Niebezpieczne statystyki
Blisko 700 Polaków, którzy w ciągu ostatnich 5 lat przeszli planowany zabieg chirurgiczny, wzięło udział w specjalnym badaniu (współautorstwa Polmedi Group). Miało ono na celu ocenę stanu prowadzenia prehabilitacji, czyli przygotowania pacjenta do zaplanowanej wcześniej operacji. Autorzy raportu chcieli m.in. sprawdzić, czy przekazywane zalecenia przedoperacyjne są dla nich zrozumiałe i możliwe do wykorzystania w praktyce.
Raport pokazuje, że tylko dla 17,2% ankietowanych były one konkretne, wyczerpujące oraz precyzyjne. 59,3% badanych wyraziło przeciwną opinię. 14,3% respondentów nie pamiętało tego, a 9,2% nie potrafiło się określić. Ponadto 41,1% pacjentów uznało otrzymane informacje i zalecenia za niewystarczająco jasne oraz praktyczne do samodzielnego zastosowania.
– Musimy zdać sobie sprawę ze skali problemu. Niemal co drugi pacjent nie rozumie zaleceń przedoperacyjnych i nie potrafi ich wdrożyć. Oznacza to istotnie większe ryzyko powikłań pooperacyjnych. Skuteczna prehabilitacja nie jest dodatkiem ani luksusem, lecz kluczowym elementem jakości leczenia, bezpieczeństwa pacjentów i realnej efektywności systemu ochrony zdrowia – alarmuje Piotr Piątek, współautor raportu i ekspert z Polmedi Group.
Jak komentuje Biuro Rzecznika Praw Pacjenta, lekarze czy pielęgniarki często nie wiedzą, jakie informacje muszą przekazywać pacjentom. Skupiają się na uzyskaniu podpisu na formularzu zgody. Pacjenci natomiast są często zagubieni w procesie leczenia. Nie wiedzą, dlaczego muszą taką zgodę wyrazić, nie rozumieją przekazywanych im informacji na temat czynności medycznych czy danych o stanie zdrowia.
– System opieki medycznej w Polsce jest nastawiony na wykonanie procedury. Nie uwzględnia potrzeb pacjenta, podobnie jak nie tworzy rozwiązań kompleksowych, wspomagających kontakt z nim i zakres udzielanych mu informacji. Wyniki badania wyraźnie to odzwierciedlają – mówi prof. dr hab. n. med. Tomasz Banasiewicz, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Endokrynologicznej i Onkologii Gastroenterologicznej na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu.
Do tego Biuro Rzecznika Praw Pacjenta przypomina, że przepisy prawa wskazują zakres informacji, które powinny zostać przekazane pacjentowi. Mają one obejmować typowe następstwa proponowanego zabiegu, choćby występowały rzadko. Z punktu widzenia personelu medycznego istotne jest zastanowienie się nad tym, co rozsądna osoba – będąca w sytuacji pacjenta – obiektywnie potrzebuje usłyszeć od lekarza.
Zalecenia, które dany człowiek otrzymuje od lekarza, powinny być, o ile to możliwe, dostosowane do niego, jego przypadku i indywidualnej sytuacji zawodowej czy osobistej.
– Niedoinformowanie pacjenta można porównać do organizacji wycieczki bez podawania turyście celu i planu wyjazdu. Prehabilitacja to centrum przygotowania do podróży, jaką w pewnym sensie jest zabieg operacyjny. Kluczem jest informacja, czyli precyzyjna mapa trasy do pokonania. Służy nie tylko poszerzeniu świadomości pacjenta, ale przede wszystkim – bezpieczniejszemu leczeniu – podkreśla prof. Banasiewicz.
Przyczyny i skutki
Raport wykazał też, że 30,5% ankietowanych uznało uzyskane informacje i zalecenia za wystarczająco jasne oraz praktyczne do samodzielnego zastosowania. Jak stwierdza prof. dr hab. n. med. Jerzy Sieńko, krajowy konsultant w dziedzinie chirurgii ogólnej, chirurg związany z Pomorskim Uniwersytetem Medycznym w Szczecinie, tylko świadomy pacjent może współuczestniczyć w procesie leczenia, które nie zaczyna się i nie kończy się na stole operacyjnym. A od jego dyscypliny, podejścia i współpracy w istotnym stopniu zależy efekt końcowy.
– Zaledwie jedna trzecia pacjentów jest w sposób właściwy informowana przed operacją. To niezadawalający odsetek. Oznacza to, że w sumie ok. 70% osób nie w pełni wie, jak przygotować się do zabiegu chirurgicznego i dalszej rekonwalescencji, z perspektywy własnego bezpieczeństwa i zdrowia. Dla samej psychiki pacjentów jest to obciążające, a stres też niezmiernie wpływa na proces leczenia. Poza tym każdy organizm jest inny i wymaga różnych zaleceń przed identycznym zabiegiem – dodaje prof. Sieńko.
Ponadto z raportu wynika, że 28,4% badanych nie potrafiło ocenić tego, czy otrzymane informacje i zalecenia były dla nich wystarczająco jasne oraz praktyczne do samodzielnego zastosowania. Prof. Banasiewicz uważa, że może to wynikać z faktu, iż przekazywane pacjentom informacje są często fragmentaryczne. Trochę mówi lekarz, trochę pielęgniarka podczas zmiany opatrunku, jeszcze trochę inna pielęgniarka z oddziału. W efekcie pacjent sam nie wie, czy dostał pełny zestaw instrukcji. Zdarza się też, że otrzymuje wszystkie zalecenia w momencie wypisu. Jeśli wówczas lekarz jest niedostępny, to chory nie ma możliwości dopytać czy cokolwiek wyjaśnić i rozwiać swoich wątpliwości.
– W całym kraju musimy stworzyć spójny i kompletny system do informowania pacjenta, aby jego wiedza przed operacją była pełna. Dziś możemy korzystać z wielu narzędzi, jak aplikacje i sztuczna inteligencja, ale trzeba proces przekazywania informacji usystematyzować. Poza tym prawdziwa prehabilitacja zawiera w sobie oczywiście spotkanie z chirurgiem, który przeprowadza pacjenta przez cały proces diagnostyczny i przygotowawczy. Rozmowa powinna dawać odpowiedzi na wszystkie pytania i wątpliwości – przekonuje prof. Sieńko.
Jak podsumowuje prof. Tomasz Banasiewicz, duże rozbieżności w ocenach respondentów pokazują, jak niejednolity jest dziś sposób przekazywania informacji przedoperacyjnych. Z jednej strony pacjenci w różnych szpitalach otrzymują inne zestawy zaleceń. Z drugiej strony każdy lekarz pracuje inaczej.
Ktoś, kto ma czas spokojnie porozmawiać z pacjentem na oddziale, przekaże informacje w sposób pełniejszy, podczas gdy lekarz pilnie wzywany na salę operacyjną nie omawia wszystkiego dokładnie. Problem wynika zarówno z braku standaryzacji, jak i z charakteru pracy lekarza, który musi dopasować przekaz do dostępnego czasu. Zalecenia powinny być przekazywane w formie, do której pacjent może wracać, z możliwością kontaktu z oddziałem, gdy pojawią się pytania czy wątpliwości.











Komentarze (3)
Dodaj swój komentarz