Niemożliwy trening z ważnym przesłaniem
Celem realizowanej w ramach kampanii „Eli Lilly Polska” akcji jest uświadomienie społeczeństwa, jak poważny problem stanowi choroba otyłościowa.

- Siłownia, na której nie można ćwiczyć, ma pokazać coś, co jest niemożliwe. Tak, jak pacjenci chorujący na otyłość zmagają się codziennie z barierami, oporami, które muszą pokonać, tak samo na tej siłowni. To jest po to, żeby uświadomić, z czym mierzą się na co dzień pacjenci chorujący na otyłość i jak bardzo ciężka jest to choroba – mówi w rozmowie z portalem Olsztyn.com.pl prof. Natalia Dowgiałło-Gornowicz, chirurg bariatryczny w Miejskim Szpitalu Zespolonym w Olsztynie.

Prof. Natalia Dowgiałło-Gornowicz
Miliony Polaków zmagają się z otyłością. Częściej problem dotyczy mężczyzn
Warto podkreślić, że obecnie ok. 60 proc. dorosłych mieszkańców Europy żyje z nadwagą lub otyłością, a Polska jest jednym z krajów o najwyższym ich odsetku w przypadku mężczyzn.
- Mężczyźni częściej zmagają się z otyłością. Dla niech istnieje jednak pewnego rodzaju społeczne przyzwolenie, żeby ten „brzuszek” mieć. Są też żarty, że prawdziwy mężczyzna powinien mieć brzuch. To jest oczywiście błędne. Kobiety szybciej podejmują walkę – zaznacza Dowgiałło-Gornowicz, zwracając jednocześnie uwagę, że problem nadmiernej masy działa dotyka również dzieci.

Otyłość dotyczy obecnie blisko 57 proc. Polaków powyżej 15. roku życia. Z chorobą zmaga się już ok. 9 milionów dorosłych obywateli naszego kraju.
Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że w przypadku województwa warmińsko-mazurskiego w aż 19 z 21 powiatów nadwagę lub otyłość ma co najmniej 65 proc. dorosłych mieszkańców.

Co niepokojące, według prognoz, do 2035 roku ponad 35 proc. mężczyzn i ponad 25 proc. kobiet w Polsce będzie zmagało się z bolączką, uznaną już ponad 25 lat temu przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) za chorobę wymagającą kompleksowego leczenia.
Nie tylko cukrzyca i nadciśnienie. Otyłość zwiększa ryzyko nowotworów
Wspomnieć należy, że otyłość prowadzić może do przedwczesnej śmierci oraz wielu różnych chorób, takich jak cukrzyca typu II czy nadciśnienie tętnicze.
- Występują również nowotwory, które są bezpośrednio zależne od otyłości. W przypadku kobiet jest to rak endometrium. Pacjentki chorujące na otyłość mają ponad 60-krotnie większe ryzyko zachorowania na ten nowotwór – sygnalizuje nasza rozmówczyni.

Bezpłatna analiza i konsultacje z dietetykiem. To może być pierwszy krok do zdrowia
Instalacja, która od czwartkowego poranka (2 lipca) stoi przez Galerią Warmińską nie ogranicza się jednak tylko do zobrazowania trudnej sytuacji osób chorych na otyłość i edukacji. Pomaga także postawić im pierwszy krok na drodze do zdrowia, dzięki dostępowi do bezpłatnej analizy składu ciała oraz konsultacji z dietetykiem.
- Potrzebna jest diagnostyka, jak w przypadku każdej choroby. Każdy pacjent jest trochę inny. Mamy tu narzędzie do zbadania składu masy ciała. Musimy przeanalizować, jaki jest poziom masy mięśniowej, jaki jest poziom nawodnienia organizmu i jak przebiega podstawowa przemiana materii. Organizm tego potrzebuje. Wtedy dopiero możemy planować leczenie – tłumaczy portalowi Olsztyn.com.pl Ewa Steckiewicz, lekarz diabetolog i certyfikowana obesitolog (specjalista ds. diagnozowania otyłości i chorób powiązanych) i dodaje - Wszystko ma się dziać powoli. To jest proces.

Ewa Steckiewicz
„Potrzebna jest wiedza”
Ewa Steckiewicz nawiązała też do wielu panujących w społeczeństwie mitów na temat otyłości oraz tendencji do obwiniania się za dodatkowe kilogramy, z którą należy walczyć.
- Dawno temu, jak pojawiała się jakaś nowa wiedza, to profesorowie mówili, że potrzeba z 5 lat, żeby się „rozgościła”, teraz jest inaczej. To, że ktoś ma chorobę otyłościową widać od razu, ale sam pacjent często staje się niewidzialny. Trzeba powiedzieć jasno, jeśli występuje choroba, to trzeba ją leczyć. Chodzi też o to, żeby przełamać wstyd. Tutaj jesteśmy w stanie troszkę z niego wyleczyć Potrzebna jest wiedza. Wszystko robimy oczywiście w tajemnicy, która nas obowiązuje. Przyjdźcie, porozmawiamy – zachęca lekarka.

Akcja potrwa do najbliższej soboty (4 lipca). Z porad ekspertów skorzystać można w godzinach 11-20.












Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz