Dziś jest: 21.04.2026
Imieniny: Anzelma, Bartosza
Data dodania: 2026-04-21 08:43

Redakcja

Decydujący mecz dla rywali. Indykpol AZS Olsztyn kończy sezon na szóstym miejscu

Decydujący mecz dla rywali. Indykpol AZS Olsztyn kończy sezon na szóstym miejscu
Indykpol AZS Olsztyn po emocjonującym starciu kończy rozgrywki
Fot. Artur Kijewski / Indykpol AZS Olsztyn

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w ostatnim meczu sezonu 2025/2026 ulegli w hali Urania ekipie PGE GiEK Skry Bełchatów. Zawodnicy prowadzeni przez Daniela Plińskiego zakończyli sezon na 6 miejscu.

reklama

W pierwszym meczu rozegranym w hali Urania, lepsi okazali się akademicy z Kortowa, zwyciężając 3:2. W drugim pojedynku, który został rozegrany w Bełchatowie, górą byli gospodarze, wygrywając 3:2. Do wyłonienia zwycięzcy tej rywalizacji potrzeba było więc trzeciego spotkania, które w poniedziałek odbyło się w stolicy Warmii i Mazur.

- Naszym atutem zdecydowanie jest hala Urania i nasi kibice. To może być kluczowe. Chciałbym, żebyśmy wygrali 3:0, ale zobaczymy jak ułoży się spotkanie. Być może rzeczywiście trzeba będzie to zwycięstwo „wyszarpać z wątroby” – mówił przed meczem Karol Borkowski, przyjmujący Indykpolu AZS Olsztyn.

Z powodów urazu odniesionego podczas ostatniego starcia w Bełchatowie, trener Daniel Pliński nie mógł skorzystać z Pawła Halaby. Spotkanie rozpoczęli więc: Tille na rozegraniu, Karlitzek z Borkowskim na przyjęciu, Cieślik z Majchrzakiem na środku, Hadrava na ataku i Ciunajtis jako libero. Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze. Po udanym ataku Cieślika, Indykpol AZS prowadził 7:5. Taki stan utrzymywał się tylko przez chwilę, bowiem po dwóch kontrach wykorzystanych przez gości, mieliśmy remis 10:10. Ponadto, z powodu kontuzji, boisko musiał opuścić Moritz Karlitzek – w jego miejsce pojawił się Mateusz Janikowski. Od tego momentu na boisku obserwowaliśmy walkę punkt za punkt, a o losach seta zadecydowała emocjonująca końcówką, którą zakończył…udany atak Janikowskiego (28:26).

Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli goście – po błędzie swoich rywali w ataku, prowadzili 4:2. Olsztynianie mozolnie odrabiali straty - po asie Cieślika, doprowadzili do wyrównania (6:6), a po kontrze wykorzystanej przez Majchrzaka, objęli prowadzenie (9:8). W kolejnych akcjach przeważali jednak przyjezdni, którzy dzięki uderzeniom Chitigoia oaz Lemańskiego, skrupulatnie budowali przewagę. Gdy asem popisał się Pothorn, PGE GiEK Skra prowadziła 19:17 i nie oddała przewagi do samego końca, wygrywając 25:20.

Dobra gra bełchatowian trwała również w trzeciej partii, którą rozpoczęli od prowadzenia 4:0. Widząc wydarzenia na parkiecie, trener Daniel Pliński wprowadził do gry Kacpra Sienkiewicza, który zmienił Mateusza Janikowskiego. Akademicy starali się odrabiać straty – Szwarc zmienił Hadravę, po kiwce Borkowskiego było 6:9. To było jednak za mało, bowiem drużyna prowadzona przez Krzysztofa Stelmacha była lepsza w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła i zasłużenie zwyciężyła 25:18.

Od początku czwartej odsłony na boisku pozostał Sienkiewicz oraz Szwarc. Bełchatowianie od pierwszych akcji przeważali na boisku. Po udanym bloku Lemańskiego, PGE GiEK Skra prowadziła 5:2. Akademicy z Kortowa mozolnie odrabiali straty, co przyniosło skutek – po udanym ataku Sienkiewicza, mieliśmy remis 11:11. Drużyna z Bełchatowa utrzymywała jednak dwa „oczka” przewagi i gdy wydawało się, że pewnie wygrają również i tego seta – Olsztynianie dzięki woli walki odrobili straty i zwyciężyli 28:26, doprowadzając do tie-breaka.

Decydującą partię lepiej rozpoczęli gospodarze – po wykorzystanej kontrze Szwarca, prowadzili 3:0. Dzięki dobrym zagrywkom Nowaka, przyjezdni dość szybko odrobili straty (4:4). Przy zmianie stron prowadzili oni 8:7. Olsztynianie walczyli do samego końca, lecz ostatecznie set zakończył się wygraną PGE GiEK Skry Bełchatów 15:13, a całe spotkanie 3:2. Statuetkę MVP otrzymał Daniel Chitigoi.

- Na początku chciałem podziękować trenerowi za możliwość gry. Początkowo miałem pomóc jedynie na bloku, jednak sytuacja się nieco zmieniła i ostatecznie dokończyłem całe spotkanie. Myślę, że o wyniku zadecydowały detale - czasami naprawdę drobne elementy. W moim przypadku szczególnie przyjęcie było tym aspektem, które zrobiło w tym meczu dużą różnicę. Uważam, że nasza gra w całym sezonie była na bardzo dobrym poziomie. Biorąc pod uwagę występ w Pucharze Polski, gdzie rozegraliśmy świetne mecze, mogę powiedzieć, że jestem zadowolony z tego sezonu. Myślę, że cała drużyna podziela tę opinię. Nie mamy tutaj sobie nic do zarzucenia – powiedział po meczu Kacper Sienkiewicz.

W rywalizacji do dwóch zwycięstw, lepsi okazali się siatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów, zwyciężając 2:1. Zawodnicy prowadzeni przez Daniela Plińskiego zakończyli sezon 2025/2026 na 6 miejscu.

Nowy sezon wystartuje w połowie października.

Lp. Nazwa Mecze Punkty Zwycięstwa Przegrane
1 Aluron CMC Warta Zawiercie 26 61 21 5
2 PGE Projekt Warszawa 26 54 19 7
3 BOGDANKA LUK Lublin 26 53 18 8
4 Asseco Resovia Rzeszów 26 51 18 8
5 Indykpol AZS Olsztyn 26 46 16 10
6 PGE GiEK SKRA Bełchatów 26 44 15 11
7 JSW Jastrzębski Węgiel 26 42 15 11
8 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 26 40 12 14
9 Energa Trefl Gdańsk 26 39 14 12
10 Ślepsk Malow Suwałki 26 28 8 18
11 Barkom Każany Lwów 26 24 8 18
12 Cuprum Stilon Gorzów 26 24 7 19
13 InPost ChKS Chełm 26 23 7 19
14 Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 26 17 4 22
Galeria

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz

  • co robi 2026-04-21 09:00:07 213.73.*.*
    Barkom Każany Lwów w polskiej lidze?
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0