To miał być zwykły spacer z psem. Niestety, wydarzył się wypadek komunikacyjny, który wywrócił życie Piotra Jankowskiego do góry nogami. Mężczyzna trafił do szpitala, a jego obrażenia okazały się rozległe.
- Potwierdzono u niego rozległe uszkodzenie mózgu, ostrą niewydolność oddechową, a także liczne urazy i złamania. Konieczne było przeprowadzenie kilku operacji, w tym obustronną trepanację czaszki. Piotr musiał korzystać z respiratora, rurki tracheostomijnej i PEG-a – napisała Sylwia, partnerka poszkodowanego w opisie zbiórki.
Lekarze długo walczyli o jego zdrowie. Trafił m.in. do kliniki "Budzik", gdzie przebywał do końca stycznia 2025 roku.
- Piotr uczy się na nowo mówić, chodzić, wykonywać codzienne czynności – tłumaczyła partnerka. - Niestety, nie odzyskał on świadomości w pełni, ma ogromne problemy z pamięcią, a wielu nazw czy słów uczy się codziennie od nowa.

I przyznała: - Brak wspomnień, świadomości swojego, naszego życia, tego, kim jest, kim był, powoduje, że Piotr czuje się bezradny i zagrożony. To są dla mnie najtrudniejsze momenty.
Jak możemy przeczytać, 45-latek ma lepsze i gorsze dni. Proces rekonwalescencji jest długi oraz pochłania ogromne środki. Mężczyzna odbywa m.in. treningi w ośrodku rehabilitacji neurologicznej. Piotr odzyskał świadomość, natomiast ma problemy z pamięcią. Uważa, że ma... 27 lat. Zmaga się również z problemami emocjonalnymi.
- Specjaliści zasugerowali nam, że poprawę może nam przynieść powrót do Olsztyna, czyli miasta, z którym mój partner był bardzo związany. Znajome otoczenie miało być „paliwem” dla pamięci – opowiadała Sylwia.
I dodała: - Stan Piotra się stabilizuje. Wraca mu powoli pamięć – rozpoznaje wiele miejsc, potrafi też odnaleźć drogę do domu.
Nadal są potrzebne m.in. leki, terapia czy rehabilitacja oraz wsparcie specjalistów. Jest to niezwykle kosztowne, dlatego powstała zbiórka internetowa. Jej celem jest zgromadzenie 100 tys. zł. Do tej pory (24 czerwca 2026 roku) zebrano 25 320 zł.
Zbiórkę można wesprzeć: tutaj.










Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz