Jak wynika z badania przeprowadzonego przez platformę UCE Research, 39,7% osób z szeroko pojętej branży retailowej spotkało się już z pojęciem najmu zwrotnego w swojej pracy zawodowej. Natomiast 38,2% ankietowanych nie słyszało o tym rozwiązaniu. Z kolei 22,1% respondentów nie pamięta, czy miało z nim do czynienia. Sondaż zrealizowano metodą CAWI na próbie ponad pół tysiąca pracowników sektora handlu (obejmującego m.in. sieci handlowe, producentów FMCG oraz pośredników, np. hurtownie i e-commerce).
– Fakt, że blisko 40% respondentów już spotkało się z pojęciem najmu zwrotnego, pokazuje, że to rozwiązanie zaczyna być coraz bardziej rozpoznawalne w branży retailowej. Jeszcze kilka lat temu było znane głównie w sektorze przemysłowym czy biurowym. Dziś szybko wkracza również do handlu. Wskazuje to na rosnącą świadomość dotyczącą alternatywnych form finansowania nieruchomości i coraz większą otwartość firm na nowe modele inwestycyjne – komentuje Agnieszka Radkiewicz, Business Development Manager w INWI.
Jak podkreśla Karolina Skurczyńska, Dyrektor ds. Sale & Leaseback i Transakcji z tej samej firmy, najem zwrotny umożliwia uwolnienie kapitału zamrożonego w nieruchomościach i przeznaczenie go na rozwój biznesu, ekspansję czy inwestycje operacyjne. Dzięki temu firmy mogą zwiększać konkurencyjność, modernizować punkty sprzedaży, cyfryzować procesy lub optymalizować koszty operacyjne. Korzystają z tego rozwiązania nie tylko sieci handlowe, ale także globalne korporacje, instytucje finansowe i banki. Stopniowo zyskuje status narzędzia strategicznego, które pozwala efektywnie zarządzać zarówno strukturą majątku, jak i płynnością finansową.
– Mówimy tu o mało ryzykownym sposobie wykorzystania majątku. Mamy dość ostrożny stosunek do pieniędzy, co jest kulturową sprawą, więc część rynku słyszała o najmie zwrotnym. Niemniej jednak na zainteresowanie tematem wpływa m.in. sytuacja indywidualna przedsiębiorcy. To kwestia bieżących potrzeb. Znaczenie może mieć też lokalizacja – mówi dr Maria Andrzej Faliński, były wieloletni dyrektor generalny POHID-u.
Według rynkowych ekspertów, w perspektywie najbliższych lat można się spodziewać, że odsetek osób z branży handlowej mających styczność z ww. pojęciem znacząco wzrośnie. Najem zwrotny to rozwiązanie, które na dojrzałych rynkach – takich jak Niemcy, Francja czy Wielka Brytania – jest już standardem. Pozwala uwolnić kapitał zamrożony w nieruchomościach i przeznaczyć go na rozwój biznesu, ekspansję lub inwestycje operacyjne.
– Nieco ponad 38% wciąż nie słyszało o najmie zwrotnym. Zatem świadomość w tym zakresie jest nadal ograniczona. Wiele firm wciąż traktuje nieruchomość jako majątek, a nie narzędzie finansowe, które może pracować na ich rozwój. Wynika to częściowo z tego, że najem zwrotny jest rozwiązaniem bardziej kapitałowym niż czysto nieruchomościowym. Wymaga wiedzy o finansowaniu i rozmaitych strukturach inwestycyjnych – dodaje Agnieszka Radkiewicz.
Spośród respondentów, którzy mieli już jakąś styczność z najmem zwrotnym, 46,8% uważa, że jest to dobre rozwiązanie do zastosowania w szeroko pojętej branży handlowej. Natomiast 26,5% jest przeciwnego zdania, a 26,7% nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii.
– Ci, którzy znają zasadę działania tej formy, dostrzegają jej praktyczne korzyści. Najem zwrotny pozwala detalistom uwolnić kapitał z nieruchomości, który można przeznaczyć np. na rozwój sieci, modernizację sklepów czy cyfryzację procesów sprzedaży. W wielu przypadkach firmy zyskują partnera finansowego na lata, nie ograniczając się jedynie do jednorazowej transakcji – zaznacza Karolina Skurczyńska.
Jak zauważa ekspertka z INWI, obawy mogą wynikać z przekonania, że posiadanie nieruchomości daje większe bezpieczeństwo niż długoterminowa umowa najmu. W praktyce jednak zapewnia ona pełną kontrolę operacyjną nad obiektem, a transakcja jest projektowana tak, aby chronić interesy obu stron. Umowy mogą obejmować dodatkowe zabezpieczenia, takie jak prawo pierwokupu czy warunki przedłużenia najmu, co pozwala firmom zachować pełną swobodę działania.
– Sądzę, że najem zwrotny będzie się rozwijał, bo to jest kolejne rozwiązanie partnerskie. To elastyczne, bezinwestycyjne korzystanie z inwestycyjnej struktury. Przewiduję, że coraz więcej osób będzie pozytywnie postrzegało ten model, nie tylko w przypadku obiektu handlowego, ale też powierzchni magazynowej czy biurowej – stwierdza dr Faliński.
Według Agnieszki Radkiewicz, pozytywne postrzeganie najmu zwrotnego rośnie wraz ze świadomością. Im więcej osób w branży rozumie jego mechanizm, tym częściej uznaje go za bezpieczne i efektywne narzędzie finansowe. W krajach Europy Zachodniej to standardowy element strategii kapitałowych największych sieci handlowych. Jak przekonuje ekspertka, w Polsce ten trend dopiero nabiera tempa i szybko rośnie, patrząc po przykładach z rynku. Wszystko wskazuje też na to, że w najbliższych latach najem zwrotny stanie się naturalnym kierunkiem dla firm posiadających własne nieruchomości.
– Każdy instrument jest ważny, jeżeli pomaga w przypadku pojawienia się problemu np. z pozyskiwaniem czy oddawaniem pieniędzy. Najem zwrotny nie powoduje wyzbycia się źródła utrzymania dla przedsiębiorcy lub dużej powierzchni handlowej dla firmy. Istotna jest więc indywidualna sytuacja przedsiębiorcy – podsumowuje były dyrektor generalny POHID-u.











Komentarze (1)
Dodaj swój komentarz