[WYWIAD] ''Ukraińca symbol: nóż w zębach i czarne podniebienie''

[WYWIAD] ''Ukraińca symbol: nóż w zębach i czarne podniebienie''
Zdjęcie ilustracyjne

Nikt nie wie, ilu dokładnie w Polsce mieszka Ukraińców. Nie tych przyjezdnych, z Ukrainy, ale „naszych”, obywateli Polski. To jeden ze skutków polityki władz PRL, które za pomocą akcji „Wisła” z roku 1947, przesiedlając przymusowo Ukraińców ze wschodnich krańców obecnej Rzeczypospolitej, celowo ich rozrzucali po całych, tak zwanych „ziemiach odzyskanych”.

Zasadą miało być, że Ukraińcy nigdzie nie stanowili więcej jak 15-20% populacji. To sprzyjało przymusowej polonizacji. Ukrainiec stał się bowiem symbolem (wtedy w czasach PRL) nie tylko czegoś złego. Przyznanie się do ukraińskości było czymś wstydliwym. O tych sprawach mówi Ukrainka urodzona w Polsce, w roku 1952, aktualnie mieszkanka Braniewa.

Dziwna z pani Ukrainka. Przecież nie zna pani nawet języka ojczystego...

- W domu (mieszkaliśmy wtedy na wsi pod Ornetą) rodzice mówili tylko po ukraińsku. Mnie i siostrze już jednak tego wręcz zabraniali. Wiedziałyśmy od małego, że trzeba mówić po polsku. To miała być jakaś obrona przed szykanami ze strony niezbyt przychylnych sąsiadów. Inna rzecz, iż rodzice także niezbyt chętnie przyznawali się do własnego pochodzenia. Przeżycia z lat czterdziestych i pięćdziesiątych zrobiły swoje. Ojciec ukrywał się przed UB, potem siedział w więzieniu za... podpalenie stodoły (fakt, spłonęła i milicja uważała, że najlepszy do ukarania jest Ukrainiec), a jeszcze na dodatek niektórzy związani z UPA rodacy mieli do ojca pretensje, że niezbyt długo walczył za "samostijną". Potem jednak ojciec wstąpił do PZPR. On naprawdę uwierzył w komunizm. Nawet czasami zastanawiał się, czy dobrze uczynił uciekając, w roku 1946, z transportu wywożącego Ukraińców z jego wioski gdzieś pod Tomaszowem Lubelskim, do ZSRR. Złudzenia się jednak skończyły w roku 1968. W całym kraju walczono wtedy z "syjonistami", a na głębokiej prowincji sekretarz partii doszedł do wniosku, że idealnym wrogiem jest Ukrainiec. Tym sposobem ojciec przestał nosić czerwoną legitymację.

Pani tymczasem była uczennicą braniewskiego liceum.

- I bardzo wstydziłam się swojej ukraińskości. Byłam pod wrażeniem "Łun w Bieszczadach", "Ogniomistrza Kalenia" i innych, sztandarowych wtedy, tego typu pozycji. Nawet w pewnym momencie wewnętrznie uwierzyłam, że owszem może i gdzieś żyją Ukraińcy, ale mnie ani mojej rodziny to nie dotyczy. Kiedyś jednak w naszym domu znów zawitała milicja. Szukali karabinu. Wiadomo, wszak podręcznym wyposażeniem każdego Ukraińca jest, prócz czarnego podniebienia, także karabin i nóż w zębach. Szukali, szukali i oczywiście nic nie znaleźli. We mnie jednak jakby się coś przełamało. Uświadomiłam sobie, że w tym kraju zawsze będę kimś obcym, którego w najlepszym razie się tylko toleruje. Zaczęłam rozmawiać o tych sprawach z mamą. I okazało się, że w domu jest przechowywany od wojny piękny pierścień wykonany... w leśnym oddziale UPA. Mama bowiem, jak powiedziała dopiero podczas tej rozmowy, była łączniczką organizacji. Przy okazji dowiedziałam się, ile wspólnego z rzeczywistością mają opowiastki o "bandytach" z UPA. Bo organizacja ta tak źle wspominana przez Polaków za czystki narodowościowe na Wołyniu, miała zupełnie inny charakter na wschodnich terenach obecnej Rzeczypospolitej. To była raczej lokalna samoobrona. Od tamtej właśnie pory zawsze podkreślam wręcz swoje pochodzenie. A pierścień został talizmanem mojej nowej rodziny.

Czy pani mąż także jest Ukraińcem?

- Niestety już nie żyje. Pochodził z Wielkopolski. Do Braniewa trafił jako oficer wojska. Tu się poznaliśmy. Oczywiście wiedział o moim pochodzeniu. Miał jednak zawsze w sobie tyle tolerancji, że nie przeszkadzały mu dyskusje domowe o Ukrainie.

Czy były jakieś efekty tych dyskusji?

- Córka będąc jeszcze licealistką, zarzuciła pani od języka polskiego używanie słowa Ukrainiec w znaczeniu pejoratywnym. Pani przeprosiła uczennicę i chyba jest to jedyny element pozytywny. Znaczy, że coś się zmienia. Choć przy okazji „pomarańczowej rewolucji” na Ukrainie obserwowałam ciekawe zjawisko. Oto nawet moi sąsiedzi bardzo popierali prezydenta Juszczenkę, a potem Poroszenkę. Wcale to jednak nie oznaczało, że zmienili zdanie o Ukraińcach mieszkających w Polsce.  

Nie chce pani ujawnić czytelnikom swoich personaliów…

- Chyba jednak nie mam na tyle odwagi by powiedzieć wręcz o swojej narodowości.

Rozmawiał Krzysztof Szczepanik

Komentarze (20)

Dodaj swój komentarz

  • AnG 2020-04-16 21:15:17 37.248.*.*
    Tak się składa że pochodzę z tych stron co rodzice bohaterki tego artykułu, i z tego co wiem Polacy mieszkający na tych terenach byli mordowani tak samo jak Polacy na Wołyniu , i zastanawiam się przed kim Ci bohaterowie z Upa się bronili. Może przed polskimi kobietami i dziećmi?
    Odpowiedz Oceń: 14 3 Zgłoś treść
  • Kudi 2020-04-16 14:35:48 188.147.*.*
    Symbol olsztyniaka beton w zębach
    Odpowiedz Oceń: 2 5 Zgłoś treść
  • Vic 2020-04-16 07:31:51 77.111.*.*
    Ktoś myśli, że kraj Ententy był wspierany przez Polskę z miłości, ktoś myśli, że Polska miała szczęście lub Polacy byli wtedy szczególnie odważni, a Ukraińcy nie?!) Dlaczego masoni (i ich syjonistyczni przywódcy) wspierali Polskę (uzbrojeni, zapewniali pieniądze)? , ale nie obsługiwał UNR i ZUNR?! Wyłącznie na przyszłość II wojny światowej - już masoni planują nadchodzące dziesięciolecia, dlatego zjednoczyli się z Polską Poznań, Prusy Wschodnie, górną część Śląska ... masoni i syjoniści - w przyszłości konieczne było nieodwołalne POWODY, aby rozpocząć wojnę nowy porządek świata, także dla przyszłego stworzenia Izraela. Z tego powodu przywódcy masońscy nakazali przywódcom Czechosłowacji, a zwłaszcza Eduardowi Beneshowi, aby się oparli, więc nie było zastrzyku - „Rano prezydent Benesch, bez zgody Zgromadzenia Narodowego, zaakceptował to porozumienie (porozumienie monachijskie)”. Również Polacy i Ukraińcy - muszą głębiej zastanowić się nad niektórymi zagadnieniami historii, niż wzbudzać bezsensowny szowinizm.
    Odpowiedz Oceń: 8 2 Zgłoś treść
  • Вік 2020-04-16 07:29:47 77.111.*.*
    Хтось думає що Польщу країни Антанти підтримали від любові, хтось думає що тоді Польщі пощастило чи поляки тоді були особливо відважні, а українці не були?!) Навіщо масони (і їх керівники сіоністи) - в 1918 році підтримали Польщу (озброїли, надали грошей), але не підтримали УНР і ЗУНР?! Суто для майбутньої Другої Світової війни - авжеж масони планують на десятиліття вперед, для цього вони і до-єднали до Польщі Познань, Східні Пруси, верхню частину Сілезії... Масонам і сіоністам - треба було мати в майбутньому безвідмовну ПРИЧИНУ для початку війни і введення нового світового порядку, також для майбутнього створення Ізраїлю. Суто з-за цього підмасонські керівництва, надали наказ керівникам Чехословаччини, а конкретно Едуарду Бенешу - не чинити опір, тому не було жодного пострілу - "Вранці президент Бенеш без згоди Національних зборів прийняв до виконання цю угоду(Мюнхенський сговір)." Полякам і українцям теж - треба задуматися над деякими питаннями історії глибше, ніж розпалювати в собі безглуздий шовінізм.
    Odpowiedz Oceń: 10 3 Zgłoś treść
  • Afgan 2020-04-14 14:25:20 77.112.*.*
    GDSW Rusicz pozdrawia wszystkich Ukraińców 🤣🤣
    Odpowiedz Oceń: 4 6 Zgłoś treść
  • Andriy 2020-04-14 12:48:20 159.224.*.*
    Peremyshel is Ukrainian city. Krakiv is Austrian city. Vrotslav and Warshav is German city. Polish in Nazi
    Odpowiedz Oceń: 4 28 Zgłoś treść
  • Jerzy 2020-04-14 08:51:22 45.142.*.*
    Te komentarze są dokładną ilustracją opowieści tej Ukrainki. Od deportacji Ukraińców z ich rodzinnej ziemi i rozrzuceniu po Polsce (odzyskanej) minęło ponad 70 lat, ale - co widać - nic się nie zmieniło. Smutne to.... i takie katolickie...
    Odpowiedz Oceń: 18 17 Zgłoś treść
  • oko 2020-04-13 22:58:07 88.156.*.*
    moje kuzynostwo ma ojca ukraińca, tez pewnie z jakichs przesiedlen bo rodzice wujka tez perfect operowali rosyjskim jak jeszcze zyli, wujek zna cyrylice itp, ciekawe kiedys o to zapytam;)
    Odpowiedz Oceń: 8 2 Zgłoś treść
  • prawda 2020-04-13 21:30:05 89.64.*.*
    problem z ukraińcami jest taki że są zawistni o to że polakom się udało stworzyć normalny kraj a im nie, ukraińcy są porywczy ale leniwi i głupi, przeprowadzili u siebie 2 rewolucję i dalej nic podczas gdy w polsce, obalenie komuny było bezkrwawe, tam zginęło już masa ludzi i to na marne, co więcej wcale nie jest tak że ukraina chce być europejska czy brakuje im europejskiem demokracji, im brakuje kasy stąd te rewolucje, białoruś jest przykładem, tam nie ma demokracji, włądza jest autorytarna i nikt nie protestuje ale dlatego ze tam pensja minimalna to 1300zł a na ukrainie 500zł, ukraińcy chcą do unii nie jako wspólnoty rozwiniętych krajów ale jako krajów które wpompują w nią masę kasy, ale cóż zrobić od 16 wieku od powstań chemielnickiego ta część "europy" jest poza europom, granica polski z księstwem moskiewskim/rusią kijowską[gdzie ukraina jest niby spadkobiercą rusi] to była granica cywilizacji -> dalej granica zaboru rosyjskiego z zaborem pruskim i asutryjackim to też była granica cywilizacji/ granica polski z zsrr podczas 20 lecia to też granica cywilizacji, po wojnie polska mimo że pod sztandarem rosji nie należała do zsrr i tu też była swego rodzaju granica, od 1999 granica nato też jest na granicy z ukraina, od 2004 granica ue tez jest na granicy z ukraina, to państwo zawsze było pod czyimś butem czy to polaków czy bolszewików czy sowietów czy rosjan, od 1991 w 30 lat nie da się zbudować tego co polska budował od setek lat, polacy zawsze byli częścią zachodniej cywilizacji, nawet pod zaborami mieliśmy ludzi w paryżu, londynie, zawse była ta nic europejskości, ukraina to co innego zawsze bod czyimś butem, w rosysjkeij strefie wpływów, bez dostępu do demokracji, nikt ich tego nie nauczył, to dlatego reformy które my wprowadziliśmy w 91 u nich w 2020 dalej leżą w szufladzie, oni są zbyt leniwi żeby je przeprowadzić, wyjdą na plac pokrzyczą obalą władzę, na ich miejsce przyjdą nowi którzy dalej nie wiedzą co to jest demokracja i państwo w rozumieniu zachodnim i dalej wykorzystują naiwność innych, łapówki na ukrainie to standart, an uczelni, w pracy, u lekarza, na budowie, w parlamencie, mamy inną religie, inny system parlamentarny, mamy 6 razy wyzsze pkb na osobe od ukrainy mamy inny alfabet, inna szerokość torów, długość edukacji tez inna, jednym słowem mamy wszystko inne tylko granicę wspólną, co więcej startowaliśmy z tego samemgo poziomu w 91 nawet ukraińcy meli wyzsze pkb i więcej ludnosci bo 52 mln teraz tam zyje 39 mln osob czyli mniej niz w polsce
    Odpowiedz Oceń: 34 30 Zgłoś treść
  • Senny 2020-04-13 20:25:45 94.197.*.*
    Rodzice zabraniali mówić po ukraińsku? Ha ha. Widać patrioci...
    Odpowiedz Oceń: 18 18 Zgłoś treść