Dostrzeż pieszych, zanim będzie za późno

Piesi są uczestnikami ok. 30% wypadków na polskich drogach. To z myślą o nich rusza trzeci etap kampanii społecznej ''Użyj wyobraźni'', tym razem pod hasłem ''Niewidoczni''.

Szybko zapadający zmrok, kiepskie warunki atmosferyczne, śliska nawierzchnia i światła odbijające się w szybie to elementy towarzyszące jesiennym podróżom. W takich warunkach kierowcy często zauważają pieszego w ostatniej chwili, nawet gdy ten porusza się prawidłowo, jeszcze gorzej jest z pijanymi przechodniami. Niestety, wypadki z udziałem pieszych są nie tylko najczęstsze, ale również należą do najbardziej tragicznych. Człowiek potrącony przez samochód, jadący choćby  z prędkością 50 km/h, ma marne szanse na przeżycie.

Jak wynika z danych Policji, w  2008 roku odnotowano aż 15 024 wypadków z udziałem pieszych, co stanowi 30% wszystkich kolizji. W ich wyniku zginęło 1 893 osób, czyli prawie 35% ofiar śmiertelnych wszystkich wypadków. W wielu przypadkach to sami piesi są winni wypadkom, a tragediom można by było zapobiec, gdyby widoczny był jakikolwiek element odblaskowy. Brak odblasków i ciemne ubranie sprawiają, że przechodzień jest widoczny  z odległości  zaledwie kilkunastu metrów, a musimy pamiętać, że jesienią i zimą droga hamowania się wydłuża, więc często nie sposób uniknąć wypadku. Bez winy nie są także kierowcy, którzy podróżują pod wpływem alkoholu bądź też wymuszają na pieszych pierwszeństwo.

Rusza właśnie trzeci etap kampanii ''Użyj wyobraźni', której celem jest zwrócenie uwagi społeczeństwa na nieodpowiedzialne zachowania na drogach i zagrożenia, które powoduje brawura, nadmierna prędkość i nieprawidłowe zachowanie pieszych. W kwietniu 2009 roku ruszył pierwszy etap, skierowany do motocyklistów, a  w sierpniu w centrum zainteresowań kampanii stanęli młodzi kierowcy. Tym razem głównym narzędziem przekazu ma być szokujący spot telewizyjny ''Niewidoczni''. Równolegle prowadzone będą kontrole pieszych oraz prowadzących pojazdy.

Źródło: własne/KWP Olsztyn

Komentarze (4)

Dodaj swój komentarz

  • Kierowca 2009-11-09 13:15:16
    Właśnie tego najbardziej brakuje - instynktu samozachowawczego. Pieszy w zderzeniu z samochodem nie ma szans i nieważne, że czasem wina jest po stronie kierowcy. Jemu się nic nie stanie, za to pieszy ląduje w szpitalu, na wózku lub na cmentarzu. Trzeba dbać o własne życie i trzy razy się zastanowić zanim wyjdzie się na ulicę.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Kierowczyni 2009-11-09 12:49:07
    Niewidoczni - to dobre hasło. Piesi, zwłaszcza na drogach wiejskich, chodzą o zmierzchu ubrani w ciemne rzeczy i zwykle po niewłaściwej stronie drogi. Dostrzec ich można w ostatniej chwili, jeśli nie jedzie akurat nic z przeciwka... Ludzie odrobina wyobraźni! Wystarczą jaskrawe ciuchy, latarka, odblask aby kierowca mógł wcześniej zareagować.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • pawel 2009-11-09 12:46:39
    prawda jest taka ze w zdecydowanej wiekszosci piesi sa sami sobie winni, bo to oni powinni przede wszystkim zadbac o swoje bezpieczenstwo, powinni byc swiadomi tego ze maja male szanse w starciu z kupia blachy, aluminium itp. jesli piesi sami sie o siebie nie zatroszcza to nic nie pomoze nawet najwieksza rozwaga kierowcow.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Kierowca 2009-11-09 12:29:27
    Hasło kampanii nie powinno brzmieć "Niewidoczni" tylko "Niemyślący". Piesi łażą jak chcą i na nic nie patrzą, poza tym przebiegają w miejscach niedozwolonych. Ktoś komuś kiedyś powiedział, że pieszy ma pierwszeństwo na drodze i 3/4 głupków myśli, że to prawda.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść