Dziś jest: 09.01.2026
Imieniny: Juliana, Marceliny
Data dodania: 2025-11-20 14:18

Redakcja

Ktoś potrącił sarnę na ul. Bartąskiej i zostawił na pewną śmierć? „Odeszła przy nas”

Ktoś potrącił sarnę na ul. Bartąskiej i zostawił na pewną śmierć? „Odeszła przy nas”
Potrącona sarna umierała na ulicy Bartąskiej - relacjonuje nasza Czytelniczka
Fot. Czytelnik

Dzisiaj rano na ul. Bartąskiej potrącono sarnę – informują internauci. Zwierzę miało zostać porzucone na ulicy i umierać na oczach kierowców, którzy omijali przeszkodę.

reklama

W czwartek (20 listopada) przed godziną 7 rano w okolicach skrzyżowania ul. Bartąskiej z Bukowskiego tworzyły się korki. Jak informują na jednej z lokalnych grup internetowych kierowcy, ktoś potrącił sarnę.

Zwierzę miało przez dłuższy czas leżeć na jezdni, pozostawione bez pomocy przez sprawcę zdarzenia.

- Jadąc do pracy zauważyliśmy na ulicy ranne zwierzę, które kierowcy omijali – relacjonuje sytuację nasza Czytelniczka. - Zatrzymaliśmy się, okryliśmy kocem i zabraliśmy z ulicy na chodnik – dodaje.

Świadkowie zdarzenia, którzy postanowili pomóc zwierzęciu, poinformowali straż miejską i czekali na przyjazd służb. Niestety zwierzę umarło, zanim na miejscu pojawił się patrol. - Odeszła przy nas – komentuje nasza Czytelniczka, która nie kryje oburzenia, że osoba, która potrąciła zwierzę, odjechała z miejsca zdarzenia.

- Ktoś zostawił zwierzę na ulicy na pastwę losu – podsumowuje kobieta.

Komentarze (14)

Dodaj swój komentarz

  • Dramat 2025-11-22 08:36:47 2a00:f41:802:*
    Mozdzonkopodobni się aż pewnie trzęsą, że nie zdążyli jej zastrzelić wcześniej. To byłoby piękne rozpoczęcie dnia dla typów z zaburzeniami, zabić takie piękne zwierzę, mieć haj I móc udawać później normalnego. Ps. Dziękuje, że są jednak ludzie tacy jak w tym art. którzy potrafią się pochylić nad cierpiącym zwierzęciem
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • Olosmolo 2025-11-21 16:03:16 37.31.*.*
    Odeszła do lasu ?
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 1
  • Olsztyniak82 2025-11-21 09:02:34 46.112.*.*
    Lepiej napiszcie, że żadne służby nie chcą brać na siebie takiej sytuacji. Raz żona była swiadkiem takiej sytuacji na wylotowce z jarot na obwodnicę, kolejną widzieliśmy razem w okolicach starego olsztyna. W obydwu sytuacjach 112 przełączało pomiędzy różnymi służbami aż w końcu trafiamyismy na typa, co mówi wprost. Ze jak przyjadą i wezwanie okaże się niepotrzebne, to obciążą nad kosztami a nawet możemy zostać obciążeni kosztami leczenia. Całe szczęście w tych przypadkach zwierze po kilku minutach otrząsało sie z szoku i odchodziło (nie wiemy w jakim stanie)
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 8 1
  • Marta 2025-11-20 19:13:17 79.191.*.*
    O 6.30 dzwoniłam na 112 i zgłosiłam zdarzenie. Piszecie, że ktoś zadzwonił na straż miejską i czekał. Zastanawia mnie ile trzeba wykonać telefonów, zgłoszeń, żeby ktoś w końcu zareagował. Ile to wszystko trwa? 😞
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 16 1
  • Ateista 2025-11-20 17:22:19 178.42.*.*
    Do roger. Jesteś zatwardziałym katotalibanem . Nie mającym pojęcia co jest napisane w waszej bajce pt pismo święte. Napisane jest tak że. Człowiek umiera zionąc ducha ku niebu , a zwierzę ! umierając ! zionąc ku ziemi..
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 7
  • Roger Kielbasinski 2025-11-20 15:07:46 46.112.*.*
    Umiera to człowiek
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 15 24
  • Bozon Sebixu 2025-11-20 14:40:07 178.183.*.*
    Gajowy gonił po procenty
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 6 7