Parlamentarne biegi przez płotki już się rozpoczęły. Na mecie jest przecież stołek i to nie byle jaki, bo parlamentarny. Politycy z ugrupowań prawicowych, lewicowych, centrowych, centroprawicowych i innych mixów– wszyscy mają jeden cel – ten właśnie stołek.
Olsztyńscy politycy również stanęli na starcie, część pokonała już nawet kilka płotków i wychodzi na prowadzenie, część zaliczyła upadek, ale powstała, otrzepała kolana i biegnie dalej. Są wszędzie – w aptece na rogu, przy bankomacie, a ich wizerunkiem wycieramy już nawet...usta po uczcie w KFC...
Tylko my – wyborcy jakoś dziwnie, spokojnie i bez zaangażowania obserwujemy całe te zawody.
Może drużyny nie te same? A może po prostu utraciliśmy już chęć ''kibicowania''?







Komentarze (6)
Napisz komentarzWszystkie ronda oblężone plakatami, fotki naszych najznamienitszych mieszkańców nabite na pal, jak Azja Tuchajbejowicz z powieści Sienkiewicza ! Zaparkowałem i biegnę do ronda by sobie ulżyć z radości ? Zerkam dyskretnie czy kamera monitoringu na pewno działa ,jak nie kopnę delikwenta w sam uśmiech, aż mi się humor poprawił. Patrzcie jaki on miał pęd do władzy pomyślałem sobie, ano wylądował na samym środku ronda i stanął tak jak stał wcześniej nabity na pal w dodatku ruchem zaczął dyrygować ! Zostawiłem zacnego przyszłego może posła niech stoi patrzy, jak świat nie stoi, że Olsztyn nie gorszy i też wszystko się kręci.
Zagłosuję na tego mojego kopniętego nieszczęśnika
by pamiętał, że ziom nie jest taki zły, dzięki takim jak ja do władzy się dorwał, NIECH TO PAMIĘTA !
Pozdrawiam chłopców z plakatów !