Pod koniec października z 27-latką skontaktował się mężczyzna podający się za pracownika Biura Informacji Kredytowej. Mężczyzna poinformował ją, że ktoś złożył wniosek o pożyczkę na jej dane i tym samym na jej koncie w BIKu powstało „zadłużenie”.
Aby wyzerować limit kobieta musiała wpłacić pieniądze na wskazane przez mężczyznę konto. Pokrzywdzona nie miała jednak gotówki. Zaciągnęła więc kredyt a uzyskane pieniądze przekazała za pomocą kodu BLIK podanego przez oszusta. Przekazana kwota okazała się jednak za mała by skasować wykorzystany limit.
Kobieta utrzymywała kontakt z oszustem jeszcze przez kilka dni. W tym czasie zaciągnęła kilka kredytów na łączną kwotę ponad 270 tysięcy złotych. Pieniądze przekazywała przez kody BLIK lub wpłacała je w automatach do obsługi kryptowalut.
Kiedy w kolejnym banku odmówiono jej udzielenia pożyczki, kobieta skontaktowała się z Biurem Informacji Kredytowej, tym razem z prawdziwym numerem i tam dowiedziała się, że osoba, która wcześniej się z nią kontaktowała, nie jest pracownikiem tej instytucji. Wówczas zorientowała się, że padła ofiarą przestępstwa.







Komentarze (8)
Napisz komentarz-
Ewa
2025-11-05 23:14
27 latka i 270tyś złotych? chyba w połykach
Odpowiedz
1 0
-
pyta
2025-11-05 08:06
co na to jej mąż?
Odpowiedz
0 0
-
Makak
2025-11-05 07:37
Myślenia uczyła się nie w szkole tylko na tik toku. Przecież nauka to bzdura. Będziemy mieli coraz więcej takich myślicieli jak ta dwudziestosiedmiolatka.
Odpowiedz
3 0
-
Rysiek
2025-11-05 06:54
Śmierdzi feeejkiem...27 latka ze zdolnością kredytową na 270 tysiecy? Pracowała w ratuszu że miała tak dobrą umowę o pracę????
Odpowiedz
3 2
-
odebrać jej najpier
2025-11-04 16:16
prawo do głosowania
Odpowiedz
2 0
-
oj,oj,oj
2025-11-04 15:07
skąd się biorą takie "pustaki"?
Odpowiedz
29 3
-
MT
2025-11-04 14:47
A w mózgu, to miała "przeciąg" ?.
Odpowiedz
26 3
-
Nawet
2025-11-04 14:21
mi jej nie jest szkoda.
Odpowiedz
32 3
Napisz komentarz