Nie dajmy się zwariować

Polacy na brak świąt narzekać nie mogą. Nawet te, które w kalendarzu nie są oznaczone na czerwono, często obchodzone są hucznie. W niektórych przypadkach zbyt ''hucznie''.

Sięgając pamięcią do czasów dzieciństwa, każdy z nas wie jaką magię miały święta. W szarej rzeczywistości, kolorowa choinka przystrojona tuż przed Wigilią była symbolem szczęścia i prawdziwie rodzinnej atmosfery. Teraz, pierwsze choinki pojawiają się tuż po Święcie Zmarłych. A każda sklepowa witryna zaklejona jest świecącymi ozdobami, które wręcz oślepiają. Skutek tych wszystkich zabiegów marketingowych jest jeden. Kiedy święta Bożego Narodzenia rozpoczną się na dobre, wszyscy są już zmęczeni całą ich oprawą, a nasza własna choinka nie wnosi do domu oczekiwanej niezwykłości.

Supermarkety ze swoimi "świątecznymi" promocjami ruszają w okresie kiedy ludzie jeszcze rozglądają się za zniczami. Najbardziej komercyjną uroczystością są Walentynki. Święto zakochanych - święto kiczu. Im większe pluszowe lub czekoladowe serce kupimy tym bardziej okażemy miłość. Sklepowe półki uginają się pod "sercowymi ustrojstwami'', które jak nic innego potrafią oddać pełnię naszych uczuć... 

Ludzie rzadko potrafią znaleźć granicę i nie popaść w kicz. Również Wielkanoc jest dla nas okazją do ''wyścigu''. Zajączki, króliczki, kurczaczki, wykonane z cukru, pluszu, plastiku, bez różnicy - byle dużo i wszędzie gdzie się da. 

Niestety zbliżające się Święto Zmarłych również wpadło w wir komercji. Producenci zniczy prześcigają się w wymyślaniu coraz to fikuśniejszych kształtów i kolorów. Zapominamy, że to ''światełko'' ma być symbolem naszej pamięci o zmarłych, a nie wskaźnikiem zawartości naszego portfela. Podobnie jest z wiązankami i bukietami, panuje zasada im większy przepych tym lepiej. Cmentarze tuż przed Świętem Zmarłych coraz częściej zamieniają się w duże bazary  z "ozdobami" na nagrobki,  balonami, obwarzankami i innymi "festynowymi gadżetami".

Pamiętajmy o istocie świąt, nie dajmy się zmanipulować reklamom i zabiegom specjalistów od marketingu.



Źródło: Własne

Komentarze (7)

Dodaj swój komentarz

  • Tomasz Z. 2009-11-01 10:50:08
    chociaż chwała im za to, że są to chociaż znicze,a nie dynie.... ;)
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Tomasz Z. 2009-11-01 10:47:51
    ale to nie sa "swieta", ani zaden odpust... cos takiego, jak dzien pamieci o bliskich zmarlych nie potrzebuje cyrkowej oprawy.. Rozumiem czapke mikolaja w grudniu, jakies kurczaczki w logo na wielkanoc, ale znicze?? Rozumiem autorow poprzednich postow, tym bardziej w kontekscie tego artykulu... Autor ma racje, a logo przeczy temu co napisane
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • maciejowa 2009-10-31 22:55:40
    No jakby naje***li banerow ze wszystkimi swietymi i do tego promowali stoiska ze zniczami to bym byla za. Ale delikatny motyw swiat w logo to chyba przesadzacie... Nie ma to jak ponarzekac troche ot tak, po prostu..
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • haha 2009-10-30 19:39:17
    haha dobre z tym logiem dobre... sami sobie przeczycie;p
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • kicz-logo 2009-10-30 16:52:24
    kiczem to jest wasze logo: olsztyn.com.pl, a z prawej strony dwa znicze... powtórzę za autorką : Nie dajmy się zwariować!!
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Barbra 2009-10-30 14:37:14
    Kicz niestety na stałe zagościł w naszym kraju...
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • antykomercja 2009-10-30 12:17:06
    wszechobecne serduszka, kurczaczki, mikołaje - koszmar... Różne świąteczne gadżety na sklepowych półkach kila miesięcy przed świętami- również tragedia... Ale to co zaczyna się robić ze Świętem Zmarłych to przechodzi ludzkie pojęcie, tak jak pisze autorka; wyścigi na najładniejszą wiązankę, znicz, kwiatka...Zapominamy, że tak naprawdę przychodzimy na cmentarz po to, by okazać szacunek zmarłej osobie i poświadczyć o tym, że pamiętamy o niej... Żaden nawet najpiękniejszy znicz nie poświadczy o tym lepiej niż nasza obecność i rzeczywiste przeżywanie tego święta... Zresztą święta "od święta"... Często te najbardziej piękne znicze i wiązanki przynoszą na groby osoby, które pokazują się tam raz na rok, a wcale nie mają daleko...
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść