Ignorancja naszych czasów

Święto Niepodległości to rocznica wydarzenia, które w naszej historii zajmuje szczególne miejsce. Polska po 123 latach rozbiorów, odzyskała niepodległość. No właśnie, a jakie to ma znaczenie w moim prywatnym życiu?

Tak najczęściej myślą, choć boją się mówić głośno, przedstawiciele młodych pokoleń. Dlaczego? Bo pojęcie patriotyzmu, życia w podległym kraju, oprócz czystej teorii właściwie nie robi na nas wrażenia.

Niestety w dzisiejszych czasach dla większości z nas to jedynie kolejny dzień wolny od pracy.  Mamy czas na beztroskie lenistwo i czas na nadrobienie tego co w  natłoku codziennych zajęć jest nie do ogarnięcia.

Władze dwoją się i troją wymyślając kolejne punkty programu obchodów. Z roku na rok przygotowują oficjalne uroczystości, na które prócz notabli przychodzą przedstawiciele organizacji kombatanckich, kompanie honorowe i młodzi ludzie ''wytypowani'' przez dyrektora szkoły. Społeczeństwo wie, szanuje, pamięta, ale na odległość - z perspektywy wygodnej kanapy.

Prawda jest taka, że często znajomość historii wcale nie pomaga nam w czczeniu tego niewątpliwe ważnego dnia, a jedynie przeszkadza. Wielu ludzi święta narodowe kojarzy z latami ''komuny'' kiedy do ich obchodzenia byli zmuszani. Tak było w przypadku ''pochodów pierwszomajowych''. Młodzi ludzie musieli wychodzić na ulice i świętować, czyt.- robić za sztuczny tłum, bo w wypadku sprzeciwu musieli liczyć się z obniżoną oceną ze sprawowania lub historii.

Od pierwszego lepszego przechodnia, zapytanego co dla niego oznacza Święto Niepodległości, usłyszymy- MAM WOLNE. Oczywiście bezapelacyjnie szanujemy tę rocznicę i bez wahania odpowiadamy jak powinno się obchodzić ten dzień i jak ważny jest w naszej historii. Nie czujemy jednak bezpośredniego wpływu święta na nasze życie, a co za tym idzie nie traktujemy go jak czegoś istotnego w naszej codzienności. W przypadku wszelkich obchodów narodowych tak już jest. Jedni powiedzą, że to ignorancja, inni, że to smutna prawda.

 

                                                                                            Iwona Kamińska

Komentarze (4)

Dodaj swój komentarz

  • o. 2009-11-24 16:57:28
    hmm... my mieszkańcy WM powinniśmy hucznie świętować ten dzień, ale z tego względu, że nasz region pozostał wtedy w granicach pruskich, bo gdybyśmy już wtedy dostali się pod skrzydełka białego orzełka, to bylibyśmy zgubieni, ni dróg, ni kolei, ni gazyfikacji - a tak to i lotniska były ni tramwaje po ówczesnym 50.tys Olsztynie jeździły i samolotem można było do gdańska polecieć - wtedy budowano, a teraz to tylko likwidują i spieniężają co się tylko da. Zamożni z poza regionu zasadzają nas choinkami, wykupują atrakcyjne terany, stawiają domki nad jeziorami na letnie rezydencje. A my w tym całym "naszym" sprywatyzowanym rezerwacie to już tylko za lokalnych dzikusów możemy robić... A dzień, w którym odebrano ten region Niemcom i przekazano go, Polsce powinien być uznany jako dzień naszej zguby...
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Fan Arsenalu 2009-11-11 17:13:53
    Polacy nie chcą uczestniczyć w oficjalnych imprezach i obchodach państwowych z jednej prostej przyczyny. Nie zgadzam się, że Polacy są mało patriotyczni. Wręcz przeciwnie, jak pokazuje historia, bez wahania oddają życie za ojczyznę. Myślę, że gdyby dzisiaj Polska znalazła się w niebezpieczeństwie, to też poszlibyśmy bić się za wolność za ojczyznę. Niestety tak ciężko wywalczona przez Polaków wolność nigdy nie daje im pełni szczęścia. Aparat państwowy okrada własny naród (psie emerytury, skandaliczna opieka zdrowotna, niskie zarobki, korupcja). W Polsce żyje się źle. Mamy bardzo wysokie podatki, z których finansuje się głównie partie polityczne, bo na prawdziwe zagospodarowanie tych pieniędzy, już ich nie wystarcza. Polak po kilkudziesięciu latach życia czuje się oszukany i nie chce uczestniczyć w żadnych państwowych przedsięwzięciach. Co innego patriotyzm narodowy, a co innego państwowy. Państwo polskie stało się wrogiem swoich obywateli, zatem ludzie również wrogo nastawiają się do państwa. Stąd tak niechętny udział we wszelkich państwowych uroczystościach.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Renata 2009-11-10 20:55:05
    A ja myślę, że obok pozostałości po zmuszaniu w czasach komuny problem braku zainteresowania obchodami odzyskania Niepodległości wynika z tego, że te obchody są zwykle nudne. Odbywają się w listopadzie- często pogoda "pod psem" a tu coś tak mało atrakcyjnego... Nudne przemowy, maresze i nic więcej;-(
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • droop 2009-11-10 16:04:45
    Wszystko przez to, że ludzie byli za komuny przymuszani. W stanach 4 lipca jest świętem narodowym i wygląda to u nich jak za naszych prl-owskich czasow, tylko z taka roznica, ze ludzie nie sa zmuszani. Podejzewam, ze jest to tylko kwestia czasu kiedy zaczniemy takie swieta na prawde swietowac, przeciez wszystko kopiujemy ze stanow.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść