Sprawa dotyczy wydarzeń z czerwca 2023 roku. Wtedy według prokuratury Michał A. wraz z Magdaleną T. mieli brutalnie pobić byłą dziewczynę mężczyzny.
Wśród postawionych parze zarzutów znalazło się kopanie po głowie i całym ciele, plucie, uderzanie z główki oraz uderzenie otwartą dłonią w twarz. Z tych powodów Paulina C. doznała powierzchownych obrażeń głowy z sińcami okularowymi obuocznymi. Ponadto, po wyjściu z mieszkania, w którym bita była pokrzywdzona, Michał A., miał uderzyć ją z otwartej dłoni w twarz.
Magdalena T. przyznała się do winy. Została skazana na pół roku wykonywania prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie i zapłatę pokrzywdzonej 1 tys. zł tytułem rekompensaty za doznane krzywdy.
Do zarzucanego czynu nie przyznał się natomiast Michał A., syn olsztyńskiej posłanki PiS, Iwony Arent. Jego sprawa została wyłączona do odrębnego postępowania. Dziś (4 lutego) Sąd Rejonowy w Olsztynie skazał mężczyznę na karę łączną 7 miesięcy ograniczenia wolności, które polegać ma na nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie.

Wyrok doczytała sędzia Katarzyna Kruszewska-Sobczyk
Dodatkowo Michał A. ma zapłacić pokrzywdzonej 3 tys. zł w ramach zadośćuczynienia. Wyrok nie jest prawomocny. Strony nie stawiły się dzisiaj w sądzie.
Prokurator zażądał dla oskarżonego kary łącznej 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania jej na 2 lata. Obrońca oskarżonego wnosił o uniewinnienie swojego klienta.
Sąd argumentując wyrok podkreślał, że para działała wspólnie i w porozumieniu, ale to Magdalena T. była bardziej agresywna w stosunku do pokrzywdzonej.
- To ona bezpośrednio kopała i biła. Niemniej sąd nie zgodził się z obroną, że oskarżony był tylko biernym obserwatorem. Z materiału dowodowego wynika, że oskarżony w pełni akceptował i wspierał działania współoskarżonej. Pojawiały się okrzyki: „bij ją mocniej, uderz”. Oskarżony również zadał uderzenia, ale podkreślę, że o znacznie mniejszym stopniu natężenia, niż współoskarżona – tłumaczyła sędzia Katarzyna Kruszewska-Sobczyk.
Dodatkowo sąd przekonywał, że oskarżony był niekarany, jest osobą młodą i podczas procesu podejmował starania, żeby uporządkować swoje życie. - Sąd ma nadzieję, że oskarżony zrozumiał naganność swojego zachowania – podsumowała sędzia.
Czytaj również:
Posłanka PiS, Iwona Arent, zawiesza działalność. Do sieci wyciekło nagranie











Komentarze (3)
Dodaj swój komentarz