Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się

Piłka ręczna. Olsztyńscy szczypiorniści grający w Lidze Centralnej znowu bez punktów

Piłka ręczna. Olsztyńscy szczypiorniści grający w Lidze Centralnej znowu bez punktów
Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Tym razem spotkali się w Zamościu w meczu z tamtejszą Padwą. I po raz drugi w tych rozrywkach nie udało się im pokonać rywali.

reklama

Olsztynianie pojechali do odległego Zamościa na mecz już w piątek. Zrobili więc to, co należało przed tak trudną i ważną ligową konfrontacją. To bowiem był dla dla nich mecz z cyklu być albo nie być. Obie ekipy do najsilniejszych zespołów nie należą, więc dla jednaj i drugiej zwycięstwo miało duży ciężar gatunkowy. W pierwszej rundzie lepsi okazali się piłkarze ręczni z Zamościa, pokonując w Biskupcu gospodarzy 21:23.

Podopieczni trenera Igora Stankiewicza byli więc mocno zdeterminowani w rewanżu za tamtą porażkę. Nie było to jednak takie proste, bo rywale Warmii wzbogacili się ostatnio o byłego zawodnika Azotów Puławy Kacpra Adamczuka, który zdobył 6 bramek w ich styczniowym meczu ze Śląskiem Wrocław (34:37).

Spotkanie zaczęło się od prowadzenia Padwy 3:0. Niezrażeni tym niepowodzeniem olsztynianie z mozołem odrabiali straty (1:4., 3:5, 4:6) i w 19 min. w końcu remisowali (10:10). Kiedy w 42 min. Warmia Energa, po bardzo dobrej grze prowadziła 19:22, sądzono, że wreszcie dowiezie do końca korzystny dla siebie wynik W tym jednak momencie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, olsztynianie zaczęli seryjnie popełniać proste błędy co z zimna krwią wykorzystali dużo fizyczni silniejsi gospodarze.

- Po 3:0 uporządkowaliśmy grę, grając dobrze w obronie i dość skutecznie w ataku - skomentował występ swych podopiecznych trener Igor Stankiewicz. - Na przerwę schodziliśmy z jednobramkowym prowadzeniem i nadzieją na dalszą dobrą grę. Odskoczyliśmy na trzy bramki, ale ta przewaga zdołała się utrzymać tylko do 48 minuty, no i wtedy zaczęły się nasze typowe problemy z prostymi błędami i oddawaniem nieskutecznych rzutów. Nasz bramkarz Bartosz Makowski ratował zespół kilka razy z opresji, ale my nie potrafiliśmy tego wykorzystać do zdobycia bramek.

Kolejny mecz Warmia zagra 12.02 w Wieluniu z tamtejszym MKS-em.

Padwa Zamość - Warmia Energa Olsztyn 27:25 (15:16)

Warmia Energa Olsztyn: Makowski, Kaczmarczyk - Didik (6), Klapka (5), Zamełka (4), Malewski (2), Reichel (2), Chełmiński (1), Gruszczyński (1), Konkel (1), Kopyciński (1), Laskowski (1), Stępień (1)

Lech Janka

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz
Odpowiadasz na komentarz.
Zaloguj się i odblokuj lepsze komentarze. Historia, wyróżnienie i dodatkowe opcje w Twoim profilu. Zaloguj się

  • Warmia FAN 2022-01-31 16:18:58 188.147.*.*
    Walczyć WARMIA , walczyć !!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 0

Proponowane artykuły