Zachowanie mężczyzn wydawało się strażnikom podejrzane, więc ruszyli ich śladem. Mężczyźni zostali znalezieni w kotłowni budynku, w której demontowali peszle i wycinali miedziane kable. Próbowali tłumaczyć się, że dostali zlecenie od kierownictwa obiektu na demontaż grzejników i przewodów.
Strażnicy, próbując ustalić gdzie leży prawda, poprosili o nazwisko i kontakt do osoby zlecającej tę usługę. Mężczyźni nie byli w stanie spełnić tej prośby, gdyż numer kontaktowy znajdował się w telefonie, który to - jak mówili - zastawili w lombardzie. Opowieść złodziei stawała się coraz bardziej pozbawiona logiki i niespójna. Finalnie okazało się, że nie otrzymali oni żadnego zlecenia, a po prostu liczyli na łatwy zarobek, za co będą musieli ponieść konsekwencje.







Komentarze (15)
Napisz komentarz-
Janusz Platfusiewicz
2021-10-10 11:15
Arbuz to jełop i świnia komunistyczną bezczelna.
Odpowiedz
2 2
-
Z miasta
2021-10-09 19:31
Chyba przyszli po te żaby z pobliskiego bagna,których arbuz nie chciał sprzedać za 21mln.
Odpowiedz
2 1
-
Lord NE Tworki
2021-10-09 13:59
Powiatowi naukowcy juz tu sa
Odpowiedz
2 0
-
Niestety olsztyniak
2021-10-09 10:24
Jak to kasa wsi Olsztyn to niech kradną burdel ratuszowy kradnie to obywatelom też wypada
Odpowiedz
5 3
-
Brobro
2021-10-09 10:23
Niedługo PiS nas wyprowadzi z unii to każdy spoza partii będzie musiał kraść żeby przeżyć.
Odpowiedz
11 3
-
.R.O.
2021-10-08 21:46
A taki dobrobyt w kraju. I w tym całym sukcesie gospodarczym ludzie kradną rurki? Dziwne.
Odpowiedz
15 8
-
Emerytka
2021-10-08 20:59
Miedziane rurki? A na co to komu?
Odpowiedz
6 0
Napisz komentarz