Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn za wszelką cenę chcieli zrehabilitować się za wtorkową porażkę w Uranii. Akademicy z Kortowa ulegli w starciu z Ślepskiem Malow Suwałki 1:3, będą lepszą drużyną tylko w pierwszej partii tego spotkania. Kolejne trzy set padły łupem przyjezdnych, którzy zasłużenie zdobyli komplet punktów. Mimo wtorkowej porażki w Uranii, siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn przed rozpoczęciem 19 serii gier, pozostali na 5 miejscu w ligowej tabeli, gromadząc na swoim koncie 31 punktów.
- Mam dużą determinację, żeby popracować nad rzeczami, które nie funkcjonowały w meczu z Suwałkami i właśnie na tym będziemy się skupiać. Będzie to ciężki mecz, a naszym celem jest zwycięstwo! - mówił Daniel Pliński, szkoleniowiec Indykpolu AZS Olsztyn.
Trener ekipy ze stolicy Warmii i Mazur w niedzielnym meczu z powodu nagłej choroby nie mógł skorzystać z Kuby Hawryluka. Daniel Pliński nie zdecydował się także na przeprowadzenie zmian w wyjściowym składzie. Niedzielne starcie w Uranii rozpoczęli więc: Tille na rozegraniu, Siwczyk z Lipińskim na środku, Karlitzek z Halabą jako przyjmujący, Hadrava na ataku i Ciunajtis jako libero.
Początek pierwszego seta był wyrównany. Gdy udanym atakiem popisał się Siwczyk, gospodarze prowadzili 7:6. Od tego jednak momentu na boisku zaczęli przeważać goście, którzy byli skuteczniejsi na siatce. Gdy piłkę przechodzącą wykorzystał Popiela, przyjezdni prowadzili 16:13. Trener Pliński starał się ratować sytuację ,wprowadzając Kozuba i Szawrca. Mimo walki do samego końca (m.in. dobre zagrywki Kartlizka), to inauguracyjna partia zakończyła się zwycięstwem Steam Hemarpolu Politechniki 25:23.

Początek drugiej partii to ponownie gra punkt za punkt. Na uderzenia Hadravy, goście odpowiadali atakami Ebadipoura. Z każdą kolejną chwilą to akademicy z Kortowa przeważali na boisku, wykorzystując kontry. Prym na siatce wiódł Hadrava, a gdy blok dorzucił Siwczyk, Indykpol AZS prowadził 20:18. Set zakończył się zwycięstwem akademików z Kortowa 25:23.
Dobra gra gospodarzy trwała na początku kolejnej odsłonie – gdy asem popisał się Karlitzek, Indykpol AZS prowadził 4:1, a po bloku Tille było już 8:4. To była jednak największa przewaga ekipy ze stolicy Warmii i Mazur, bowiem częstochowianie kilka minut później doprowadzili do remisu (11:11). Od tego momentu trwała rywalizacja punkt za punkt, lecz gdy blokiem popisał się niemiecki przyjmujący, jego drużyna prowadziła 18:16. Akademicy nie oddali przewagi do końca, wygrywając 25:21.
Od początku czwartego seta na olsztyńskim parkiecie przeważali częstochowianie. W wielu fragmentach byli o dwa „oczka" z przodu, które choć dość szybko były niwelowane przez ich rywali, to potem ponownie odbudowywali swoją przewagę. Po udanym zbiciu Adamczyka, Steam Hemarpol prowadził 18:16, ale gdy udaną zagrywką popisał się Tille, Indykpol AZS był o punkt z przodu (19:18). Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem przyjezdnych 32:30.
Decydującą partię lepiej rozpoczęli częstochowianie, którzy po udanej zagrywce Lipińskiego prowadzili 3:1. Taki stan nie trwał jednak zbyt długo, bowiem po asie Karlitzka mieliśmy remis 3:3. Przy zmianie stron to goście prowadzili 8:5. Trener Pliński wprowadził na boisku Kozuba, Borkowskiego i Szwraca, do przyniosło efekt w postaci wyrównania (8:8). Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem gospodarzy 20:18, a całe spotkanie 3:2.

- Chyba mamy w tym sezonie słabość do tie-breaków. To już kolejny taki mecz i być może stąd bierze się moje odczucie, że nie było aż tak nerwowo, przynajmniej z mojej perspektywy. Na pewno ogromną rolę odegrała publika. W Uranii gra nam się bardzo dobrze, kibice naprawdę nas niosą. Wydaje mi się, że tylko w ostatnim meczu trochę to zepsuliśmy i zagraliśmy słabiej, ale ogólnie atmosfera w Uranii bardzo nam pomaga i daje dodatkową energię - powiedział po meczu Karol Borkowski.
Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w kolejnym spotkaniu zmierzą się na wyjeździe z Cuprum Stilon Gorzów (niedziela, 8 lutego, godz. 18:00). Akademicy do Uranii powrócą w niedzielę (15 lutego, godz. 14:45) w starciu z PGE Projektem Warszawa.
Indykpol AZS Olsztyn - Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:2 (23:25, 25:23, 25:21, 30:32, 20:18)
Indykpol AZS: Hadrava, Siwczyk, Karlitzek, Tille, Lipiński, Halaba, Ciunajtis (libero) oraz Kozub, Szwarc, Majchrzak, Kozub, Borkowski.
Steam Hemarpol Lipiński, De Cecco, Popiela, Adamczyk, Ebadipour, Indra, Makoś (libero), Ostój (libero) oraz Kowalski, Jeanlys, Radziwon, Kiedos.
MVP: Jan Hadrava (Indykpol AZS Olsztyn)
| Lp. | Nazwa | Mecze | Punkty | Zwycięstwa | Przegrane |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | PGE Projekt Warszawa | 18 | 38 | 13 | 5 |
| 2 | Aluron CMC Warta Zawiercie | 17 | 36 | 12 | 5 |
| 3 | BOGDANKA LUK Lublin | 18 | 36 | 12 | 6 |
| 4 | Asseco Resovia Rzeszów | 18 | 34 | 12 | 6 |
| 5 | Indykpol AZS Olsztyn | 17 | 33 | 12 | 5 |
| 6 | Energa Trefl Gdańsk | 18 | 29 | 11 | 7 |
| 7 | JSW Jastrzębski Węgiel | 18 | 28 | 10 | 8 |
| 8 | PGE GiEK SKRA Bełchatów | 17 | 27 | 9 | 8 |
| 9 | ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 18 | 26 | 8 | 10 |
| 10 | Ślepsk Malow Suwałki | 17 | 21 | 6 | 11 |
| 11 | InPost ChKS Chełm | 18 | 19 | 6 | 12 |
| 12 | Barkom Każany Lwów | 18 | 15 | 5 | 13 |
| 13 | Cuprum Stilon Gorzów | 17 | 15 | 4 | 13 |
| 14 | Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa | 17 | 12 | 3 | 14 |












Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz