Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
02.09.2026 Juliana, Stefana, Wilhelma Pogoda 15/19

"Olsztyn to księgarska pustynia". Po 29 latach zniknęła księgarnia „Logos” przy ul. Kołobrzeskiej [ZDJĘCIA]

Izabela Nowakowska ·
"Olsztyn to księgarska pustynia". Po 29 latach zniknęła księgarnia „Logos” przy ul. Kołobrzeskiej [ZDJĘCIA]
Księgania „Logos” została zamknięta od dnia 14 stycznia 2025 roku. Funkcjonowała 29 lat. Na zdjęciu Łukasz Okuniewski, prezes Książnicy Polskiej, do której należała księgarniaFot. Łukasz Kozłowski, Izabela Nowakowska / Olsztyn.com.pl

W ostatnich dniach z olsztyńskiego rynku zniknęła księgarnia "Logos", filia sieci Książnica Polska. Było to miejsce z niemal trzydziestoletnią tradycją. W rozmowie z naszym portalem Łukasz Okuniewski, prezes Zarządu Książnicy Polskiej, opowiedział o przyczynach zamknięcia filii, sytuacji na rynku książki, a także planach spółki na najbliższy rok.

Polacy czytają

Raport Biblioteki Narodowej o czytelnictwie z 2024 roku pokazuje, że w ostatnim czasie Polacy czytają chętniej. 43% respondentów przyznało się do tego, że w 2023 roku przeczytało co najmniej jedną książkę. To wzrost o 9 punktów procentowych w stosunku do lat 2022-2021 i jednocześnie najwięcej od 10 lat.

Wpływ na pozytywne statystyki ma większa dostępność i różnorodność wydań. Poza tym, coraz popularniejsze, oprócz wydań papierowych, stają się e-booki i audiobooki. Jednak, o ironio, mimo rosnącego zainteresowania książkami, sytuacja stacjonarnych księgarni jest coraz gorsza.

Księgarni coraz mniej

Według danych Instytutu Książki w ciągu czterech lat (2019-2023) w Polsce zamknięto ponad 200 placówek. W najtrudniejszej sytuacji są najmniejsze, niesieciowe księgarnie, często zarejestrowane jako jednoosobowe działalności gospodarcze.

Takie firmy najczęściej upadają, a te, które nadal funkcjonują rzadko są w stanie na siebie zarobić. Dlaczego? Papierowe wydania można kupić już właściwie wszędzie, nie tylko w księgarni. Na poczcie przy okazji opłacania rachunków, czy też stojąc w kolejce w markecie.

List otwarty od księgarzy

W lutym 2024 roku księgarze i osoby powiązane z rynkiem księgarskim wspólnie wystosowały list otwarty do wszystkich polityków i samorządów w Polsce. Powrócił w nim temat ustawy o ochronie rynku książki. Miałaby ona regulować rynek wydawniczy i  sprzedaż detaliczną.

Celem tej regulacji byłoby głównie zobowiązanie importerów i wydawców do ustalenia na określony czas, jednakowej ceny książek, która obowiązywałaby wszystkich sprzedawców końcowych (księgarnie sieciowe, sklepy wielobranżowe, kioski, czy księgarnie internetowe).

Jedną z osób która podpisała się pod listem był Łukasz Okuniewski, prezes Zarządu Książnicy Polskiej, olsztyńskiej sieci ponad 50 księgarni w całej Polsce. Jest on osobą, która bardzo dobrze zna bolączki rynku księgarskiego.

W styczniu tego roku została zamknięta księgarnia Logos przy ul. Kołobrzeskiej 5, jedna z trzech olsztyńskich filii Książnicy Polskiej. Funkcjonowała od 1996 roku. Mieliśmy okazję porozmawiać z Okuniewskim i zapytać o aktualną sytuację spółki, o możliwości poprawy sytuacji księgarni stacjonarnych, a także o to, czy księgarnia musi przypominać sklep wielobranżowy, by na siebie zarabiać?

Olsztyn to księgarska pustynia

Zdaniem Łukasza Okuniewskiego w dzisiejszych czasach funkcjonowanie księgarń w dużej mierze uzależnione jest od pomocy lokalnych władz. Jako przykład pozytywnych praktyk wskazuje Gorzów Wielkopolski. Olsztyn, zdaniem naszego rozmówcy, ma pod tym względem dużo do nadrobienia.

- Pomoc dla księgarń jest najczęściej bardzo lokalna i sprowadza się do obniżenia czynszu za najem lokalu, jeśli jest to lokal miejski. Na przykład w Gorzowie Wielkopolskim obniżono ceny takiej powierzchni o 90%. Natomiast w Olsztynie takiej pomocy nie ma i podejrzewam, że nie będzie, ponieważ żadna z tych istniejących nadal księgarni nie jest w lokalu miejskim. W naszym mieście już prawie nie ma księgarń, nie znam drugiej tak dużej miejscowości, która miała by jedynie cztery stacjonarne punkty sprzedaży książek, jeśli chodzi o księgarstwo, Olsztyn to pustynia - podsumowuje gorzko Okuniewski.

Prezes Książnicy Polskiej dodał, że branża nie ma systemowego wsparcia, a List Otwarty z lutego ubiegłego roku tej sytuacji nie zmienił: od jakiegoś czasu o planowanej ustawie zrobiło się cicho.

- Na poziomie lokalnym, w Olsztynie, tej pomocy również nie ma i to się już raczej nie zmieni, bo tu nie ma już co ratować. Ta pomoc była potrzebna 10 lat temu - stwierdził.

Co zadecydowało o tym, że Logos został zamknięty?

Księgarnia Logos zniknęła z olsztyńskiego rynku w tym miesiącu. Jak powiedział nam Łukasz Okuniewski, od dawna filia Książnicy notowała coraz gorsze wyniki. Inną kwestią był stan techniczny budynku, który „nie zachęcał do wejścia”.

- Logos już od jakiegoś czasu był księgarnią tonącą. Jeszcze niedawno byliśmy w stanie pokryć jej utrzymanie z dochodów uzyskiwanych przez inne filie. Zeszły rok okazał się jednak rokiem decydującym, nie tylko ze względu na wspomniany wcześniej kryzys gospodarczy. Ta księgarnia zarabiała w dużej mierze na podręcznikach. Tamten rok był specyficzny, ze względu na to, że do pierwszej klasy liceum poszło dużo mniej uczniów - tłumaczy prezes Okuniewski.

I dodaje: - Także stan samego lokalu, jak i pawilonu, w którym się mieścił, nie zachęcał do wejścia potencjalnego klienta. A jednocześnie czynsz za ten lokal był niemały. Bardzo mi tej księgarni szkoda, gdyż była to księgarnia z tradycjami, na rynku od prawie 30 lat, pod szyldem naszej sieci ponad 25. Sam pamiętam ją jeszcze z czasów gdy byłem dzieckiem, była wizytówką tego osiedla. Ale potencjał tego miejsca i lokalizacji po prostu już się wyczerpał.

Logos wróci w nowym miejscu?

Prezes Książnicy Polskiej nie planuje na razie zapełniać pustki po zlikwidowanym niedawno Logosie. Sytuacja gospodarcza w kraju, jak i na rynku lokalnym, wg. niego nie pozwala teraz na otwarcie nowej księgarni od zera: - Nie zamykamy się absolutnie na możliwość otwierania księgarń w Olsztynie, ale obiektywnie trudna sytuacja gospodarcza i klimat na rynku książki nie zachęcają do podjęcia takiego ryzyka.

Nasz rozmówca, Łukasz Okuniewski

Asortyment księgarni - czy niedługo będzie jak na poczcie?

Sprzedawanie wyłącznie książek stało się nieopłacalne. Dlatego przedsiębiorcy poszerzają asortyment o tzw. "mydło i powidło". Łukasz Okuniewski przyznaje, że choć walczy o zachowanie „rysu księgarskiego” swojej działalności, czasami trzeba iść na ustępstwa i urozmaicać ofertę o inne produkty.

- Wczoraj byliśmy w księgarni, nie naszej, w innym mieście. Pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją: nad wejściem jest szyld „Księgarnia”, a w środku trzy regały z książkami. W dużym lokalu. Poza tym jest mnóstwo artykułów papierniczych, słodyczy i chemii z Niemiec - mówi prezes Książnicy Polskiej.

Okuniewski wylicza, że teoretycznie w Polsce jest około tysiąc księgarni, ale jeśli odliczymy sieci (są trzy: Książnica, Empik i Świat Książki), to zostanie ich czterysta. Z tych czterystu „prawdziwych księgarni”, gdzie książka stanowi 80% udziału w obrocie, jest około stu w całym kraju - przekonuje nasz rozmówca.

- Chcemy zachować rys księgarski, aczkolwiek musimy ofertę rozszerzyć, bo z samej książki byłoby nam trudno się utrzymać. Chcemy wprowadzać tzw. rzeczy ładne, prezentowe, ale takie, które się z książką nie gryzą. Nie ukrywam, że i w naszej sieci są takie filie, w których książka nie daje już nawet 50% obrotu - tłumaczy Łukasz Okuniewski.

Prezes Książnicy Polskiej podkreślił, że nie rezygnuje całkowicie z planów otwarcia nowych placówek w Olsztynie. Czeka tylko na odpowiedni moment.

- Mimo trudnej sytuacji chcemy się rozwijać. Mamy pomysł założenia własnego wydawnictwa regionalnego. To jest plan już na ten rok - podsumowuje prezes Okuniewski.

Komentarze (46)


  • Gutek 2025-01-29 00:51
    Olsztyn to pustynia, Olsztyn to wiocha zabita dechami z marną pomocą władz na co kolwiek, ALE są tramwaje i tylko to się liczy.
    Odpowiedz 6 2
  • Pan de 2025-01-28 17:17
    Wszystkiego brakuje w tym smutnym jak PiS...a mieście .Stomil drogi chodniki imprezy i potem książki i oświata .
    Odpowiedz 8 4
  • Olosmolo 2025-01-28 11:57
    Teraz liczą się tylko super hiper sklepy.....po co komu kultura....do komunikowania wystarczy 300 słów..... tragedia......( Pan tu nie stał )....
    Odpowiedz 11 2
  • Mieszkaniec 2025-01-28 11:36
    To widać, słychać i czuć na ulicach i w urzędach wtórny analfabetyzm .
    Odpowiedz 7 0
  • Czytacz 2025-01-28 10:23
    Nie wiem czy uchował się antykwariat, który kilka ostatnich lat też się tam mieścił. Jeśli musiał być zamknięty, to większa strata niż ta księgarnia. Aczkolwiek każdej zamykanej księgarni szkoda.
    Odpowiedz 1 1
  • 345678 2025-01-28 08:31
    Po co nam książki i nauka, wystarczy dużo religii i kościołów.
    Odpowiedz 9 15
  • Bozon.Sebixu 2025-01-28 07:55
    A może dwa słowa na temat stanu technicznego tego budynku?
    Odpowiedz 18 4
  • HGWXIX 2025-01-28 07:50
    Bo hołota czytać nie potrafi. Spora ilość skończyła edukację na literach A B C. A dalej już się nie chciało. I potem robią jako pańszczyźniani u dziedzica.
    Odpowiedz 12 6
  • Mój podpis 2025-01-28 07:26
    Pamiętam lokal, swego czasu to było chyba jedyne miejsce gdzie można było kupić wprowadzone w tym okresie podręczniki do angielskiego, około 27 lat temu czy coś blisko tego...
    Odpowiedz 11 1
  • Tomasz 2025-01-28 05:53
    To ktoś jeszcze czyta książki? Takie prawdziwe papierowe. Ktoś jeszcze pamięta zapach nowej, pierwszy raz otworzonej książki? Albo tej ileś tam razy przeczytanej z antykwariatu lub z biblioteki?
    Odpowiedz 8 7
  • Minister 2025-01-28 04:05
    Idealne miejsce pod nowy wieżowiec jeszcze tylko ubija pizzerie i dywaniarzy i można burzyć i nowe budowac
    Odpowiedz 24 1
  • mik 2025-01-28 00:21
    tam księgarnia Logos istniała już z 33 lata temu.... pamiętam bo chodziłem tam na studiach
    Odpowiedz 10 1
  • Czytamy !!! 2025-01-28 00:05
    Nieprawda !!!! Tak jak czytałam w wieku szkolnym 7- 25 , tak czytam do dziś . Żadna pisowska małpa nie odbierze mi tego .
    Odpowiedz 5 4
  • Sygnalistka 2025-01-27 22:54
    Dużo książek przeczytałam - raz mąż wyjechał - poszłam do sąsiadki po książkę i wzięła mnie razem z mężem - dowiedziałam się co to orgazm. Mózg zatrybil mi i już na PiS nie głosuje ani nie chodzę do kościoła - rozmawiam z bogiem normalnie
    Odpowiedz 24 6
  • Nieścisłości 2025-01-27 20:44
    "Funkcjonowała od 1996 roku." - naukę w technikum rozpoczynałem w 1989 roku i tam kupowałem podręczniki do przedmiotów zawodowych. Księgarnia tam już była. Nie pamiętam czy nazywała się Logos.
    Odpowiedz 21 1
  • Taki rynek 2025-01-27 20:35
    W internecie można kupić książkę o 30-40% taniej z dostawą do domu niż w księgarni stacjonarnej. Ponadto dyskonty i markety oferują dużo tytułów na wyprzedażach (prawie "na wagę"). Do tego dochodzą ebooki w abonamencie. Czytelnicy głosują portfelem.
    Odpowiedz 26 4
  • Sjk 2025-01-27 20:23
    Poprzedni rząd ale i obecny zajeżdżają przedsiębiorców ale ludzie wybrali to mają. Zamykają się firmy z różnych dziedzin i nie zapowiada się aby było lepiej. Zresztą ceny kosmiczne to ludzie najpierw odmówią sobie książki żeby masło kupić niż odwrotnie :)
    Odpowiedz 25 0
  • Zi0m 2025-01-27 20:07
    Dziś się nie czyta tylko ogląda memy z pieskami, potem zamiast do księgarni to z psieckiem na trawnik stawiać klocki.
    Odpowiedz 21 9
  • 100%olsztyniak 2025-01-27 20:03
    Bardzo smutna wiadomość .Szkoda że nie wspomniano że w tej ksiegarni znajdował się również antykwariat.Olsztyn to miasto wojewódzkie wyłącznie z nazwy
    Odpowiedz 1 0
  • Puella 2025-01-27 19:23
    Trochę przestarzale poglady i bez polotu na przyszłość Być moze tylko oficjalnie Do tego olsztynskie starzejace sie społeczenstwo a mlodsze pokolenia zestresowane realiami finansowymi i mamy efektponadto są inne jeszcze powody ale doradzrwo kosztuje.
    Odpowiedz 11 7

Przeczytaj także