W poniedziałek (23 marca) około godziny 15 policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie zostali powiadomieni o mężczyźnie, który miał ciągnąć psa na sznurku przywiązanym do motoroweru. Funkcjonariuszy powiadomiła o tym osoba, która widziała to zdarzenie. Policjanci pojechali we wskazanym przez zgłaszającego kierunku.
Po drodze na trasie Borowe – Grabowo w powiecie mrągowskim spotkali inną osobę, która również była świadkiem bulwersującego i okrutnego zachowania motorowerzysty. Ten świadek zdążył nagrać krótki film obrazujący zachowanie mężczyzny. Nagranie zostało przekazane policjantom, którzy szybko ustalili dane i adres zamieszkania mężczyzny podejrzewanego o dokonanie tego czynu.
Funkcjonariusze pojechali pod ustalony adres. Na miejscu zastali 72-latka i zaparkowany motorower. Policjanci odnaleźli miejsce, gdzie mężczyzna ukrył truchło psa. Znajdowało się ono na polu około 200 metrów od zabudowań i było przysypane kamieniami.
Policjanci ustalili, że 72-latek otrzymał tego psa około 2 lata temu i od tamtej pory się nim zajmował. W ostatnim czasie pies miał być agresywny wobec innych zwierząt w tym gospodarstwie, dlatego mężczyzna chciał się go pozbyć i podrzucił go na posesję swojej znajomej. Ta jednak kazała mu go zabrać z powrotem. Przyjechał po niego motorowerem.
Na miejscu interwencji wykonane zostały oględziny, podejrzewany o uśmiercenie psa 72-latek został zatrzymany, a truchło psa zabezpieczone do dalszych badań. Wynik badań, który ma pomóc ustalić co było bezpośrednią przyczyną śmierci zwierzęcia oraz relacje świadków i zabezpieczony materiał dowodowy posłużą prokuratorowi do podjęcia decyzji w sprawie zarzutów, jakie usłyszy 72-latek.
Policjanci przy współudziale lekarzy weterynarii sprawdzili również stan i sposób opieki nad innymi zwierzętami, jakie znajdują się w tym gospodarstwie. Nie stwierdzili nieprawidłowości.
Aktualizacja, 31 marca, godzina 16:00
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie poinformowała, że z uzyskanej opinii biegłego wynika, iż przyczyną śmierci psa był wstrząs spowodowany rozległymi uszkodzeniami tkanek miękkich oraz duszeniem linką zaciśniętą wokół szyi. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego Mieczysławowi K. przedstawiono zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad psem, czego wynikiem była śmierć zwierzęcia. Czyn ten jest zagrożony karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Mieczysław K. przyznał się w całości do stawianego mu zarzutu i złożył obszerne wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji. Postępowanie jest w toku.











Komentarze (8)
Dodaj swój komentarz