Do zdarzenia doszło w miniony wtorek (18 sierpnia). Przed południem do policjantów zgłosił się mężczyzna, który został pobity i okradziony w czasie, kiedy był na spacerze po os. Generałów.
Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że w czasie, kiedy szedł chodnikiem, został minięty przez samochód osobowy prowadzony przez nieznanego mu mężczyznę. Na miejscu pasażera siedziała kobieta. W pewnym momencie kierujący wysiadł z auta i zażądał od pokrzywdzonego, by ten oddał mu swoją czapkę z daszkiem. Zaatakowany nie zdążył nawet zareagować na tak postawione żądanie, ponieważ został uderzony w twarz, a czapka została zerwana z jego głowy. Po wszystkim agresor wrócił do samochodu i para odjechała z miejsca zdarzenia.
Możemy się jedynie zastanawiać, czy sprawca takim zachowaniem chciał zaimponować pasażerce swojego samochodu. Możemy za to być niemal pewni tego, że kobieta była zaskoczona, kiedy następnego dnia w jej mieszkaniu zjawili się kryminalni z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu olsztyńskiej komendy miejskiej. W domu był też jej znajomy – podejrzany o rozbój – smacznie spał i najpewniej nie spodziewał się pobudki w wykonaniu policjantów.
24-latek trafił do policyjnej celi, a z niej na wizytę u policjanta dochodzeniowo-śledczego, od którego usłyszał zarzuty popełnienia rozboju. Podejrzany będzie musiał meldować się na policyjnym dozorze, został również objęty zakazem zbliżania się do pokrzywdzonego.







Komentarze (0)
Napisz komentarz