W czwartek (20 listopada) przed godziną 7 rano w okolicach skrzyżowania ul. Bartąskiej z Bukowskiego tworzyły się korki. Jak informują na jednej z lokalnych grup internetowych kierowcy, ktoś potrącił sarnę.
Zwierzę miało przez dłuższy czas leżeć na jezdni, pozostawione bez pomocy przez sprawcę zdarzenia.
- Jadąc do pracy zauważyliśmy na ulicy ranne zwierzę, które kierowcy omijali – relacjonuje sytuację nasza Czytelniczka. - Zatrzymaliśmy się, okryliśmy kocem i zabraliśmy z ulicy na chodnik – dodaje.
Świadkowie zdarzenia, którzy postanowili pomóc zwierzęciu, poinformowali straż miejską i czekali na przyjazd służb. Niestety zwierzę umarło, zanim na miejscu pojawił się patrol. - Odeszła przy nas – komentuje nasza Czytelniczka, która nie kryje oburzenia, że osoba, która potrąciła zwierzę, odjechała z miejsca zdarzenia.
- Ktoś zostawił zwierzę na ulicy na pastwę losu – podsumowuje kobieta.







Komentarze (14)
Napisz komentarz-
Dramat
2025-11-22 08:36
Mozdzonkopodobni się aż pewnie trzęsą, że nie zdążyli jej zastrzelić wcześniej. To byłoby piękne rozpoczęcie dnia dla typów z zaburzeniami, zabić takie piękne zwierzę, mieć haj I móc udawać później normalnego. Ps. Dziękuje, że są jednak ludzie tacy jak w tym art. którzy potrafią się pochylić nad cierpiącym zwierzęciem
Odpowiedz
1 0
-
Olosmolo
2025-11-21 16:03
Odeszła do lasu ?
Odpowiedz
1 1
-
Olsztyniak82
2025-11-21 09:02
Lepiej napiszcie, że żadne służby nie chcą brać na siebie takiej sytuacji. Raz żona była swiadkiem takiej sytuacji na wylotowce z jarot na obwodnicę, kolejną widzieliśmy razem w okolicach starego olsztyna. W obydwu sytuacjach 112 przełączało pomiędzy różnymi służbami aż w końcu trafiamyismy na typa, co mówi wprost. Ze jak przyjadą i wezwanie okaże się niepotrzebne, to obciążą nad kosztami a nawet możemy zostać obciążeni kosztami leczenia. Całe szczęście w tych przypadkach zwierze po kilku minutach otrząsało sie z szoku i odchodziło (nie wiemy w jakim stanie)
Odpowiedz
8 1
-
Marta
2025-11-20 19:13
O 6.30 dzwoniłam na 112 i zgłosiłam zdarzenie. Piszecie, że ktoś zadzwonił na straż miejską i czekał. Zastanawia mnie ile trzeba wykonać telefonów, zgłoszeń, żeby ktoś w końcu zareagował. Ile to wszystko trwa? 😞
Odpowiedz
16 1
-
Ateista
2025-11-20 17:22
Do roger. Jesteś zatwardziałym katotalibanem . Nie mającym pojęcia co jest napisane w waszej bajce pt pismo święte. Napisane jest tak że. Człowiek umiera zionąc ducha ku niebu , a zwierzę ! umierając ! zionąc ku ziemi..
Odpowiedz
5 7
-
Roger Kielbasinski
2025-11-20 15:07
Umiera to człowiek
Odpowiedz
15 24
-
Bozon Sebixu
2025-11-20 14:40
Gajowy gonił po procenty
Odpowiedz
6 7
Napisz komentarz