40 minut pod wodą i brak reakcji. Tak utonął 10-letni Timi
Tragedia miała miejsce 23 sierpnia 2023 r. Na plaży położonej nad jeziorem Sajmino w Ostródzie odpoczywały wówczas rodziny z dziećmi. Maluchy śmiały się i chlapały w strzeżonym kąpielisku. Wśród nich znajdował się Timi – 10 latek z Ukrainy, który przyjechał do Polski wraz z mamą i siostrą w poszukiwaniu bezpieczeństwa i spokoju.
Niespodziewanie chłopiec zniknął pod wodą. Niestety, mimo obecności ratowników, za późno przystąpiono do interwencji. Według ustaleń prokuratury, Timi miał leżeć na dnie jeziora ok. 40 minut.

Ratownicy usłyszeli zarzuty. Nie przyznają się do winy
Zarzuty w sprawie usłyszało małżeństwo – Katarzyna i Piotr J., pełniący wówczas dyżur na akwenie. Ratowników oskarżono o nieumyślne spowodowanie śmierci i narażenie życia (przestępstwa z art. 160 §2 i §3 Kodeksu karnego). Grozi im do 5 lat więzienia. Katarzyna i Piotr J. nie przyznali się do winy.

Ratownicy Piotr i Katarzyna J.
Od policji do Sądu Najwyższego
Warto dodać, iż zanim wystosowano akt oskarżenia, sprawa ciągnęła się miesiącami. Najpierw prowadziła ją ostródzka policja, a kolejno miejscowy sąd miał odmówić rozpatrzenia wniosku, powołując się na rzekome powiązania jednego z ratowników z policyjnym klubem sportowym. Ostatecznie Sąd Najwyższy zdecydował, że proces odbędzie się w Sądzie Rejonowym w Ostródzie.
Proces stanął w miejscu. Wpłynął wniosek o wyłączenie sędziego
Pierwszą rozprawę zaplanowano na czwartek, 5 lutego. Oskarżeni zjawili się w sądzie. Proces jednak nie wystartował. Wpłynął bowiem wniosek o wyłączenie sędziego. W sprawie rozstrzygać miała Violetta Koprowska-Chudek.
- Informuję, że oskarżycielka posiłkowa i oskarżyciel publiczny złożyli wniosek o wyłączenie mnie, jako sędziego (…) z uwagi na treść podniesionych argumentów, które znajdują się w aktach sprawy (przyp. red. chodzi o potencjalne powiązania z ostródzkimi sędziami) – wskazała sędzia Koprowska-Chudek.

Sąd zdecydował o odroczeniu rozprawy. Nowy termin zostanie wyznaczony z urzędu, a wniosek rozpatrzy sędzia wyłoniony w drodze losowania.
Bliscy chłopca wciąż czekają na odpowiedzi
Rodzina Timiego wciąż czeka na sprawiedliwość.
- Nie chcę zemsty. Nie chcę nagłówków. Chcę tylko jednego: wiedzieć dlaczego. Dlaczego nikt nie pomógł? Dlaczego ci, którzy mieli ratować, nie zrobili nic? - mówiła w rozmowie z dziennikarzami matka 10-latka.

Miejsce pochówku 10-latka
Czytaj również:











Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz