Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
21.07.2026 Dalidy, Daniela, Wawrzyńca Pogoda 12/15

Decydujący mecz dla rywali. Indykpol AZS Olsztyn kończy sezon na szóstym miejscu

Redakcja ·
Decydujący mecz dla rywali. Indykpol AZS Olsztyn kończy sezon na szóstym miejscu
Indykpol AZS Olsztyn po emocjonującym starciu kończy rozgrywkiFot. Artur Kijewski / Indykpol AZS Olsztyn

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w ostatnim meczu sezonu 2025/2026 ulegli w hali Urania ekipie PGE GiEK Skry Bełchatów. Zawodnicy prowadzeni przez Daniela Plińskiego zakończyli sezon na 6 miejscu.

reklama

W pierwszym meczu rozegranym w hali Urania, lepsi okazali się akademicy z Kortowa, zwyciężając 3:2. W drugim pojedynku, który został rozegrany w Bełchatowie, górą byli gospodarze, wygrywając 3:2. Do wyłonienia zwycięzcy tej rywalizacji potrzeba było więc trzeciego spotkania, które w poniedziałek odbyło się w stolicy Warmii i Mazur.

- Naszym atutem zdecydowanie jest hala Urania i nasi kibice. To może być kluczowe. Chciałbym, żebyśmy wygrali 3:0, ale zobaczymy jak ułoży się spotkanie. Być może rzeczywiście trzeba będzie to zwycięstwo „wyszarpać z wątroby” – mówił przed meczem Karol Borkowski, przyjmujący Indykpolu AZS Olsztyn.

Z powodów urazu odniesionego podczas ostatniego starcia w Bełchatowie, trener Daniel Pliński nie mógł skorzystać z Pawła Halaby. Spotkanie rozpoczęli więc: Tille na rozegraniu, Karlitzek z Borkowskim na przyjęciu, Cieślik z Majchrzakiem na środku, Hadrava na ataku i Ciunajtis jako libero. Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze. Po udanym ataku Cieślika, Indykpol AZS prowadził 7:5. Taki stan utrzymywał się tylko przez chwilę, bowiem po dwóch kontrach wykorzystanych przez gości, mieliśmy remis 10:10. Ponadto, z powodu kontuzji, boisko musiał opuścić Moritz Karlitzek – w jego miejsce pojawił się Mateusz Janikowski. Od tego momentu na boisku obserwowaliśmy walkę punkt za punkt, a o losach seta zadecydowała emocjonująca końcówką, którą zakończył…udany atak Janikowskiego (28:26).

Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli goście – po błędzie swoich rywali w ataku, prowadzili 4:2. Olsztynianie mozolnie odrabiali straty - po asie Cieślika, doprowadzili do wyrównania (6:6), a po kontrze wykorzystanej przez Majchrzaka, objęli prowadzenie (9:8). W kolejnych akcjach przeważali jednak przyjezdni, którzy dzięki uderzeniom Chitigoia oaz Lemańskiego, skrupulatnie budowali przewagę. Gdy asem popisał się Pothorn, PGE GiEK Skra prowadziła 19:17 i nie oddała przewagi do samego końca, wygrywając 25:20.

Dobra gra bełchatowian trwała również w trzeciej partii, którą rozpoczęli od prowadzenia 4:0. Widząc wydarzenia na parkiecie, trener Daniel Pliński wprowadził do gry Kacpra Sienkiewicza, który zmienił Mateusza Janikowskiego. Akademicy starali się odrabiać straty – Szwarc zmienił Hadravę, po kiwce Borkowskiego było 6:9. To było jednak za mało, bowiem drużyna prowadzona przez Krzysztofa Stelmacha była lepsza w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła i zasłużenie zwyciężyła 25:18.

Od początku czwartej odsłony na boisku pozostał Sienkiewicz oraz Szwarc. Bełchatowianie od pierwszych akcji przeważali na boisku. Po udanym bloku Lemańskiego, PGE GiEK Skra prowadziła 5:2. Akademicy z Kortowa mozolnie odrabiali straty, co przyniosło skutek – po udanym ataku Sienkiewicza, mieliśmy remis 11:11. Drużyna z Bełchatowa utrzymywała jednak dwa „oczka” przewagi i gdy wydawało się, że pewnie wygrają również i tego seta – Olsztynianie dzięki woli walki odrobili straty i zwyciężyli 28:26, doprowadzając do tie-breaka.

Decydującą partię lepiej rozpoczęli gospodarze – po wykorzystanej kontrze Szwarca, prowadzili 3:0. Dzięki dobrym zagrywkom Nowaka, przyjezdni dość szybko odrobili straty (4:4). Przy zmianie stron prowadzili oni 8:7. Olsztynianie walczyli do samego końca, lecz ostatecznie set zakończył się wygraną PGE GiEK Skry Bełchatów 15:13, a całe spotkanie 3:2. Statuetkę MVP otrzymał Daniel Chitigoi.

- Na początku chciałem podziękować trenerowi za możliwość gry. Początkowo miałem pomóc jedynie na bloku, jednak sytuacja się nieco zmieniła i ostatecznie dokończyłem całe spotkanie. Myślę, że o wyniku zadecydowały detale - czasami naprawdę drobne elementy. W moim przypadku szczególnie przyjęcie było tym aspektem, które zrobiło w tym meczu dużą różnicę. Uważam, że nasza gra w całym sezonie była na bardzo dobrym poziomie. Biorąc pod uwagę występ w Pucharze Polski, gdzie rozegraliśmy świetne mecze, mogę powiedzieć, że jestem zadowolony z tego sezonu. Myślę, że cała drużyna podziela tę opinię. Nie mamy tutaj sobie nic do zarzucenia – powiedział po meczu Kacper Sienkiewicz.

W rywalizacji do dwóch zwycięstw, lepsi okazali się siatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów, zwyciężając 2:1. Zawodnicy prowadzeni przez Daniela Plińskiego zakończyli sezon 2025/2026 na 6 miejscu.

Nowy sezon wystartuje w połowie października.

Lp. Nazwa Mecze Punkty Zwycięstwa Przegrane
1 Aluron CMC Warta Zawiercie 26 61 21 5
2 PGE Projekt Warszawa 26 54 19 7
3 BOGDANKA LUK Lublin 26 53 18 8
4 Asseco Resovia Rzeszów 26 51 18 8
5 Indykpol AZS Olsztyn 26 46 16 10
6 PGE GiEK SKRA Bełchatów 26 44 15 11
7 JSW Jastrzębski Węgiel 26 42 15 11
8 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 26 40 12 14
9 Energa Trefl Gdańsk 26 39 14 12
10 Ślepsk Malow Suwałki 26 28 8 18
11 Barkom Każany Lwów 26 24 8 18
12 Cuprum Stilon Gorzów 26 24 7 19
13 InPost ChKS Chełm 26 23 7 19
14 Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 26 17 4 22
Galeria

Komentarze (5)

Dodaj swój komentarz
Odpowiadasz na komentarz.

  • Hen 2026-04-21 16:49:12 31.0.*.*
    I jeszcze subiektywna ocena Zespołu za cały sezon. Drużyna w takim składzie powinna plasować się w przedziale 7-8 miejsca. W praktyce ze wszystkimi drużynami z czołówki Plus Ligi przegrali 95% meczów. 6-te miejsce zapewniły wygrane tylko że słabszymi. Wg mnie najsolidniejszym i najrówniejszym zawodnikiem był Janek Hadrawą. Największym zaskoczeniem in plus był Ciunajtis i dlatego dostał powołanie do Kadry. Karlicek grał dobrze na początku sezonu kiedy jeszcze mu się chciało. Potem zawodnicy z innych drużyn go rozszyfrowali i ... skończyło się. Rozgrywający Tielle , może i dobry, ale za bardzo podporządkowany Karlickowi. Największą miernotą i rozczarowaniem był Borkowski, nieskuteczny i bezmyślny. Siwczyk i Lipiński za mało mieli szans, a szkoda. Reszta to młode chłopaki na poziomie 1 ligi. W przyszłym sezonie będzie niestety gorzej.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 2
  • Hen 2026-04-21 16:34:28 31.0.*.*
    Uff, udało się. Jest 6 miejsce zamiast 5-go. To się prezesina cieszy, nie będzie musiał tłumaczyć się kibicom dlaczego zrezygnowałby z udziału drużyny w Pucharach. Bo tak przecież by było (kiedyś już tak postąpił). A więc jest super. Najlepiej być cichym, miernym i nie wychylać się za bardzo. Tylko czy takie są oczekiwania kibiców i sponsorów w końcu kolebce polskiej siatkówki ???
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 3
  • co robi 2026-04-21 09:00:07 213.73.*.*
    Barkom Każany Lwów w polskiej lidze?
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 4

Proponowane artykuły