Kanał o nazwie "MY DWIE" wystartował kilkanaście dni temu i na razie zostały w ramach niego opublikowane 4 filmy. Zamieszczone treści mają różnorodną tematykę, natomiast dominuje wśród nich forma vlogów, czyli dokumentowania rzeczywistości w formie internetowego "pamiętnika".
Do tej pory autorki kanału zyskały 86 subskrybentów i ponad 5,6 tys. wyświetleń (na dzień 9 kwietnia 2026 roku). Największe zainteresowanie i kontrowersje wywołał ostatni z filmów pt. "OLSZTYN RUNDKI VLOG (LEPSZA JAKOŚĆ )" z dnia 4 kwietnia 2026 roku. Film zawiera m.in. "wywiad" z policją, przekraczanie prędkości (nieudolnie zasłaniane dla odbiorców) oraz łamanie przepisów drogowych.
Na filmie widzimy, jak dwie kobiety jeżdżą nocą po Olsztynie drogim Mercedesem. Zauważając liczne patrole policji, autorki kanału postanawiają przeprowadzić "wywiad" z jednym z funkcjonariuszy.
Podjeżdżają autem do radiowozu i pytają m.in. o wzmożoną działalność policji. Youtuberki żartowały, że planują wstąpić do policji. Policjant twierdził, że teraz przyjmują "wszystkich" - nawet wcześniej skazanych czy osoby z niepełnosprawnościami. Pytają także "czy w ramach filmu mogą zostać zbadane alkomatem lub udawać postrzelenie". Jak się okazuje, policjanci nie mogli sprawdzić ich trzeźwości, ponieważ alkomat był niesprawny, co policjant określa jako "biedę z nędzą".
Jak skomentował podkom. Jacek Wilczewski z Miejskiej Komendy Policji w Olsztynie na prośbę portalu Olsztyn.com.pl, rozmowa ta miała nieformalny charakter, a policjanci nie byli poinformowani o jej nagrywaniu i zamierzonej publikacji.
- Niefortunne wypowiedzi policjantów i sposób prowadzenia przez nich rozmowy miał ton ironiczny, niemający potwierdzenia w faktach i wynikał z prowokacyjnego charakteru tej rozmowy, co w rozmowie z przełożonymi potwierdzili nagrani policjanci - przekazał Wilczewski.
Dodał, że kryteria stawiane kandydatom do służby w policji są określone przepisami. Nie ma możliwości, aby ominąć warunki niekaralności oraz odpowiedniej sprawności.
- Na dzień 1 kwietnia 2026 r. wakat w Komendzie Miejskiej Policji w Olsztynie stanowi 0,8% - powiedział Jacek Wilczewski.
Aktualnie są prowadzone czynności wyjaśniające, aby m.in. ocenić zachowanie funkcjonariuszy i wyciągnąć wobec nich ewentualne konsekwencje. Nagranie opublikowane w Internecie zabezpieczono. Teraz zostanie przeanalizowane przez policjantów Zespołu Wykroczeń Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie, a wobec kierującej autem zostaną ewentualnie zastosowane sankcje prawne w sprawie o wykroczenie.
Wszystko to za sprawą kontrowersyjnego fragmentu filmu przedstawiającego nocną jazdę ulicami miasta, gdzie licznik w pewnym momencie wskazuje... 107 km/h. Na ul. Armii Krajowej, gdzie sytuacja miała miejsce, dozwolona prędkość to 50 km/h.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za jazdę 107 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h grozi mandat w wysokości 1,5 tys. zł oraz 13 punktów karnych. Do tego, jeśli wykroczenie miało miejsce w obszarze zabudowanym (w tym przypadku miało) osoba kierująca zostaje pozbawiona prawa jazdy na 3 miesiące.
W opisie wspomnianego filmu, gdzie jest pokazane przekroczenie dozwolonej prędkości, znajduje się adnotacja.
- Materiał ma charakter rozrywkowy. Wszystkie sytuacje pokazane w filmie nie mają na celu promowania niebezpiecznych zachowań. Alkohol oraz szybsza jazda pojawiają się wyłącznie w kontekście nagrania i nie zachęcam nikogo do ich naśladowania. Pamiętajcie, żeby zawsze zachowywać bezpieczeństwo na drodze
- możemy przeczytać (pisownia oryginalna).
Jak twierdzą autorki, "nie boją się hejtu, a hejt boi się ich", ale zamierzają usuwać nienawistne komentarze. Cały film ma mieć żartobliwy charakter, a kobiety twierdzą, że kanał powstał, m.in. po to, żeby "dostawać paczki kosmetyków i nie iść do 'normalnej' pracy" i że "są kreatywne po połówce Lubelskiej".











Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz