Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
21.08.2026 Joanny, Kazimiery, Piusa Pogoda 19/27

Kopią pod basztą

magda_515167 ·

Ruszyły badania archeologiczne przy ul. Lelewela na Starym Mieście. Po ich zakończeniu ma być odbudowana średniowieczna baszta, która kiedyś stała na działce przylegającej do murów obronnych.

reklama
Archeolodzy zaczęli prace w środę i już wykopali pierwszy ciekawy obiekt - podwaliny XVIII-wiecznego pieca - Na takie datowanie wskazują kafle, które znaleźliśmy w środku. Większość jest niepolewana i bez ozdób, ale znalezisko jest interesujące ze względu na oryginalną, jajowatą formę pieca - opowiada Adam Mackiewicz, archeolog. Wykopali też prawie całą miseczkę z XVI wieku oraz dużo ceramiki, szkła i kafli pochodzących z czasów od późnego średniowiecza po XVIII wiek. Archeolodzy liczą przede wszystkim na znalezienie resztek zabudowy z XVI i XVII wieku. Te odkrycia powiedzą wiele o historii naszego miasta, bo to czasy, gdy mury i baszta traciły obronne znaczenie, a Olsztyn zaczął się rozbudowywać. Wykopaliska potrwają jeszcze ok. trzech tygodni, potem w tym miejscu ma powstać budynek - rekonstrukcja średniowiecznej baszty, o funkcji handlowej. Ostatnie fragmenty dawnej baszty zniknęły przed 1919 r., o jej odtworzenie walczył ówczesny konserwator zabytków miejskich, nieskutecznie. Na fundamentach powstał budynek rozebrany dopiero w 1995 r. O odbudowie olsztyńskich baszt mówiono jeszcze w 1940 r., po wojnie zapomniano o tej koncepcji. Adam Mackiewicz cieszy się, że znalazł się inwestor, który chce budować na miejscu dawnej baszty, bo to świetna okazja, żeby sprawdzić, co ciekawego można znaleźć w ziemi. - Jak nie ma takiej okazji, to nie ma pieniędzy na wykopaliska. Inwestycje, jeśli są poprzedzone badaniami, przysłużają się archeologii. - tłumaczy. Co się stanie ze starym, odkopanym piecem? - Archeologia polega na niszczeniu. Zrobimy dokładną dokumentację, a cegły trafią na gruzowisko, bo gdy dostaną trochę powietrza i słońca, zaczną się rozsypywać - wyjaśnia Mackiewicz. Olsztyńskie baszty W systemie fortyfikacyjnym dawnego Olsztyna znajdowało się 11 lub 12 baszt. Powstały przy murach miejskich i były ich najważniejszym elementem. Stawiano je w miejscach, gdzie nie było dodatkowej naturalnej ochrony. np. rzeki. Pięć baszt istniało w pobliżu Bramy Górnej, tzw. Wysokiej. Oprócz funkcji obronnej pełniły też inną rolę. W XV w. w jednej z nich mieszkał kat miejski, a do 1507 r. w podobnej baszcie mieszkał Krzysztof von Delen, burgrabia olsztyński. Fortyfikacje - a z nimi baszty - zaczęły chylić się ku upadkowi już w pierwszej połowie XVIII w. Od 1901 r. rozpoczęły się prawdziwe boje konserwatorów zabytków o przywrócenie ich dawnej świetności. Jeden z nich, Richard Dethlefsen, aby ratować olsztyńskie baszty, odwoływał się nawet do ówczesnych władz w Berlinie. Starania konserwatorów nie na wiele się zdały. Baszty sypały się, a ich właściciele stopniowo je rozbierali.

Komentarze (0)


Proponowane artykuły