Minister: droga jest zapisana w programie
Podczas konferencji po posiedzeniu komisji w Olsztynie wiceminister Stanisław Bukowiec został zapytany o przyszłość S16 między Mrągowem a Ełkiem.
- Realizujemy program budowy dróg krajowych i autostrad. I w tym programie, programie rządowym, ta droga jest zapisana. Więc naszym obowiązkiem jest zrealizowanie tego zadania - powiedział Bukowiec.
Wiceminister odniósł się też do procedury środowiskowej prowadzonej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Olsztynie.
- Oczywiście są problemy, o których wszyscy wiemy, ale pani dyrektor RDOŚ zapowiedziała dziś, że będzie skracała te terminy. Bierzemy to za dobrą monetę - mówił.
To ważny sygnał ze strony rządu, bo postępowanie w sprawie decyzji środowiskowej dla S16 w wariancie C nadal trwa.

Konferencja prasowa po spotkaniu w Olsztynie sejmowej Komisji Infrastruktury
fot. Dominika Wrotek / Olsztyn.com.pl
Wariant C pod lupą RDOŚ
Chodzi o północny korytarz S16, biegnący powyżej Użranek i poniżej Rynu. Wcześniej Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad próbowała uzyskać decyzję dla wariantu B, zbliżonego do obecnej DK16 i przebiegającego w rejonie Mikołajek. Ten wariant został jednak odrzucony przez RDOŚ jako zagrażający siedliskom żółwia błotnego.
Wariant C miał być lepszą alternatywą dla wariantu B. Od początku spotyka się jednak z dużą krytyką. Przeciwko temu przebiegowi mieszkańcy gmin Ryn i Mrągowo złożyli ponad 10 tys. podpisów. Protestujący argumentowali, że ekspresówka w tym miejscu może zniszczyć bezecnny mazurski krajobraz oraz negatywnie wpłynąć na turystkę w regionie.
Najwięcej zastrzeżeń dotyczy rejonu jezior Juksty i Tałty. Stowarzyszenie Ochrony Krajobrazu Ziemi Mrągowskiej i Ryńskiej wskazywało, że planowane obiekty mostowe oznaczałyby bezpośrednią ingerencję w akweny, a także stałe źródło hałasu, światła i zanieczyszczeń w miejscu ważnym dla gatunków chronionych.

Spotkanie sejmowej Komisji Infrastruktury w Ełku
Sprzeciw zgłaszała także gmina Mrągowo
Krytyka wariantu C nie pochodzi wyłącznie od organizacji społecznych. Negatywną opinię do RDOŚ przekazał również Urząd Gminy w Mrągowie. Samorząd wskazywał, że planowana trasa w blisko 20 proc. przebiegałaby przez teren gminy, w tym przez obszary cenne przyrodniczo i krajobrazowo.
Gmina podnosiła także argument turystyczny. Wójt Piotr Piercewicz zwracał uwagę na estakady nad jeziorami Juksty i Tałty, które - zdaniem samorządu - mogłyby znacząco zmienić krajobraz i obniżyć atrakcyjność okolicy dla mieszkańców oraz turystów.

Spotkanie sejmowej Komisji Infrastruktury w Ełku
Społecznicy chcą innych rozwiązań
Przeciwnicy wariantu C podkreślają, że nie są przeciwko poprawie komunikacji na Mazurach. Kwestionują przede wszystkim skalę i przebieg inwestycji. W składanych wcześniej uwagach wskazywali m.in. na potrzebę analizy korytarzy alternatywnych, modernizację obecnej DK16 albo rozwiązanie w przekroju 2+1.
Stowarzyszenie „Sadyba” zarzuca drogowcom brak analizy rozwiązań w alternatywnych korytarzach. Społecznicy powoływali się też na opracowanie Fundacji dla Biebrzy, które podważało sens budowy ekspresówki przez Mazury i wskazywało na niższe prognozy ruchu niż te przyjmowane przez GDDKiA. Według tego opracowania na wylocie S16 z Orzysza w kierunku Ełku w 2040 r. miałoby jeździć niespełna 14 tys. pojazdów na dobę, podczas gdy wyliczenia drogowców mówiły o 19 tys.
Zdaniem przeciwników inwestycji ważne jest również to, że obecnie rozważane warianty powstawały wiele lat temu, w innych realiach społecznych, środowiskowych i transportowych. Dlatego - jak przekonują - przebieg S16 powinien zostać ponownie przeanalizowany.

Spotkanie sejmowej Komisji Infrastruktury w Ełku
Nowy aneks do raportu środowiskowego
W sprawie pojawił się także nowy dokument. RDOŚ w Olsztynie poinformował, że GDDKiA przedłożyła Aneks nr 3 do raportu oddziaływania na środowisko dla wariantu C. Dokument jest odpowiedzią na wezwanie RDOŚ z 4 marca 2026 r. oraz m.in. na uwagi Warmińsko-Mazurskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. RDOŚ przekazał aneks do Wód Polskich w Białymstoku oraz do sanepidu.
Najwięcej pytań może budzić fragment dotyczący orlika krzykliwego. Z aneksu wynika, że wariant C wymaga korekty w rejonie stref ochronnych tego gatunku. Korekta ma omijać strefę ochrony całorocznej, ale nadal pozostawia częściową kolizję ze strefą ochrony okresowej. Jednocześnie załącznik dotyczący stref ochrony ptaków został wyłączony z udostępniania w ramach udziału społecznego.
Czy potrzebny jest nowy wariant?
Po posiedzeniach Komisji Infrastruktury w regionie widać, że rząd chce kontynuować inwestycję i przyspieszyć procedury. Z dokumentów oraz uwag społecznych wynika jednak, że wariant C nadal budzi poważne zastrzeżenia. Dalsze procedowanie tego przebiegu może więc oznaczać kolejne protesty i pogłębienie konfliktu wokół inwestycji.
Przeciwnicy tej trasy wskazują, że Mazury potrzebują lepszych dróg, ale nie kosztem jezior, krajobrazu i terenów cennych przyrodniczo. Ich zdaniem rząd powinien ponownie przeanalizować przebieg S16, zamiast ograniczać dyskusję do tego, jak szybko zakończyć procedurę środowiskową.
W praktyce mogłoby to oznaczać konieczność zmiany Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych do 2030 r. z perspektywą do 2033 r. Jeśli obecny program zakłada realizację ekspresówki w wariancie, który budzi tak duży opór społeczny i przyrodniczy, coraz częściej będzie wracać pytanie, czy nie należy wytyczyć nowego przebiegu.
Nowy wariant mógłby być szansą na znalezienie bardziej kompromisowego rozwiązania, choć jednocześnie wydłużyłby cały proces realizacji inwestycji.
Na razie decyzja środowiskowa dla S16 w wariancie C nie została wydana. Sprawa pozostaje otwarta.

Konferencja prasowa po spotkaniu sejmowej Komisji Infrastruktury w Ełku










Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz