Mogą zarabiać nawet sto złotych więcej niż dotychczas. Nie ma za to planów, by podnieść pobory prezydenta
reklama
Dieta szeregowego radnego to teraz ponad 1,7 tys. zł. W lepszej sytuacji są szefowie komisji rady miasta. Ich dieta sięga około 2 tys. zł. Takie stawki rada miasta zatwierdziła pod koniec 2006 roku. Rocznie utrzymanie olsztyńskich radnych kosztuje ponad pół miliona złotych.
Przyjmując uchwałę w sprawie podwyżki, radni zabezpieczyli się od razu na przyszłość. Do uchwały wpisali, że co roku diety będą wzrastać o tzw. wskaźnik wzrostu wynagrodzenia w sferze budżetowej. A to oznacza coroczną automatyczną podwyżkę o kilka procent.
Zbigniew Dąbkowski, przewodniczący rady miasta, przyznaje, że nie dostał jeszcze oficjalnej informacji o wysokości tegorocznego wskaźnika, więc nie wie jeszcze, o ile wzrosną diety olsztyńskich radnych. - Jak będziemy mieć taką wiedzę, zaczniemy je naliczać na nowo - zapowiada Zbigniew Dąbkowski. To będzie pierwsza automatyczna podwyżka, wynikająca z uchwały przyjętej w 2006 roku.
Według wstępnych informacji może ona wynieść nawet 6 proc. A to oznacza, że radni co miesiąc dostawaliby w tym roku średnio po 100 zł więcej niż w 2007 roku.
Dieta pomniejszana jest wtedy, gdy radny nie przychodzi na sesje rady miasta i posiedzenia miejskich komisji. Każda nieobecność na sesji to strata 15 proc. diety, a opuszczenie komisji oznacza potrącenie 5 proc. - Nie mam problemu z obecnością radnych na posiedzeniach - przyznaje jednak Łukasz Łukaszewski, przewodniczący komisji gospodarki komunalnej. - Czasami komuś najwyżej zdarzy się spóźnić.
Ze statystyk prowadzonych przez biuro Rady Miasta - z danych zebranych do października 2007 r. - wynika, że najrzadziej na sesjach bywała radna Platformy Obywatelskiej Joanna Misiewicz. Na 11 sesji opuściła trzy. Po dwie nieobecności na koncie mają m.in. przewodniczący Zbigniew Dąbkowski i Ewa Zakrzewska, radni PO oraz Bożena Marcinkowska, radna prezydenckiego klubu "Po prostu Olsztyn".
Skoro podwyżki dostaną radni, może i prezydent Czesław Małkowski, którego pensję ustalają radni, będzie zarabiał więcej? - Nie planujemy zmian w poborach prezydenta - odpowiada jednak przewodniczący Dąbkowski. - Gdy kilka miesięcy temu pojawiła się taka propozycja, prezydent stwierdził, że jest usatysfakcjonowany z wysokości swojej pensji i nie chciał podwyżki.
Obecnie zarabia co miesiąc około 9,5 tys. zł brutto.
Komentarze (0)
Napisz komentarz