Piotr Tyszkiewicz Dorotowo 3 E: Wybory samorządowe- szukamy lwów

Oczywiście wziąłem udział w wyborach. Wierzę, że tylko aktywność społeczno- polityczna nas- zwykłych obywateli- może cokolwiek zmienić w Polsce oraz w naszych małych ojczyznach. Prawdziwy sportowiec nie marudzi, tylko walczy o lepszą przyszłość kraju, regionu i... swojej rodziny. Takim podstawowym aktem obywatelskim świadczącym o zdrowej obywatelskiej mentalności jest... akt wyborczy.

Jak ważną rolę spełnia samorząd w finansowaniu sportu nie muszę mówić. Budowy i remonty stadionów, boisk, hal sportowych, basenów, stypendia dla młodych sportowców do wsparcia finansowego klubów włącznie- taki udział mają aktualnie samorządy w finansowaniu szeroko pojmowanego sportu.

Niestety w toku kampanii wyborczej nie spotkałem się z kompleksową wizją wspierania sportu piłki nożnej. Kandydaci na prezydentów, burmistrzów, wójtów oraz radnych troszkę „pływają” w tym temacie. Od kilku lat mam wyrobione zdanie na ten temat, a mianowicie, że samorząd powinien wspierać finansowo bazę szkoleniową tj. hale, stadiony, boiska etc. oraz... trenerów. Etaty dla trenerów z kasy miast i miasteczek, po spełnieniu kryteriów jakościowych, mogą wreszcie podnieść rangę tego zawodu i poziom szkolenia w Polsce i być prawdziwym systemowym przełomem. Młodzi piłkarze nie potrzebują stypendiów, tylko znakomitej, najlepszej z możliwych opieki szkoleniowej.

Co mamy? Mamy pompowanie kasy nas podatników w kluby, które za te pieniądze uprawiają tanią propagandę sukcesu, która polega na awansie zespołu seniorów z drugiej ligi do pierwszej, z trzecie do drugiej etc. A w tym samym czasie jakość szkolenia jest mierna, ponieważ nie ma spójnego pomysłu na szkolenie dzieci i młodzieży!

Finansowanie przez samorządy bazy szkoleniowej wraz z trenerami pozwoli klubom i związkowi na zajęcie się szkoleniem specjalnym dla trenerów. W tym zakresie piłkarskie związki lokalne i związek centralny robią serdecznie za mało... Może wreszcie zaprezentowany zostanie nowoczesny, zunifikowany program szkolenia dzieci i młodzieży? Zabraknie co prawda kasy na propagandę ligową, ale to... bardzo dobrze.

Za 10 lat odbijemy sobie to z nawiązką mając masę talentów na boiskach ligowych. Jednocześnie powstanie klasa trenerów, która będzie zdolna do szkolenia na europejskim poziomie. Takie docelowe finansowanie futbolu pozwoli na odcięcie tzw. działaczy od naszej kasy. To szansa dla menedżerów potrafiących pozyskiwać pieniądze od sponsorów. „Trudne pieniądze” racjonalizują sposób ich wydawania... Alternatywą jest karmienie nas tanią propagandą „sukcesów” lokalnej drużyny przy systematycznie obniżającym się poziomie sportowym.

Czy miast szkolenia dzieci i młodzieży wolimy utrzymywać klasę próżniaczą działaczy? Mam przekonanie, że polityka samorządów w zakresie finansowania klubów piłkarskich może stać się przełomem systemowym, który sprawi, że zapewnimy sobie... przyszłość. Obecny stan jest nie do zaakceptowania. Życzę nowo wybranym władzom samorządowym dobrych pomysłów na piłkę nożną i proszę... nie powielajcie starych błędów.

Czekamy na wyniki wyborów samorządowych z nadzieją na duże zmiany. Kiedyś usłyszałem od kolegi menedżera, w jednym z polskich ligowych klubów, że przy wyborze trenera kieruje się powiedzeniem, że lepszy lew na czele stada baranów, niż baran na czele stada lwów...

Nasze mała ojczyzna potrzebuje lwów do liderowania, a nie do stada.

 

Licencjonowany menedżer piłkarski,
footballidea.pl Doszkalanie Indywidualne
mail: biuro@piotrtyszkiewiczteam.pl
tel. 609 184 000
http://footballidea.pl/pracuj-z-teamem,13.html

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz