Jest szansa na poprawę sytuacji?
RDOŚ w Olsztynie przyznaje, że w budżecie nie posiada środków na odławianie bobrów. Jednak, jak informuje rzeczniczka, w tym roku złożono wniosek do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Jeśli zostanie on zaakceptowany, odłowy bobrów będą odbywać się na koszt skarbu państwa już w przyszłym roku.
Póki co, dla pana Karola oznacza to dalsze zmagania z nieproszonym gościem.
– Nie wiem, jak długo jeszcze dam radę. To nie ja powinienem ponosić te koszty – podsumowuje zrezygnowany.

Gatunek objęty ścisłą ochroną
Warto wiedzieć, że bóbr europejski jest gatunkiem objętym ścisłą ochroną w Polsce. Jego populacja została znacząco zredukowana w XIX wieku, a intensywne działania ochronne przyczyniły się do odbudowy liczebności tych zwierząt. Obecnie bobry są jednak coraz częściej postrzegane jako problem – zwłaszcza w kontekście szkód, jakie wyrządzają na terenach prywatnych.







Komentarze (12)
Napisz komentarz-
Świński Ryj
2025-11-10 01:00
Kobieta pana Karola tez ma bobra ale tego nie chce odnawiać,czemu?
Odpowiedz
4 1
-
Patrz bober!
2025-11-08 22:43
Bóbr to mega pożyteczne zwierzę, także ciesz się pan z takiego sąsiada. A jak się nie podoba to zawszę możesz zamieszkać w betonowej dżungla I słyszeć sąsiada zza sciany jak idzie do kibla albo krzyczy na żonę
Odpowiedz
30 7
-
Zieleniak
2025-11-08 22:21
Polecam panu przenieść sie na ulicę Kolobrzeską w Olsztynie. Nie ma tu bobrów ale jest tak ceniony gatunek jak żul osiedlowy i megedronowy dresiarz. To ci dopiero przygoda obcować z takim. A na serio, to jak panu sie nie podoba mieszkanie pod lasem to niech zastanowi się nad sobą a nie nad bobrem, który jest bardzo pożytecznym zwierzem i mam do niego pełny szacunek za robotę którą robi bo ratuje ona często cały lokalny ekostystem w odróżnieniu niestety od gatunku homo sapiens (sic!) sapiens.
Odpowiedz
8 0
-
Wieśniak
2025-11-08 18:15
Jest metoda wypróbowana: cichcem odłowić delikwenta tak aby mu krzywdy nie zrobić i wywieźć ze 20-30km do lasu w pobliżu wody , niech tam sobie żyje
Odpowiedz
8 5
-
Karolajn
2025-11-08 14:02
Straszny problem. Ten pan czyli gatunek gadającą małpą niewolnik z numerem więźnia hodowany do pracy jest intruzem na tej planecie i został stworzony po Bobrze. Bóbr był pierwszy. Więc niech pan się nie rządzi jako małpa sklonowana z dna obcego gatunku tylko szanuje Bobra gdyż jest pan gościem na tej planecie i tylko niewolnikiem. Zaś bóbr jest wolny. Pan ma numer więźnia i właścicieli a bóbr nie. Więc znajdzie pani pan męża albo żonę. Może Kaczyńskiego i się zajmie czymś więcej niż płakaniem o stracone drzewko i podkop pod tandetnym żelastwem. Wielki problem małego człowieka z wybujałym ego będącym nikim. Sprowadzi się pan na ziemię czy do parteru gdyż to pana poziom. Proszę przeprosić Bobra
Odpowiedz
29 11
Napisz komentarz