Jak poinformowało gietrzwałdzkie sanktuarium na swoim profilu na Facebooku, powstający ołtarz polowy to odpowiedź na stale rosnący ruch pielgrzymkowy. Dzięki jego budowie Gietrzwałd ma szansę stać się “polskim Lourdes”. - Obecna infrastruktura przestaje wystarczać, by w sposób godny i bezpieczny sprawować liturgię dla tysięcy osób zgromadzonych na błoniach - napisano.
Nowocześnie i funkcjonalnie
Nowy ołtarz nie ma stać się wyłącznie “konstrukcją z kamienia i drewna”. Powstanie tu centrum liturgiczne - miejsce, gdzie nabożeństwa sprawowane będą w godnych warunkach, z pełną widocznością i profesjonalnym nagłośnieniem. Projekt, jak mówią inicjatorzy, realizuje współczesne potrzeby - zakłada pełną funkcjonalność, dostępność dla osób z niepełnosprawnościami oraz estetykę wpisującą się w unikalny krajobraz gietrzwałdzkich pagórków.

Zaprojektowane stół ołtarzowy oraz ambona będą zawierać motyw liścia klonowego. W ten sposób artystycznie nawiążą bezpośrednio do wydarzeń z 1877 roku, kiedy Matka Boża objawiła się na gietrzwałdzkim klonie. Projekty malunków przygotowali Krzysztof Izdebski-Cruz oraz Marcin Kołpanowicz.

Planowane obchody
Plenerowy ołtarz tworzony jest przede wszystkim z myślą o celebracji obchodów 150. rocznicy objawień Matki Boskiej w Gierzwałdzie, które zaplanowano na lato 2027 roku. Sanktuarium nie ukrywa również, że czyni starania o to, by do Gietrzwałdu w przyszłości z wizytą przyjechał papież Leon XIV. - Chcemy przywitać Następcę św. Piotra w miejscu nowoczesnym, bezpiecznym i przede wszystkim pięknym, godnym rangi tego spotkania - czytamy na profilu sanktuarium na Facebooku.

Kłopoty i opóźnienia
Przy tworzeniu nowego ołtarza nie obyło się jednak bez kontrowersji. Choć budowa rozpoczęła się w 2022 roku, to jest jeszcze w stanie surowym, mimo że do obchodów 150. rocznicy objawień pozostał zaledwie rok. Opóźnienie wynika m.in. z tego, że wcześniejszy wykonawca robót - firma Linden porzuciła plac budowy bez wcześniejszego poinformowania o tym parafii, co spowodowało zerwanie umowy.
- Skutkowało to potrzebą wykonania inwentaryzacji wykonanych już prac z udziałem niezależnego inspektora nadzoru, który udokumentował stan zaawansowania robót, a jednocześnie ocenił ich rzetelność - wskazał ks. Przemysław Soboń, proboszcz Sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie w wywiadzie dla portalu Debata. - Parafia natomiast złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez firmę Linden - dodał.

Redaktor tego samego portalu w maju br. informował o tym, że odebrał “alarmistyczne telefony od mieszkańców Gietrzwałdu, że woda zalała piwnicę pod ołtarzem, o głębokości 10 m i powierzchni 200 mkw.” Jak ocenił, miały się potwierdzić ostrzeżenia okolicznych mieszkańców, że nowa lokalizacja jest zła z powodu płytkich wód gruntowych i gliniastego podłoża. Dlatego teraz musiano zburzyć podest, ponownie odkopać fundamenty, żeby założyć dreny odwadniające.
W rozmowie z portalem fakt ten potwierdził ks. Przemysław Soboń. - Obecnie prowadzone są prace związane z odkopaniem fundamentów. Wynika to z przeprowadzonej inwentaryzacji i ekspertyz wykonanych przez niezależnych fachowców. (...) Należy wykonać działania związane z ponownym wykonaniem odwodnienia budynku - powiedział.
Proboszcz uspokoił jednak, że w żaden sposób nie jest zagrożony termin zakończenia prac i oddania do użytku ołtarza, jeśli chodzi o uroczystości 150-lecia objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie.
Zdążyć do 2027 roku
W tej chwili jednak - mimo upływu czterech lat od ich rozpoczęcia - roboty są na dość wstępnym etapie. Porównując zdjęcia opublikowane w 2024 roku na profilu sanktuarium i te wykonane w lipcu br. przez fotoreportera Olsztyn.com.pl widać, że przez ten czas niewiele uległo zmianie.

Budowa w 2024 roku
Na placu budowy praktycznie nic się nie dzieje, ołtarz nie posiada nawet elewacji, nie mówiąc już o projektowanych lamelach, rzeźbach czy malowidłach, które mają zdobić go z zewnątrz. Teren wciąż otoczony jest prowizorycznym parawanem.

Budowa w 2026 roku
Sanktuarium nadal prowadzi w sieci zbiórkę pieniędzy na dalsze prace budowlane. Zbiórka na Siepomaga.pl zgromadziła na razie niespełna 90 tys. zł. z założonego 1 mln złotych.
Czytaj więcej: Świadectwo cudu w Gietrzwałdzie. Michał odzyskał zdrowie dzięki Matce Bożej Gietrzwałdzkiej







Komentarze (0)
Napisz komentarz