"część pokonała już nawet kilka płotków" - mówi się płotek, pokonała kilka płotek, a sami uważając się za grupce ryby...
Nie, no muszę tu coś dodać i nic nie ujmować - mianowicie po to się kurzy, by się potem ukompać mogło. Bo jeśli się tylko będziecie smażyć, to po co ratownik, jak nikt do wody wchodzić nie zamierza? A ratownicy...
no to teraz dostanie mu się od babci! Już mu na paliwo nie da i każe oddać kaskę za wolks wagona. Taki wstyd...






