Prokurator Arkadiusz Szulc z Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Północ poinformował, że znane są już wyniki sekcji zwłok Tobiasza N., współwłaściciela giełdy Bitmarket. Wynika z nich, że do śmierci przedsiębiorcy nie przyczyniły się osoby trzecie. Jednak sprawa będzie badana wielowątkowo, żadna z wersji nie jest wykluczana.
- W tym monecie śledztwa nie mamy żadnych przesłanek, by uważać, że ktoś wpłynął na decyzję Tobiasza N., namawiał go do tego, czy udzielał mu pomocy. W tym momencie wszystko wskazuje na powody osobiste tej tragedii. Z uwagi jednak na tło tej sprawy będziemy badać wiele wątków i niczego nie wykluczamy – powiedział PAP Arkadiusz Szulc.
Powołano szereg biegłych, którzy będą badali sprawę. Śledztwo może potrwać nawet kilka miesięcy.
Przypomnijmy, ciało Tobiasza N. znaleziono w miniony czwartek (25 lipca) w rejonie jeziora Tyrsko na Redykajnach. Śmierć prawdopodobnie nastąpiła w wyniku strzału w głowę z broni palnej. Lokalny biznesmen powiązany był z upadłą giełdą kryptowalut Bitmarket. Śledztwo w sprawie upadłości giełdy zostało przeniesione z Olsztyna do Suwałk. Na giełdzie było zarejestrowanych ok. 60 tys. użytkowników, ale w ostatnich miesiącach aktywność wykazywało około 5 tys. Poszkodowani założyli na Facebooku grupę „Bitmarket poszkodowani”, która zrzesza już ponad 3 tys. członków Więcej w tym temacie tutaj: Prokuratura Okręgowa w Suwałkach przejęła śledztwo ws. Bitmarketu.







Komentarze (9)
Napisz komentarz-
Beniu
2019-07-31 09:31
To jeszcze zielona górka, samulewskiego i będzie gitara
Odpowiedz
1 0
-
pastel
2019-07-31 07:32
Niech się wezmą i sprawdzą szemrane interesy kolegów "biznesmenów", ojczyma, powiązania między nimi i "czosnkowym" kapitałem zza oceanu. Drugie dno tej tragedii. Presja, nagonka, brak jakiegokolwiek wsparcia ze strony matki, rodziny. O ojczymie nawet nie wspominam bo to raczej przyczyna części kłopotów, a nie pomocna dłoń. Prokuratura, jeśli oczywiście przyłoży się do zagadnienia, ma tu co robić.
Odpowiedz
4 2
-
Ryszard Ochódzki
2019-07-29 23:54
Przecież wiadomo, że nie chodzi o to, że ktoś fizycznie przyszedł i zabił Tobiasza N. , ale o to, że cała sytuacja, presja (wspólników? Mocodawców? Poszkodowanych?) wpłynęła na działanie denata. Co z tego, że sekcja zwłok mie wykazała działania osób trzecich. Człowiek w chwilach słabości (a Tobiasz N. jednemu z dziennikarzy przyznał się do długotrwałej depresji) jest uległy, wyczulony. To chyba raczej o tę uległość i podatność na wpływ z zewnątrz powinno chodzić? Zastraszanie, presję, groźby (?). Inaczej to spłycanie sprawy, tylko do samych fizycznych śladów.
Odpowiedz
8 2
-
Babcia
2019-07-29 21:42
Dziwię się że Policja wydała tyle pieniędzy na biegłych, na koszty pracy sledczo-dochodzeniowej , na pracę operacyjną skoro już w pierwszym artykule na ten temat Pan redaktor zasugerował że to było samobójstwo. Często dziennikarz dostaje ,,cynk" i jest wcześniej na miejscu niż policjanci. Często mając doświadczenie trafnej określa przyczynę śmierci debata. Czy tak było w tym przypadku?
Odpowiedz
5 3
-
Rozum
2019-07-29 20:09
Proszę o informację czy koło trupa była broń czy strzelił sobie w głowę w domu i się zabił a potem wstał i poszedł sobie martwy do lasu i stwierdził że tam się położy. Ja się pytam jeszcze raz czy tam była broń. Może ktoś z dziennikaży tym się zainteresuje!
Odpowiedz
3 1
-
greX
2019-07-29 17:57
Szybko to stwierdzili, tu chodzi o dużą kasę. Skąd wiedzą, czy nie przyszli pewni Panowie pomóc mu w samobójstwie?
Odpowiedz
9 1
-
sami sobie
2019-07-29 13:53
sobie w tym komentarzu zaprzeczja, po co generowac koszty sledztwa oplaty na bieglych, koszty pracy sledczej-dochodzeniowej , operacyjnej
Odpowiedz
11 3
Napisz komentarz