Policjanci zatrzymali 35-latka pod koniec lipca. Mężczyzna awanturował się, a jak się później okazało na ciele jego 2-letniej córki lekarze znaleźli ślady wskazujące na to, iż mogła być również zgwałcona. Mężczyzna na początku sierpnia został aresztowany na 3 miesiące. Postawiono mu zarzut gwałtu na 2-latce oraz znęcania się nad rodziną. Mężczyzna był już wcześniej karany, a do awantur domowych dochodziło tam na porządku dziennym.
Jak udało się ustalić reporterowi programu TVN ''Blisko ludzi'' rodzina ta od lat korzysta z pomocy socjalnej, a w domu jest jeszcze dwoje dzieci. Cała rodzina po tym traumatycznym wydarzeniu została otoczona opieką psychologa.







Komentarze (7)
Napisz komentarzWłaściwie potrafimy ocenić swoje czyny dopiero po ich zajściu, z odpowiedniej perspektywy czasowej, nie umiemy przewidzieć wcześniej negatywnych skutków naszego postępowania.
"Polak sobie kupi,/Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi); (…) mądry Polak po szkodzie i to jeszcze po cudzej." - J. Kochanowskiego
Żadna kara nie uleczy krzywdy tego dziecka. Traktowanie tych problemów w ten sposób " o jeny co za tragedia" nie naprawi naszego chorego systemu. Sąd powinien w tej sprawie zrobić precedens.