Przy planowaniu okresu przygotowawczego trener Stomilu na sam koniec chciał właśnie rozegrać grę wewnętrzną, żeby wszyscy piłkarze mogli zagrać pełne 90. minut. Do tej pory w sparingach zawodnicy grali maksymalnie 60. minut. W międzyczasie pojawiła się informacja, że Stomil może rozegrać 27 lutego spotkanie Wojewódzkiego Pucharu Polski z Olimpią Elbląg. Ostatecznie jednak do tego meczu nie doszło i gra wewnętrzna była aktualna.
Patrząc na składy drużyna, którą umownie nazwaliśmy "Niebiescy" to teoretycznie w tym momencie najsilniejsze zestawienie Stomilu. W takim zestawieniu na pewno jednak Stomil nie zagra przeciwko GKS-owi Stawiguda, bo za nadmiar żółtych kartek pauzuje Filip Wójcik.
W meczu nie zagrali kontuzjowani: Dawid Pietkiewicz, Maciej Fiedorowicz oraz Kacper Sinkowski. Do drużyn rezerw przesunięty został Andriej Triuchan, który nie może zagrać w pierwszych czterech spotkaniach IV ligi za czerwoną kartkę, którą zobaczył w meczu z Pisą Barczewo.
Wynik spotkania otworzył pod koniec pierwszej połowie po stałym fragmencie Piotr Jakubowski. W drugiej połowie gole strzelali nowi piłkarze Stomilu. Do wyrównania doprowadził Japończyk Riku Iwamoto, a na 2:1 strzelił Jakub Krztoń. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2, po tym jak skutecznie rzut karnym wykorzystał Piotr Łysiak.
- To była świetna jednostka treningowa - powiedział nam po meczu Michał Kraszewski, trener Stomilu. - Mieliśmy dzisiaj bardzo dobre warunki, a boisko było doskonale przygotowane. Zgodnie z założeniami, każdy mógł zagrać pełne 90 minut na odpowiedniej intensywności – czyli dokładnie tak, jak zaplanowaliśmy na ten etap przygotowań.
I dodał: - Pojawiły się pewne błędy przy bramkach, może też sędziowskie (mecz sędziował trener Stomilu, a po obejrzeniu wideo napisał nam, że rzut karny został podyktowany prawidłowo - red.), ale będziemy to dokładnie analizować. Zgromadziliśmy sporo wartościowego materiału, z którego wyciągniemy wnioski na przyszłość. Ponadto zespół pomarańczowych udowodnił dziś, że każdy zawodnik twardo walczy o miejsce w składzie.
W sobotę (7 marca) olsztynianie przystąpią do ligowej rywalizacji. W pierwszym meczu Stomil zagra z ostatnim zespołem ligi - GKS-em Stawiguda. W rundzie jesiennej olsztyński zespół wygrał 7:0 na wyjeździe. Początek meczu o godzinie 14. Liczba miejsc na stadionie będzie ograniczona i na mecz będzie mogło wejść maksymalnie - 999 osób.











Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz