Kaliningradzka dusza: niezależność (ekonomiczna) od Moskwy

Kaliningradzka dusza: niezależność (ekonomiczna) od Moskwy
Efim Fidrya
Fot. Łukasz Kozłowski, Krzysztof Szczepanik / Olsztyn.com.pl

Kaliningrad to szczególny region Rosji. Oddzielony wszak od pozostałej części kraju dwoma granicami. Teraz są one tym bardziej szczelnie zamknięte z racji na koronawirusa. Często więc komentatorzy spraw rosyjskich sugerują, że tu tworzy się jakby inna część rosyjskiego narodu. Otwarta, proeuropejska, a nawet czasami o nastrojach separatystycznych. Te kwestie zbadali naukowcy z Uniwersytetu imienia Kanta z Kaliningradu pod kierownictwem Efima Fidryi, wicerektora placówki.

Wedle tych badań mieszkańcy obwodu widzą pogorszenie się stosunków z krajami Unii Europejskiej.

Tylko 3 % mieszkańców obwodu twierdzi (dane za ubiegły rok), iż kontakty z krajami Unii Europejskiej poprawiły się. Przeciwnego zdania było ponad 40% respondentów. Przy czym z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że pod ogólnym hasłem Unia mieści się przede wszystkim Polska i w drugiej kolejności Litwa. Jednocześnie jednak wedle badań socjologicznych mieszkańcy Obwodu Kaliningradzkiego wskazują, że mają pozytywny stosunek do Polaków, a negatywny do przedstawicieli władz w Warszawie.

Mieszkańcy obwodu jednoznacznie popierają też centralne rosyjskie władze. Zgadzają się więc w większości z tezą, że za jakiekolwiek kłopoty ich kraju (także te gospodarcze) odpowiadają kraje zachodnie, poprzez sankcje, pomaganie wrogom Rosji (jak choćby Ukrainie). Jednocześnie także absolutna większość obywateli Obwodu nie protestuje przeciw tak zwanym kontrsankcjom, uważając, że jest to właściwa odpowiedź na sankcje zachodnie. Bardzo negatywnie nastawiła kaliningradczyków do Polski, likwidacja przez władze w Warszawie małego ruchu granicznego. Odebrano to jako krok wybitnie antyrosyjski. Jednocześnie, mimo różnych polskich sugestii mówiących o tym, że władze w Warszawie są w praktyce prorosyjskie nikt w to nie wierzy. Odbierane to jest tak, że Tusk był partnerem, a obecna ekipa to wrogowie Rosji.

Efim Fidrya

Drugim elementem nastrajającym Rosjan (wedle badań socjologicznych) nieprzyjaźnie wobec polskich władz jest polityka desowietyzacyjna.

Odbiera się to jako wrogi akt przeciwko żołnierzom – wyzwolicielom oraz jako chęć zmiany narracji historycznej w kwestii przebiegu drugiej wojny światowej.

Fidrya prowadził również badania na temat stosunku miejscowej ludności do konkretnych idei odnoszących się do przyszłości Obwodu. Jakakolwiek forma niezależności od Moskwy jest popierana przez około 3-4% respondentów. 30-40% respondentów uważa, że Obwód powinien być normalnym regionem Rosji. Mniej więcej tyle samo osób uważa, że jednak potrzebna jest pewna samodzielność ekonomiczna związana ze specjalnymi prawami dla tutejszego biznesu przy założeniu jednak, że nadal jest to część Rosji. To zdecydowanie odbiega od nastrojów społecznych w Kaliningradzie w latach dziewięćdziesiątych, gdy za niezależnością (w jakiejś perspektywie) wypowiadało się nawet do 40% mieszkańców.

Obecnie kluczową sprawą jest kwestia statusu ekonomicznego, warunków mieszkaniowych, transportu miejskiego – takich odpowiedzi udzielają respondenci pytani o swoje najważniejsze bolączki. Ta zmiana poglądów mieszkańców jest przede wszystkim związana, wedle socjologa, z faktem jednoznacznego określenia kierunków w polityce wobec regionu. Jednocześnie poparcie dla władz centralnych, z Putinem na czele mieści się w podobnych liczbach jak wskaźniki ogólnorosyjskie. Powolną zmianę nastrojów od początku wieku wiązać należy początkowo z wyraźnym wzrostem stopy życiowej Rosjan w tym okresie, co było wynikiem wysokich cen sprzedawanych na Zachód surowców energetycznych. W roku 2013, gdy te ceny zdecydowanie spadły mieszkańcy obwodu (podobnie jak w całej Rosji) zintegrowali się wokół polityki zagranicznej Putina, popierając ją praktycznie w całości.

Jednym z bardziej szanowanych instytucji w Obwodzie jest armia. W klasyfikacji badań socjologów armia ma największe zaufanie społeczne.

Zaufanie to zawsze wzrasta, gdy media ogłąszają, że NATO rozpoczyna kolejne ćwiczenia nieopodal granic Rosji.

Mieszkańcy Obwodu absolutnie nie uznają również tego, iż działania Zachodu to była reakcja na sytuację wokół Ukrainy i działań tam Rosji. Przyjmuje się milcząco, że Krym czy Donbas to wyraz rosyjskich interesów i Zachodowi nic do tego, a więc wszystkie kolejne kroki NATO czy Unii to właściwie działania absolutnie nie sprowokowane przez Rosję. Dodatkowo ciągle pobrzmiewa w retoryce (także w Obwodzie) teza, że przecież to Zachód sprowokował całą sytuację, organizując przewrót w Kijowie.

Wedle tychże badań socjologicznych nie należy uważać, że niska frekwencja (niecałe 40% uprawnionych) na ostatnich wyborach gubernatorskich ma jakikolwiek związek z upadkiem zaufania do władzy. To także ogólnorosyjskie zjawisko. Ludzie ciągle bowiem wierzą w dobrego cara i złych bojarów. Dobry car jak wiadomo jest w Moskwie, a bojarzy to regionalni przywódcy. Tylko około 10% (liczone ze wszystkich uprawnionych) wyborców powiedziało, że nie pójdzie do wyborów bo jednak nie wierzy w ich uczciwość. 20% stwierdziło, że nie interesuje się polityką, następne 20% uważa, że w gronie kandydatów nie znajdują swojego faworyta. 10% nie poszło chociaż do końca nie byli pewni czy pójść, a 40% poszło jednak do urn. Głosów nieważnych w wyborach było około 2.5%. To były też z reguły głosy protestu przeciw obecnym wyborom. Na poprzednich wyborach takich głosów przeciw całej władzy było około 5%.

Potencjalne zmiany stanowiska mieszkańców Obwodu wobec władz mogą (wedle socjologa) nastąpić w przypadku pogorszenia jakości życia. Władze centralne nawet jednak w przypadku pogorszenia się standardów życiowych Rosjan zawsze mogą nasilać atmosferę zagrożenia zewnętrznego. W przypadku Kaliningradu zawsze ważna jest kwestia swobód. Moskwa chciałaby dać większą swobodę ekonomiczną, (bo centralizacja jest dla Moskwy zbyt droga) ale jednocześnie robić tak by swobody ekonomiczne nie przerodziły się w polityczne. Mieszkańcy Obwodu także chcieliby swobód ekonomicznych nie myśląc o jakimś separatyzmie. Tyle, że zawsze w takim przypadku wynika wiele wątpliwości. Bo jak osądzić życzenie mieszkańców obwodu by jak największa część podatków (z klucza) pozostawała w regionie. Czy to jeszcze swoboda ekonomiczna czy już polityczna?

Stosunek do Polski zaś wyraził w jednej z audycji publicystycznych lokalnej telewizji politolog Aleksey Gwozdiew. Powiedział on, że Kaliningradzki nowy stadion bardzo się przyda w przyszłości do organizacji choćby koncertów światowych gwiazd. Obecnie, jak powiedział politolog, młodzi kaliningradczycy muszą na takie koncerty jeździć do Wilna czy Rygi. Nawet się nie zająknął, że najbardziej popularnym miejscem wielkich koncertów (z punktu widzenia mieszkańców Kaliningradu) jest Gdańsk. A stadion stoi już dwa lata i jakoś żaden wielki koncert się tu nie odbył.  

Krzysztof Szczepanik

Galeria

Komentarze (21)

Dodaj swój komentarz

  • Alojzy 2021-11-29 15:16:41 5.174.*.*
    Po to aby Kaliningrad był europejski Europa musi być dla niego atrakcyjna. A ona ledwo powstała a już się sypie. Wielka Brytania wystąpiła już z Unii i Polska Kaczyńskiego chce pójść w jej slady
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Alojzy 2021-11-29 15:11:05 5.174.*.*
    Do tego aby oddzielić Kaliningradzki obwód od Rosji potrzebni są separatysci tacy jak efim fidryja na przykład. Jednak pisowskie rządy nie są zainteresowane zmiana przynależności państwowej tego eksterytorialnego obszaru na europejski o czym świadczy zniesienie małego ruchu granicznego itp działania. A szkoda bo Moskwa trzyma pod Kaliningrad tyle do jednej kilotony głowic atomowych że zdolna do zniszczenia jednej czwartej miast powiatowych w Polsce.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 1
  • Janusz Platfusiewicz 2021-11-29 02:16:42 5.184.*.*
    Rosja śmierdzi sowiecką onucą.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 1
  • Kaliningrad to nie Rosja 2021-11-28 15:12:51 31.0.*.*
    Takie pitolenie . Na prawdę to około 80% Kaliningradu jest za odłączeniem od Rassiji. Oni chcieliby zostać włączeni do UE jako 4 kraj Bałtycki obok Litwy , Łotwy i Estonii. I tak to powinno wyglądać . Jak Ruscy wejdą na Ukrainę to na miejscu NATO ja zająłbym Kaliningrad w ramach odwetu i wciągnął ich do UE etc.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 1
  • [W moderacji] 2021-11-27 23:54:25 46.204.*.*
    [Komentarz oczekuje na moderację]
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • warmiak rodowity 2021-11-27 23:39:16 46.204.*.*
    Swoł.ocz zawsze zostanie swoło.czą. Paszli tam, skąd przyszli, was tam nigdy nie było! Kaliningradzka obłaść to relikt stalinizmu. Wszystkim wyjdzie na zdrowie jak się stamtąd wyniesiecie.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 1
  • Świński ryj 2021-11-27 23:10:24 195.136.*.*
    Wkurza mnie że Rosjanie zawsze robią z siebie wyzwolicieli europy a tak naprawdę to zwykli agresorzy i okupanci i żadne przeinaczanie historii tego nie zmieni.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 8 0
  • Nn 2021-11-27 15:17:10 79.191.*.*
    Czemu Olsztyn jest takim zacofanym miastem jak Kaliningrad
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 6 5
  • Русский 2020-05-21 23:28:26 176.59.*.*
    Ой, как же вы, поляки, надоели... Гундёжь всё прекратить не можете? О вас в России вообще не думают, а у вас только и разговоров, что о России. На 9 мая ваше телевидение транслирует передачи как в Москве старички идут на марш с портретом Сталина, а диктор сообщает, что так думает вся страна и мы застряли где-то в 50-х гг. И вы верите, наивные! Пенсионеры молодость вспоминают, им можно, они заслужили. За собой смотрите. У вас Пилсудский вообще мифический персонаж, что-то вроде святого Миколая. День независимости превращён в фарс с ряжеными. Вот это действительно смешно.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 7
  • VOX 2020-05-19 09:50:59 88.156.*.*
    JESTEM SZCZESLIWY ZE DEMOKRACJA W POLSCE Z DNIA NA DZIEN SIE ROZWIJA .NAWET SENATORA TARMOSZA.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 4