W serwisie olsztyn.com.pl jakiś czas temu ukazał się tekst naszego czytelnika, który zaproponował, żeby władze miasta porzuciły pomysł uczynienia baby pruskiej maskotką miasta na rzecz...dzików, z którymi Straż Miejska wciąż nieudolnie walczy, by te nie wychodziły na ulice naszego miasta. Więcej tu...
Kolejny pomysł na maskotkę miasta podsunął nasz czytelnik – Michał. Zaproponował on, żeby maskotką naszego miasta stała się plaga czerwonych świateł i korek, który codziennie tworzy się niemal w każdej części Olsztyna. Codziennie budzi on w nas masę emocji i przede wszystkim łączy wszystkich olsztynian...tracących czas stojąc ''na czerwonym''.
- Przyjeżdżający do Olsztyna goście z większych miast zawsze dziwią się jak to możliwe, by małe miasto było tak zakorkowane. Skąd pomysły na ustawianie co kawałek sygnalizacji świetlnej. I w końcu kto tym wszystkim zarządza? - pisze internauta, Michał.
Wystarczy zapytać turystę powracającego z Olsztyna, z czym kojarzy mu się stolica Warmii i Mazur i co zapadło mu w pamięć.
- A więc moja propozycja to korek – na maskotkę miasta! On już jest wizytowką Olsztyna, dlaczego nie zrobić tego oficjalnie? - dodaje.
- internauta







Komentarze (7)
Napisz komentarzŻartujesz sobie, nie? Czy udajesz głupiego? Problemem są światła. Wietrzę teorię spiskową, że skonstruowane są tak, by kierowcy woleli zapłacić 3 zł za bilet na 2-3 przystanki. Ile jest sytuacji, że przez kilkanaście sekund nikt nie przejeżdża? Bezpieczeństwo? czy szansa na zjechanie dla tych, co się pakują na żółtym? I to nic, że nie nie mają miejsca za skrzyżowaniem, postoją na środku. Nawet przegubowce tak robią. Wolne żarty. Bierz człowieku nadgodziny, będziesz miał na wachę na korki, i nocą po nadgodzinach dotrzesz bez problemu do domu, bo ruch mniejszy.
A HASŁO Kocham Olsztyn to co? NIEWAŻNE !
Same dupki piszą tu i porównują moje piękne miasto do ulicy burdeli w Hamburgu !
W czterech literach mam takich komentatorów !