Tłumy z Królewca i rekordowe obroty
Lokalizacja sklepu była oczywiście nieprzypadkowa. Biedronka w Pierselach powstała z myślą o mieszkańcach obwodu królewieckiego, którzy przez lata tłumnie przyjeżdżali do Polski na zakupy.
Jeden z byłych pracowników dyskontu wspomniał w rozmowie z Faktem, że swego czasu sklep osiągał jedne z najwyższych obroty w całym kraju.
- Wszystko było dobrze, dopóki przyjeżdżali mieszkańcy Królewca, którzy kupowali towary hurtowo. Pod Biedronkę podjeżdżali dostawczakami – mówił.

Koniec małego ruchu granicznego
Sytuacja uległa pogorszeniu blisko 10 lat temu, kiedy zawieszony został mały ruch graniczny. Ministerstwo Spraw Zagranicznych argumentowało wówczas decyzję zbliżającym się szczytem państw NATO w Warszawie oraz Światowymi Dniami Młodzieży, które miały miejsce w Krakowie i okolicach. W związku z podjętymi przez rząd krokami, liczba klientów gwałtownie spadła.
Pandemia zamknęła granicę i sklep
Decydujący cios przyniosło jednak zamknięcie granicy po wybuchu pandemii COVID-19. Sklep przez pewien czas funkcjonował w skróconych godzinach, jednak poprawa nie nadeszła. Ostatecznie na początku 2024 r. pawilon został zamknięty. Jak informowali przedstawiciele sieci, „decyzja pozwoliła skupić się na lokalizacjach, które cieszą się większym zainteresowaniem”. Klientów kierowano wówczas do innych punktów, mieszczących się w Bartoszycach.

Pawilon na sprzedaż. Czy znajdzie się nabywca?
Budynek o powierzchni 1400 m2, zlokalizowany na działce o powierzchni 1 ha, wystawiono na sprzedaż za 2 mln zł. Czy pawilon, niegdyś tętniący życiem, doczeka się nowego właściciela i zyska drugą szansę?

Czytaj również:
Królewiec – dawny Kaliningrad. Jak kształtowała się historia miasta? [ZDJĘCIA]











Komentarze (4)
Dodaj swój komentarz