Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
21.08.2026 Joanny, Kazimiery, Piusa Pogoda 15/25

Skutki zmiany czasu odczuliśmy nawet na olsztyńskich ulicach

magda_515167 ·

Co zaskakuje drogowców? Najczęściej zima. Tym razem zaskoczyła ich zmiana czasu. Jeszcze w poniedziałek rano sygnalizacja świetlna na dwóch ruchliwych olsztyńskich skrzyżowaniach działała według czasu zimowego. W efekcie kierowcy z Jarot, Nagórek i Pieczewa stali w kilkusetmetrowych korkach.

reklama
Problemy mieli jadący ulicami Krasickiego i Synów Pułku w kierunku centrum Olsztyna. O godz. 7.30 korek na tej ostatniej ulicy sięgał aż do skrzyżowania z ul. Orłowicza. Przejechanie ok. 800 metrów do dawnego Rolnika zajmowało 20 minut. Podobne korki tworzyły się - jak nigdy wcześniej - na skrzyżowaniu ulic Niepodległości i Kościuszki. Kolejka samochodów kończyła się koło VI Liceum Ogólnokształcącym przy ul. Pstrowskiego. Tak było jeszcze kwadrans przed godz. 9. Kierowcy jadący lewym pasem nie mieli szans, by skręcić w ul. Kościuszki. - Musiałem nadrobić kilka kilometrów i pojechałem na dworzec ulicą Pieniężnego i Partyzantów. Szkoda czasu i paliwa - opowiada Czytelnik, który zadzwonił do redakcji "Gazety". Skąd to zamieszanie? Zapytałem w Miejskim Zarządzie Dróg, Mostów i Zieleni. Według Jarosława Bery, zastępcy dyrektora MZDMiZ, winny jest "syndrom zmiany czasu". Co to oznacza? W nocy z soboty na niedzielę przeszliśmy na czas letni, przesuwając zegarki o godzinę do przodu. To samo w zegarach sterujących sygnalizacją świetlną powinni zrobić pracownicy PUDIZ-u, którzy na zlecenie Zarządu Dróg i Mostów konserwują urządzenia kierujące ruchem na skrzyżowaniach w Olsztynie. Jak zapewnia Bera, wszystkie zegary zostały przestawione w nocy z soboty na niedzielę. Ale mimo to nie wszystkie działały według nowego czasu. - Na skrzyżowaniu Pstrowskiego - Wyszyńskiego - Synów Pułku [przy dawnym Rolniku - red.] oraz Pstrowskiego - Opolska zostały przy czasie zimowym. Dlatego realizowały niewłaściwy plan pracy - przyznaje Bera. Skutki "syndromu zmiany czasu" były łatwe do przewidzenia, bo światła palą się dłużej lub krócej w zależności od pory dnia. W czasie porannego szczytu między godz. 7 a 8 na skrzyżowaniu przy dawnym Rolniku zielone światło pali się najdłużej dla aut jadących z Nagórek w stronę centrum. Tymczasem wczoraj o tej porze sterowniki pracowały jak między godz. 6 a 7. A przez to mniej aut mogło przejechać skrzyżowanie na jednej zmianie świateł. Dlaczego tak się stało? - Są to sterowniki starszego typu, słabo zaawansowane technologicznie - wyjaśnia zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Mostów. - Przed godz. 8 konserwator PUDIZ przystąpił do usuwania usterki - mówi Jarosław Bera. Niestety, nie udało się nam dowiedzieć, kiedy urządzenia zostaną wymienione na nowsze, tak by nie sprawiały już kłopotów kierowcom przy następnej zmianie czasu.

Komentarze (0)


Proponowane artykuły