Pobili i okradli mężczyznę, który chciał ich podwieźć

Kara do 12 lat pozbawienia wolności grozi dwóm mieszkańcom gminy Ostróda. Janusz S. i Adam K. chcieli jechać na dyskotekę skradzioną toyotą. Gdy nie udało im się uruchomić auta, zatrzymali inny przejeżdżający pojazd. Mężczyźni pobili i okradli kierowcę audi, gdy ten nie chciał ich podwieźć.

Do zdarzenia doszło w sobotę późnym wieczorem na krajowej 16 w miejscowości Lipowo. Janusz S. i Adam K. postanowili wybrać się na dyskotekę. Nie mieli czym jechać, więc wpadli na pomysł, by ukraść wcześniej upatrzone auto. Sprawcy wypchnęli toyotę z prywatnej posesji na ulicę i tam próbowali ją uruchomić. Nie udało się to jednak, mężczyźni zatrzymali więc inny przypadkowo przejeżdżający pojazd. Z samochodu brutalnie wyciągnęli kierowcę i kazali mu wsiąść do toyoty. Pokrzywdzony miał to zrobić, aby na tapicerce auta zostały właśnie jego odciski palców. Sprawcy pobili 20-latka i ukradli jego telefon i pieniądze. Janusz S. i Adam K. próbowali odjechać samochodem pokrzywdzonego, lecz zrezygnowali, kiedy usłyszeli dźwięk policyjnych syren.

Policjanci zatrzymali Janusza S. na gorącym uczynku, kiedy uciekał z porzuconego audi. 31-latek trafił do policyjnego aresztu. W trakcie zatrzymania miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Kilka godzin później policjanci zatrzymali jego wspólnika. To Adam K. spod Ostródy. 27-latek podzielił los swojego kolegi.

Podejrzani już usłyszeli zarzuty. Teraz za popełnione przestępstwa grozi im kara nawet do 12 lat pobawienia wolności. Policjanci wspólnie z prokuratorem będą wnioskowali o tymczasowy areszt wobec 27 i 31 latka.

Źródło: KWP Olsztyn/własne

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz