Olsztyńscy radni zdecydowali, że mieszkańcy rozliczający PIT w mieście zapłacą mniej za postój w Strefie Płatnego Parkowania oraz bilety komunikacji miejskiej. Zmiany mają wejść w życie 1 września br.
Różnice w cenach dla „swoich” i przyjezdnych będą znaczące. Osoby nierozliczające się w stolicy regionu za postój do 15 min w podstrefie „C” zapłacą 2,20 zł, z kolei w podstrefie „T” - 1 zł. W przypadku mieszkańców (rozliczających PIT w Olsztynie) będzie to odpowiednio: 1,40 zł i 0,90 zł. W przypadku biletu miesięcznego na komunikację miejską cena dla mieszkańca to 90 zł, a dla osoby spoza Olsztyna 130 zł [WIĘCEJ: Tańszy parking i komunikacja miejska dla rozliczających PIT w Olsztynie].
- Olsztyn docenia tych, którzy współtworzą jego budżet i korzystają z miejskich usług. Tańszy parking i bilety będą odczuwalną ulgą w domowych wydatkach – tłumaczył nowy system prezydent Olsztyna, Robert Szewczyk.
Przyjęte w lutym uchwały dotyczące nowego systemu naliczania opłat zostały niemal jednogłośnie przyjęte przez olsztyńskich radnych.
Decyzja nie podoba się władzom powiatu olsztyńskiego. Starosta Andrzej Abako skierował w tej sprawie pisma do wojewody warmińsko-mazurskiego oraz Rzecznika Praw Obywatelskich. Apeluje w nich o wszczęcie postępowania o stwierdzenie nieważności uchwał z 25 lutego oraz wstrzymanie ich wykonania do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy.
– Wiele razy rozmawialiśmy na ten temat w gronie samorządowców z powiatu, jak i z kolegami z naszego konwentu powiatów i trudno nam się zgodzić z tym, że od pewnego czasu władze Olsztyna zaczęły traktować naszych mieszkańców, jako obywateli drugiej kategorii, aby nie powiedzieć „gorszy sort” - przekazał Andrzej Abako [CZYTAJ WIĘCEJ: Olsztyn łamie prawo ws. cen dla przyjezdnych? Starostwo zawiadamia wojewodę i chce odrzucenia uchwał].
Na działania starosty błyskawicznie zareagował prezydent Olsztyna, Robert Szewczyk i nagrał niespełna dwuminutowy film. Chociaż włodarz miasta zainwestował 10 tys. zł w ratuszowe studio do nagrywania podcastów [WIĘCEJ: Prezydent został podcasterem? Inwestycja w ratuszu], do miejskich spraw regularnie odnosi się z perspektywy samochodu. Tak było i tym razem.
Robert Szewczyk w aucie zaparkowanym przed halą Urania nazwał działania starosty „politycznym populizmem”. - To polityk o zdecydowanie antyolsztyńskich poglądach – grzmiał prezydent i przekonywał, że rozwiązania dotyczące komunikacji i cen biletów są efektem uzgodnień między gminami, a krytyka płynąca ze strony starosty to efekt "nierzetelnego zapoznania się z dokumentami". Prezydent enigmatycznie mówił też o "okradaniu Olsztyna" i osobach, które starają się od lat "osłabiać potencjał" stolicy regionu.
- Olsztyn pozostaje otwarty i przyjazny mieszkańcom całego regionu, ale jako prezydent Olsztyna mam obowiązek w pierwszej kolejności dbać o mieszkańców Olsztyna. Olsztynianie mają płacić mniej. Najniższe ceny biletów miesięcznych w Polsce i bezpłatne przejazdy dla dzieci i młodzieży – to nasze wspólne osiągnięcie i nie pozwolimy go nikomu odebrać – podsumował swoją wypowiedź Robert Szewczyk, przyznając, że towarzyszą mu większe emocje niż zazwyczaj, ponieważ „to bardzo ważna sprawa”.
Dodajmy, że podobne konflikty pomiędzy miastem, które zdecydowało się wprowadzić bonusy dla swoich mieszkańców, a ościennymi gminami wybuchają w całej Polsce. W Małopolsce część radnych Wieliczki uznała program, który promuje mieszkańców Krakowa za dyskryminujący. Sprawa trafiła do prokuratury, która zawnioskowała do rady miasta o rozważenie uchylenia uchwały wprowadzającej Kartę Krakowską.
Między olsztyńskim ratuszem a starostwem atmosfera napięta jest od dłuższego czasu. W minionym roku samorządowcy regularnie wymieniali się uprzejmościami przy okazji sporu o gminę Purda, której kosztem chciał się powiększyć Olsztyn [CZYTAJ RÓWNIEŻ: Starostwo kontratakuje ws. aneksji gminy Purda. Olsztyn ratuje się przed bankructwem?].











Komentarze (7)
Dodaj swój komentarz