Dziś jest: 02.03.2026
Imieniny: Halszki, Heleny, Pawła
Data dodania: 2026-03-02 12:02

Emil Marecki

Gra wewnętrzna Stomilu zakończona remisem. Teraz czas na ligę! [ZDJĘCIA]

Gra wewnętrzna Stomilu zakończona remisem. Teraz czas na ligę! [ZDJĘCIA]
Kadr z piątkowej gry wewnętrznej IV-ligowego Stomilu
Fot. Emil Marecki / Olsztyn.com.pl

Piłkarze Stomilu Olsztyn na tydzień przed startem ligi nie rozegrali żadnej gry kontrolnej. Sztab szkoleniowy zorganizował grę wewnętrzną na olsztyńskich Dajtkach. Spotkanie zakończyło się remisem. 

reklama

Przy planowaniu okresu przygotowawczego trener Stomilu na sam koniec chciał właśnie rozegrać grę wewnętrzną, żeby wszyscy piłkarze mogli zagrać pełne 90. minut. Do tej pory w sparingach zawodnicy grali maksymalnie 60. minut. W międzyczasie pojawiła się informacja, że Stomil może rozegrać 27 lutego spotkanie Wojewódzkiego Pucharu Polski z Olimpią Elbląg. Ostatecznie jednak do tego meczu nie doszło i gra wewnętrzna była aktualna. 

Patrząc na składy drużyna, którą umownie nazwaliśmy "Niebiescy" to teoretycznie w tym momencie najsilniejsze zestawienie Stomilu. W takim zestawieniu na pewno jednak Stomil nie zagra przeciwko GKS-owi Stawiguda, bo za nadmiar żółtych kartek pauzuje Filip Wójcik.

W meczu nie zagrali kontuzjowani: Dawid Pietkiewicz, Maciej Fiedorowicz oraz Kacper Sinkowski. Do drużyn rezerw przesunięty został Andriej Triuchan, który nie może zagrać w pierwszych czterech spotkaniach IV ligi za czerwoną kartkę, którą zobaczył w meczu z Pisą Barczewo.

Wynik spotkania otworzył pod koniec pierwszej połowie po stałym fragmencie Piotr Jakubowski. W drugiej połowie gole strzelali nowi piłkarze Stomilu. Do wyrównania doprowadził Japończyk Riku Iwamoto, a na 2:1 strzelił Jakub Krztoń. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2, po tym jak skutecznie rzut karnym wykorzystał Piotr Łysiak.

- To była świetna jednostka treningowa - powiedział nam po meczu Michał Kraszewski, trener Stomilu. - Mieliśmy dzisiaj bardzo dobre warunki, a boisko było doskonale przygotowane. Zgodnie z założeniami, każdy mógł zagrać pełne 90 minut na odpowiedniej intensywności – czyli dokładnie tak, jak zaplanowaliśmy na ten etap przygotowań.

I dodał: - Pojawiły się pewne błędy przy bramkach, może też sędziowskie (mecz sędziował trener Stomilu, a po obejrzeniu wideo napisał nam, że rzut karny został podyktowany prawidłowo - red.), ale będziemy to dokładnie analizować. Zgromadziliśmy sporo wartościowego materiału, z którego wyciągniemy wnioski na przyszłość. Ponadto zespół pomarańczowych udowodnił dziś, że każdy zawodnik twardo walczy o miejsce w składzie.

W sobotę (7 marca) olsztynianie przystąpią do ligowej rywalizacji. W pierwszym meczu Stomil zagra z ostatnim zespołem ligi - GKS-em Stawiguda. W rundzie jesiennej olsztyński zespół wygrał 7:0 na wyjeździe. Początek meczu o godzinie 14. Liczba miejsc na stadionie będzie ograniczona i na mecz będzie mogło wejść maksymalnie - 999 osób.

Galeria

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz